Ogólnopolska Grupa Dyskusyjna pl.rec.motocykle « Powrót do listy grup

off-road

1

25/10/2006 09:09

RoadRush #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html

--
Hubert XJ600
jak sie dba to sie ma <<

2

25/10/2006 07:28

rychoo rysiek24.WYTNIJ@gazeta.pl

W polsce malo jest takich terenow do jazdy , zlyszalem juz ze zrobilo sie tam
tloczno wrecz i kazdy musi uwazac (nawet na moto) aby mu ktos z boku nie
wjechal. A co najgorsza maszyn przybywa , a terenow do jazdy nie ,kto
bogatszy to jedzie do Rumuni ,inni musza zadowolic sie bieszczadami i
sudetami. Sam latam na enduro z tym ze mieszkam pod Szczecinem i trafiaja sie
lesni turysci niemile nastawieni na off-road ,trudno ja nie zmienie sprzeta
na drogowego a nawet mam plany zmiany na lzejszy i mocniejszy.

--
Wysano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

3

25/10/2006 09:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

witam

cyt.: ...zwracamy si do wszystkich turystw i mieszkacw o poparcie
inicjatywy zapewniajcej bezpieczestwo i spokj na szlakach
turystycznych... z prob o podjcie dziaa w sprawie plagi dzikich
motocrossowcw do szefostwa maopolskiej policji napisaa Regionalna
Dyrekcja Lasw Pastwowych...

i wanie to mnie najbardziej wqrwia w tym popieprzonym kraju, e zamiast
wyznaczy teren dla tych "szalonych motocrosowcw" to juz policj, stra
graniczn i jeszcze niewiadomo co si angauje ... czyli zajebiste pienidze
na benzyn i ludzi, patrole itd. zamiast kupi 2 kilometry tamy kolorowej i
dwie tabliczki postawi "tu mona ry". Czy naprawd w tym kraju nic si nie
zmieni?!! moe taki may apel do wadz lokalnych, eby si zastanowili kto
tak naprawd jest odpowiedzialny za takie tragedie czy ci ktrzy nie maja
gdzie si realizowa, czy ci ktrzy nie pozwalaj si innym cieszy ich
pasj.

pozdrawiam
Marek
crf 250x

4

25/10/2006 09:56

Terror #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

redy w redyWYWALTO@noe.net.pl napisa(a);
i wanie to mnie najbardziej wqrwia w tym popieprzonym kraju, e zamiast
wyznaczy teren dla tych "szalonych motocrosowcw" to juz policj, stra
graniczn i jeszcze niewiadomo co si angauje ... czyli zajebiste
pienidze  na benzyn i ludzi, patrole itd. zamiast kupi 2 kilometry
tamy kolorowej i  dwie tabliczki postawi "tu mona ry". Czy naprawd

Ale dlaczego Lasy Panstwowe? To nie ich broszka.

w tym kraju nic si nie  zmieni?!! moe taki may apel do wadz
lokalnych, eby si zastanowili kto  tak naprawd jest odpowiedzialny za

Oooo, juz myslalem, ze kolega nie pomyslal, a jednak tak :)
Wladze lokalne pewnie i powinny o tym pomyslec, ale na pewno nie nalezy to
do obowiazkow Lasow Panstwowych. Oni jedynie moga przegonic z lasow
wszytkich motocyklistow

takie tragedie czy ci ktrzy nie maja  gdzie si realizowa, czy ci
ktrzy nie pozwalaj si innym cieszy ich  pasj.


Wiesz, twoja pasja sa motocykle, inni pasjonuja sie lasem, cisza, grzybami,
obserwowaniem zwierzyny itp. itd. Widzisz jakis dysonans?

--
__________________________________________
Terror | B12 | adwokat diaba?
GG: 52182 | Masz pytanie: http://tinyurl.com/9m9fd
Archiwum: www.news.riders.pl | FAQ: http://tinyurl.com/8qpev

5

25/10/2006 10:14

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

strzalka

Uytkownik "Terror" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:ehn5bq$c1t$1inews.gazeta.pl...
[ciach]
Wiesz, twoja pasja sa motocykle, inni pasjonuja sie lasem, cisza,
grzybami, obserwowaniem zwierzyny itp. itd. Widzisz jakis dysonans?

dlatego powinno si wyznacza tereny dla motocyklistw - i kto wie moe i
dla grzybiarzy te
chodz tacy grzybiarze i papierochy pal podczas zbierania i czasami si co
zajmie a wtedy to wina wiadomo czyja ... motocrosowcw ... jasne ...

myl, e temat rzeka moznaby dykutowa ... ale czy kto to zauway ?

6

25/10/2006 10:31

wujek areks #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl> napisa w wiadomoci
news:ehn6e7$f4p$1atlantis.news.tpi.pl...

dlatego powinno si wyznacza tereny dla motocyklistw - i kto wie moe i
dla grzybiarzy te

Znaczy KTO powinno wyznaczyc? Na czyj wniosek? Za czyja kase? Na czyja
odpowiedzialnosc?
A moze warto samemu ruszyc dupe do nadlesnictwa i zapytac gdzie mozna
polatac? A moze w gminie zapytac czy nie maja jakis nieuzytkow do zaorania?


pozdro
--
wujek areks
tedeemdziwincet
XL600V <- sprzedam
Gdansk

7

25/10/2006 15:01

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Wed, 25 Oct 2006 10:31:38 +0200, wujek areks <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A moze warto samemu ruszyc dupe do nadlesnictwa i zapytac gdzie mozna
polatac?

A nadlenictwo Ci odpowie, e w terenach lenych NIE WOLNO si porusza  pojazdami mechanicznymi za wyczeniem osb niepenosprawnych ktrym te  pojazdy s niezbdne do poruszania si oraz sub lenych.

C... takie a nie inne prawo.

Ale za to zaczyna robi si coraz wilgotniej i na polnych drogach jest  coraz fajniej :D

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

8

25/10/2006 10:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
Uytkownik "Terror" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
Wiesz, twoja pasja sa motocykle, inni pasjonuja sie lasem, cisza, grzybami, obserwowaniem zwierzyny itp. itd. Widzisz jakis dysonans?

dlatego powinno si wyznacza tereny dla motocyklistw

tory, tory pobudowac. duzo torow.

czy Ty zyjesz aby w tym samym kraju co ja?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

9

25/10/2006 10:40

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

tory, tory pobudowac. duzo torow.

O tory to nie wiem, ale dworce przy nich to ktorys pisuar zalatwia ;)

Pozdr
newrom
Ps. smutne podsumowanie calkiem niedawnej dyskusji o burakach w terenie :(
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006

10

25/10/2006 10:53

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

newrom napisa(a):
gildor napisa(a):
tory, tory pobudowac. duzo torow.

O tory to nie wiem, ale dworce przy nich to ktorys pisuar zalatwia ;)

przemysaw edgar :)

Ps. smutne podsumowanie calkiem niedawnej dyskusji o burakach w terenie :(

taa

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

11

25/10/2006 14:02

jeDrASS #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor wrote:

tory, tory pobudowac. duzo torow.

i miliony mieszka.. i..

czy Ty zyjesz aby w tym samym kraju co ja?

i czy aby nie wiat rwnolegy? ;-)

--
jeDrASS

12

25/10/2006 20:27

Watson #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Terror wrote:
takie tragedie czy ci ktrzy nie maja  gdzie si realizowa, czy ci
ktrzy nie pozwalaj si innym cieszy ich  pasj.
Wiesz, twoja pasja sa motocykle, inni pasjonuja sie lasem, cisza,
grzybami, obserwowaniem zwierzyny itp. itd. Widzisz jakis dysonans?

Ja nie lubie jak mi sie ktos pta po ciece w lesie.
Dlatego unikam waskich i dr tymi co ciezki sprzet chodzi.
Jazda po szlakach dla pieszych to przegiecie i proznosc.
Taki lans jak kolumna, czy jezdzenie na gumie w miescie.

Latem w lesie jest sucho i sporo 'pasjonatow' zdrowia.
Dlatego najlepszy okres jest teraz.
Gdy jest +10 i pogoda pod psem.
Nie spotkasz tam nikogo na 'durnym' spacerze. ;-)

--
Watson   [Pomaraczowe] [Tytanowe] Felkowski Zoty Braincap
http://mailman.riders.pl/mailman/listinfo/enduro <-- --   LISTA
http://mailman.riders.pl/mailman/listinfo/fjr-owners-group  <-- --   LISTA

13

27/10/2006 15:49

Terror #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


"Watson" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message news:ehoabl$25i$1atlantis.news.tpi.pl...
Terror wrote:
takie tragedie czy ci ktrzy nie maja  gdzie si realizowa, czy ci
ktrzy nie pozwalaj si innym cieszy ich  pasj.
Wiesz, twoja pasja sa motocykle, inni pasjonuja sie lasem, cisza,
grzybami, obserwowaniem zwierzyny itp. itd. Widzisz jakis dysonans?

Ja nie lubie jak mi sie ktos pta po ciece w lesie.
Dlatego unikam waskich i dr tymi co ciezki sprzet chodzi.
Jazda po szlakach dla pieszych to przegiecie i proznosc.
Taki lans jak kolumna, czy jezdzenie na gumie w miescie.


Hyhyhy

Latem w lesie jest sucho i sporo 'pasjonatow' zdrowia.
Dlatego najlepszy okres jest teraz.
Gdy jest +10 i pogoda pod psem.
Nie spotkasz tam nikogo na 'durnym' spacerze. ;-)

Grzybiarzy i myliwych spotkasz. W weekendy szczeglnie duzo jednych i drugich. Moze nie bezposrednio np. Warszawa ale dalej - tak.
Trr

14

25/10/2006 10:07

Kamil Nowak 'Amil' #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

redy wrote:
dwie tabliczki postawi "tu mona ry". Czy naprawd w tym kraju nic si nie zmieni?!! moe taki may apel do wadz lokalnych, eby si zastanowili kto tak naprawd jest odpowiedzialny za takie tragedie czy ci ktrzy nie maja gdzie si realizowa, czy ci ktrzy nie pozwalaj si innym cieszy ich pasj.

ooo klapki na oczach


--
Kamil Nowak 'Amil' i Piaggio i motr
Krakuf - Elyta Grp

15

25/10/2006 10:09

Kuczu #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

RoadRush napisa(a):
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html


"Sprawca nie mia nawet prawa jazdy."

Zapomnieli dodac ze do jazdy w terenie nie jest wymagane :)

--
        Kuczu
LOUD PIPES SAVE LIVES !!
GSX Big Block 65 cui (666 Products) + BMW K100 Basic

16

25/10/2006 11:33

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


> http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html

"S agresywni i niebezpieczni, maj ju na swoim koncie ofiar mierteln:
niedaleko Mylenic pod koami motocykla zgin turysta."

A motocykla w lesie to oczywiscie nie slychac, takze mozna na niego wlesc
jak na gowno.
W lesie czy na lace dzwiek obciazonego 4 czy 2T niesie sie na kilometry -
trzeba byc kretynem zeby zginac pod kolami motocykla w lesie!!
Czesto widze jak ludzie slamazarnie reaguja na moj widok (grzybiarze) mimo,
ze wiem, ze slychac nas (bo wlasciwie nie jezdze sam) na dlugo zanim nas
widac. Ale taki kretyn jeden z drugim musi stac na lini jazdy i gapic sie
jak krowa na lace!
A co to znaczy agresywni? Ze ludzie niegdy na oczy nie widzieli jak szybko
mozna leciec droga, ktora oni pokonuja autami z predkoscia 20km/h? Czy moze
wlasnie ryk silnika powoduje takie odczucia (czyli jednak slychac i mozna w
pore zareagowac)


Karambol
KTM LC4 620

17

25/10/2006 11:48

Marcin Garde³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Karambol wrote:
A motocykla w lesie to oczywiscie nie slychac, takze mozna na niego
wlesc jak na gowno.
W lesie czy na lace dzwiek obciazonego 4 czy 2T niesie sie na
kilometry - trzeba byc kretynem zeby zginac pod kolami motocykla w
lesie!!

Trzeba by kretynem eby spowodowa e dwik motocykla niesie si na kilometry po lesie.

Czesto widze jak ludzie slamazarnie reaguja na moj widok (grzybiarze)
mimo, ze wiem, ze slychac nas (bo wlasciwie nie jezdze sam) na dlugo
zanim nas widac. Ale taki kretyn jeden z drugim musi stac na lini
jazdy i gapic sie jak krowa na lace!

Taki kretyn ma prawo sta w lesie, i gapi si jak chce, ty nie masz prawa si porusza po tym lesie. Taka jest drobna rnica pomidzy wami. Poza tym skd wiesz e s kretynami?

--
Diobeu, z Pustyni
XJ600S '95
Checho, Maopolska

18

25/10/2006 12:06

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Marcin Gardea napisa(a):
Karambol wrote:
Czesto widze jak ludzie slamazarnie reaguja na moj widok (grzybiarze)
mimo, ze wiem, ze slychac nas (bo wlasciwie nie jezdze sam) na dlugo
zanim nas widac. Ale taki kretyn jeden z drugim musi stac na lini
jazdy i gapic sie jak krowa na lace!

Taki kretyn ma prawo sta w lesie, i gapi si jak chce, ty nie masz prawa si porusza po tym lesie. Taka jest drobna rnica pomidzy wami. Poza tym skd wiesz e s kretynami?

bo jak on nim nie jest, to musi by ten drugi kto. taki mechanizm obronny.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

19

25/10/2006 12:34

maciekroyal maciekroyal(ciach)@emil.tnp.pl



A motocykla w lesie to oczywiscie nie slychac, takze mozna na niego wlesc
jak na gowno.

Z mojego dowiadczenia:
Tak sie skada e mam kawaek lasu ok 4 ha.
Ostatnio jaka grupka urzdza sobie jazdy po moim lesie.
Nie mam ochoty aby w moim lesie kto rycza silnikiem na 5km.
Nikt sie mnie o zgod nie pyta. Jak chce sobie pospacerowa w lesie to nie
mam zamiaru ucieka przed motorami. Narazie nie podjem krokw zaczepnych
ale chyba czas na zmiany.
PS
Nie jestem typem gocia co to czepia sie o wszystko ale moe zorganizujcie
sobie trasy, zapytajcie wacicieli o zgod itp.
Pozdrawiam wszystkich motocyklistw

20

25/10/2006 13:21

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "maciekroyal" <maciekroyal(ciach)@emil.tnp.pl> napisa w
wiadomoci
Tak sie skada e mam kawaek lasu ok 4 ha.
Ostatnio jaka grupka urzdza sobie jazdy po moim lesie.
Nie mam ochoty aby w moim lesie kto rycza silnikiem na 5km.
Nikt sie mnie o zgod nie pyta. Jak chce sobie pospacerowa w lesie to
nie
mam zamiaru ucieka przed motorami. Narazie nie podjem krokw zaczepnych
ale chyba czas na zmiany.
PS
Nie jestem typem gocia co to czepia sie o wszystko ale moe zorganizujcie
sobie trasy, zapytajcie wacicieli o zgod itp.
Pozdrawiam wszystkich motocyklistw

Twoje swiete prawo. Pelna zgoda, ze sa ludzie i taborety. I nie ma znaczenia
czy to motocyklisci czy uzytkownicy motocykli czy kierowcy - w sumie i tak
konczy sie na odbiorze przez tych, ktrzy sie w te subtelnosci nie bawia.
My jak tu wszyscy jestesmy raczej powinnismy sie zastanowic co zrobic,
zeby sobie w terenie poryc i nikogo przy tym nie uszkodzic, wystarszyc czy
zabic.
Mysle, ze jakies minimum tego kanonu sie tu juz zarysowalo: nie jezdzimy
po lesie, nie idziemy bokiem na szalku obok spacerowiczow, nie
jezdzimy po uprawach, jak juz wyjdzie to raczej po granicy. I generalnie jak
mamy watpliwosci (a mamy) to tego nie robimy.
W terenie juz nie jest elitarnie. Motocykli pojawia sie coraz wiecej i w
naszym interesie jest jakos te relacje z pieszymi sobie ulozyc. Zdarzyl sie
wypadek, ktory swiadczy o tym, ze zrobilo sie juz ciasno. Komentarze
do artykulu swiadcza o wiekszej agresji w terenie niz na asfalcie, a nam
sie wydawalo, ze jak zejdziemy z ulicy to nasz problem zniknie. Tak sie
nie stalo. Z drugiej strony kazdy z nas slini sie na widok ostrego podjazdu.
Chyba jednak szczesliwcy beda ryc do bolu w Rumunii, albo na lokalnych
poligonach bo w Parkach i innych ogolnie dostepnych miejscach zostaniemy
skasowani czy nam sie to podoba czy nie - to jest tylko kwestia czasu i
odbywac sie bedzie bardziej spektakularnie bo sprezyna odbije w druga
strone ze wzgledu na blizszy kontakt z pieszym w terenie niz na asfalcie.
Powiedza: niech sie zabijaja na asfalcie, a my chcemy spokoju w lesie.
Tak czy siak, mialem dreszcze jak czytalem pomysly tych pacyfistow
na rozwiazanie problemu enduro. Skad kurwa u ludzi tyle milosci :-(

PS.do zajebistego poligonu mam 20 km i tylez samo do starego toru
motocrossowego - czego i wszystkim zycze :-)
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

21

25/10/2006 13:21

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "maciekroyal" <maciekroyal(ciach)@emil.tnp.pl> napisa w
wiadomoci
Tak sie skada e mam kawaek lasu ok 4 ha.
Ostatnio jaka grupka urzdza sobie jazdy po moim lesie.
Nie mam ochoty aby w moim lesie kto rycza silnikiem na 5km.
Nikt sie mnie o zgod nie pyta. Jak chce sobie pospacerowa w lesie to
nie
mam zamiaru ucieka przed motorami. Narazie nie podjem krokw zaczepnych
ale chyba czas na zmiany.
PS
Nie jestem typem gocia co to czepia sie o wszystko ale moe zorganizujcie
sobie trasy, zapytajcie wacicieli o zgod itp.
Pozdrawiam wszystkich motocyklistw

Twoje swiete prawo. Pelna zgoda, ze sa ludzie i taborety. I nie ma znaczenia
czy to motocyklisci czy uzytkownicy motocykli czy kierowcy - w sumie i tak
konczy sie na odbiorze przez tych, ktrzy sie w te subtelnosci nie bawia.
My jak tu wszyscy jestesmy raczej powinnismy sie zastanowic co zrobic,
zeby sobie w terenie poryc i nikogo przy tym nie uszkodzic, wystarszyc czy
zabic.
Mysle, ze jakies minimum tego kanonu sie tu juz zarysowalo: nie jezdzimy
po lesie, nie idziemy bokiem na szalku obok spacerowiczow, nie
jezdzimy po uprawach, jak juz wyjdzie to raczej po granicy. I generalnie jak
mamy watpliwosci (a mamy) to tego nie robimy.
W terenie juz nie jest elitarnie. Motocykli pojawia sie coraz wiecej i w
naszym interesie jest jakos te relacje z pieszymi sobie ulozyc. Zdarzyl sie
wypadek, ktory swiadczy o tym, ze zrobilo sie juz ciasno. Komentarze
do artykulu swiadcza o wiekszej agresji w terenie niz na asfalcie, a nam
sie wydawalo, ze jak zejdziemy z ulicy to nasz problem zniknie. Tak sie
nie stalo. Z drugiej strony kazdy z nas slini sie na widok ostrego podjazdu.
Chyba jednak szczesliwcy beda ryc do bolu w Rumunii, albo na lokalnych
poligonach bo w Parkach i innych ogolnie dostepnych miejscach zostaniemy
skasowani czy nam sie to podoba czy nie - to jest tylko kwestia czasu i
odbywac sie bedzie bardziej spektakularnie bo sprezyna odbije w druga
strone ze wzgledu na blizszy kontakt z pieszym w terenie niz na asfalcie.
Powiedza: niech sie zabijaja na asfalcie, a my chcemy spokoju w lesie.
Tak czy siak, mialem dreszcze jak czytalem pomysly tych pacyfistow
na rozwiazanie problemu enduro. Skad kurwa u ludzi tyle milosci :-(

PS.do zajebistego poligonu mam 20 km i tylez samo do starego toru
motocrossowego - czego i wszystkim zycze :-)
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

22

25/10/2006 20:41

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "maciekroyal" napisa:

Tak sie skada e mam kawaek lasu ok 4 ha.
Ostatnio jaka grupka urzdza sobie jazdy po moim lesie.

*** A wiedza ze to akurat Twoj las?

Nie mam ochoty aby w moim lesie kto rycza silnikiem na 5km.

*** Czy Twoj las jest ogrodzony? Skoro tam wjezdzaja to chyba nie? A moze
chociaz ma baaardzo dobrze oznakowane granice?

Nikt sie mnie o zgod nie pyta.

*** Znaczy podchodzisz do kazdego drzewa z brzegu i juz wiadomo czyje ono
jest i kogo pytac?

Jak chce sobie pospacerowa w lesie to nie
mam zamiaru ucieka przed motorami

*** Twoje prawo. Tylko ze wszyscy ktorych sobie nie zyczysz na swoin terenie
musza o tym doskonale wiedziec zanim jeszcze sie na nim znajda.

.. Narazie nie podjem krokw zaczepnych
ale chyba czas na zmiany.

*** Co konkretnie masz na mysli piszac "kroki zaczepne"?

Nie jestem typem gocia co to czepia sie o wszystko ale moe zorganizujcie
sobie trasy, zapytajcie wacicieli o zgod itp.

*** Do kogo i gdzie konkretnie sie zwracasz? Gdzie te trasy sobie wyznaczac
i kogo pytac? Nie wiadomo nawet gdzie jest ten Twoj konkretny las. A teraz
krotko, tak jak powinno to wygladac w temacie ziem prywatnych: znajomy
mieszkajacy i latajacy na enduraku w Szkocji opowiada ze wiekszosc
prywatnych terenow w tym lasow jest OGRODZONA i OZNAKOWANA i faktycznie-
chcesz polatac, idziesz do wlasciciela zagadujesz, czasem placisz pare
funciakow, otwiera sie furtka i latasz do bolu. A u nas wyglada to tak:
jechalem w zeszlym roku w charakterze pasazera GAZ-a, a potem Toyoty HiLux
po lesie. Prywatnym. Za kierownica siedzial wlasciciel lasu. Zapinal 60-90
po kretych drozkach gdzie miescilo sie na szerokosc tylko auto i nie bylo
gdzie momentami nawet uskoczyc. Na pytanie czy nie lepiej zwolnic bo ktos
moze sie za winklem paletac/jechac rowerem/koniem uslyszalem: "To moja droga
i ..uj mnie to obchodzi- jego problem" Las nie byl ani ogrodzony ani
oznakowany- moze paru miejscowych wiedzialo, bo akurat ten burak byl tam
lokalnym wioskowym kacykiem. Zmierzam do tego ze jak cos jest zaplacone,
ogrodzone i oznakowane to jest swiete. Ale ani endurowiec, ani grzybiarz,
ani klusownik nie sa wrozkami i nie beda przed kazda wedrowka jechac do
wydzialu geodezji i kartografii zeby bron boze nie wjechac na czyjs kawalek
ugoru i komus sie nie narazic..

Pozdrawiam wszystkich motocyklistw

*** Pozdrawiam wszystkich wlascicieli ziemskich
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

23

25/10/2006 19:31

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** Do kogo i gdzie konkretnie sie zwracasz? Gdzie te trasy sobie wyznaczac
i kogo pytac? Nie wiadomo nawet gdzie jest ten Twoj konkretny las. A teraz
krotko, tak jak powinno to wygladac w temacie ziem prywatnych: znajomy
mieszkajacy i latajacy na enduraku w Szkocji opowiada ze wiekszosc
prywatnych terenow w tym lasow jest OGRODZONA i OZNAKOWANA i faktycznie-
chcesz polatac, idziesz do wlasciciela zagadujesz, czasem placisz pare
funciakow, otwiera sie furtka i latasz do bolu. A u nas wyglada to tak:
jechalem w zeszlym roku w charakterze pasazera GAZ-a, a potem Toyoty HiLux
po lesie. Prywatnym. Za kierownica siedzial wlasciciel lasu. Zapinal 60-90
po kretych drozkach gdzie miescilo sie na szerokosc tylko auto i nie bylo
gdzie momentami nawet uskoczyc. Na pytanie czy nie lepiej zwolnic bo ktos
moze sie za winklem paletac/jechac rowerem/koniem uslyszalem: "To moja droga
i ..uj mnie to obchodzi- jego problem" Las nie byl ani ogrodzony ani
oznakowany- moze paru miejscowych wiedzialo, bo akurat ten burak byl tam
lokalnym wioskowym kacykiem. Zmierzam do tego ze jak cos jest zaplacone,
ogrodzone i oznakowane to jest swiete. Ale ani endurowiec, ani grzybiarz,
ani klusownik nie sa wrozkami i nie beda przed kazda wedrowka jechac do
wydzialu geodezji i kartografii zeby bron boze nie wjechac na czyjs kawalek
ugoru i komus sie nie narazic..

Dodam tylko, e napewno ten gociu ,jak chce sie znalec w swoim
lesie . To pewnie skacze tam na spadochronie . Z powrotem wraca
rwniez droga "lotnicz".  Bo skoro ma pogl , e do jego lasu nikt
nie moe wchodzi , to zapewne on rwnie nie wejdzie, nie wjedzie
samochodem nie bdzie zbiera grzybw w nie swoim lesie.
A skorto ten kolega ma takie odwane pogldy , to niech napisze sobie
na plecach "ja nie pozwalam jedzic po moim lesie.
To myl , e wtedy kady napotkany przez niego chop ,
przypierdoli mu orczykim  jak wlezie nie na swoje.
Co prawda ja nie mam a tyle lasu . I jest on w rnych kawakach
porozrzucany po mojej okolicy. To jednak od dzi zakazuje wszystkim
wstpu do nich-niego. Oprcz endurowcw.
;-)))))))))
-- -
Big-u

24

25/10/2006 22:07

WIADRO #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" napisa

wiekszosc
prywatnych terenow w tym lasow jest OGRODZONA i OZNAKOWANA i faktycznie-

no! dobre, do tego jeszcze bd mieli co zomiarze zbiera, wykopa fos i
wrzuci krokodyle..
co urozmaici jazd enduro, i sowo extreme nabierze mocniejszego aromatu

a powanie to chyba wystarcz dobrze oznakowane drogi dojazdowe..czasem
szlabany, a pniej to ju mona si trzaska o swoje :)


--

Pozdrawiam
Wiadro (SoldierAK)
Hayabusa Dragon
http://www.bikepics.com/members/soldierak/

25

25/10/2006 23:07

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "WIADRO"  napisa:

no! dobre, do tego jeszcze bd mieli co zomiarze zbiera, wykopa fos i
wrzuci krokodyle..

*** Stac Cie na konia, a zalujesz na owies? Skoro stac Cie na las / lake, a
w nim nie chcesz intruzow, to czemu sie dziwisz ze trzeba poniesc koszt
zabezpieczenia i oznakowania? A w domu zainwestujesz w drzwi wejsciowe, czy
lepiej nie ryzykowac ze ktos je porysuje albo napisze jakies brzydkie slowo?
Chcesz miec prywatne mienie to je zabezpiecz i oznacz. I jak juz mowimy o
extremie, to nie trzeba do tego krokodyli- wystarczy abonament w firmie
ochroniarskiej.

co urozmaici jazd enduro, i sowo extreme nabierze mocniejszego aromatu

*** To niczego nie urozmaici tylko uczyni sprawe jasna: jest plot i znak-
nie jezdzi sie, ani nie lazi. Nie ma plotu- teren jest otwarty- proste.

a powanie to chyba wystarcz dobrze oznakowane drogi dojazdowe..czasem
szlabany, a pniej to ju mona si trzaska o swoje :)

*** Zabawa w enduro polega na tym ze nie zawsze poruszasz sie drogami. Jesli
prywatny teren sasiaduje z nie-prywatnym to mozesz znalezc sie na nim samemu
o tym nie wiedzac. Wiele razy wjezdzalem w ten sposob np. na tereny wojskowe
sam o tym nie wiedzac, bo zardzewiale znaki informacyjne powtykano jedynie
przy paru glownych drogach.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

26

25/10/2006 23:29

WIADRO #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]"  napisa w
Uytkownik "WIADRO"  napisa:

a powanie to chyba wystarcz dobrze oznakowane drogi dojazdowe..czasem
szlabany, a pniej to ju mona si trzaska o swoje :)

*** Zabawa w enduro polega na tym ze nie zawsze poruszasz sie drogami.
Jesli
prywatny teren sasiaduje z nie-prywatnym to mozesz znalezc sie na nim
samemu
o tym nie wiedzac. Wiele razy wjezdzalem w ten sposob np. na tereny
wojskowe
sam o tym nie wiedzac, bo zardzewiale znaki informacyjne powtykano jedynie
przy paru glownych drogach.

jestem zwolennikiem bardziej ''yciowych rozwiza"
np. wzdu granicy lasu prywatnego moe by oznakowanych 2 rzdy drzew farba
jednego koloru (pasem)
czy co podobnego.
robienie zasiekw ma si nijak do ekonomii, ekologii i funkcjonalizmu.


--

Pozdrawiam
Wiadro (SoldierAK)
Hayabusa Dragon
http://www.bikepics.com/members/soldierak/

27

26/10/2006 00:03

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "WIADRO" napisa:

jestem zwolennikiem bardziej ''yciowych rozwiza"

*** Obawiam sie ze ich zyciowosc skonczylaby sie jedynie na "taniosci"

np. wzdu granicy lasu prywatnego moe by oznakowanych 2 rzdy drzew
farba
jednego koloru (pasem)
czy co podobnego.

*** To do tego bedziesz jeszcze musial zainwestowac w roczna kampanie
informacyjna we wszystkich mediach, wpajajaca, ze zielony pasek na drzewie
to plebana las a nie oznaczenie przebiegu przyszlego wykopu p-pozarowego,
wycinki, albo rewelacyjnie oznakowanego szlaku rowerowego

robienie zasiekw ma si nijak do ekonomii, ekologii i funkcjonalizmu.

*** Zabawne ze przy niedawnych okolicznych inwestycjach drogowo-lesnych np:
Szczecin-Stargard Sz. czy tez Wolin-Miedzyzdroje, szczelnie ogrodzono spore
kawalki chronionych terenow lesnych. I nie chodzilo tylko o zwierzyne
wybiegajaca na droge- po prostu ludzie takze maja tam nie wjezdzac i nie
lazic- koniec. Jakos sie to nie kloci sie z ekologia, a funkcjonuje
rewelacyjnie, natomiast roznica tkwi w ekonomii: za tamto ogrodzenie
zaplacila glownie Bruksela, a za to o ktorym dyskutujemy musialby "wojt" i
"pleban" z wlasnej kiesy polozyc. A taniej podjac "dzialania zaczepne"
przeciwko intruzom, ktorzy najpewniej wogole nie wiedza, ze sa intruzami.
Nawet w policyjnej oazie swietosci prawa wlasnosci, teksanski rednex moze ci
odstrzelic makowke tylko jesli wleziesz na ogrodzony i oznakowany teren. W
innym razie bedzie mial prawo do adwokata i milczenia.
Pozdr
Jarecki [KenLee] DeRat 350 N

28

26/10/2006 08:26

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Skoro stac Cie na las / lake, a  w nim nie chcesz intruzow, to czemu sie dziwisz ze trzeba poniesc koszt zabezpieczenia i oznakowania?

Sorry, ale nawet jesli kupie kiedys las to oznakowac, oznakuje. Ale napewno nie bede grodzic. Zwierzaczki powinny moc sobie hasac :)

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

29

26/10/2006 07:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

newrom napisa(a):

Sorry, ale nawet jesli kupie kiedys las to oznakowac, oznakuje. Ale
napewno nie bede grodzic. Zwierzaczki powinny moc sobie hasac :)

*** No i gitara- to tez Twoje prawo, ale wtedy nie dziw sie, ze po Twoim lesie
moze petac sie ktos niepozadany nawet nie majac swiadomosci bycia persona non
grata i w zwiazku z tym mozesz mu jedynie zwrocic uwage, a nie
podejmowac "dzialania zaczepne" (co w przypadku wypowiedzi czlowieka do ktorego
przykleilem swoja odpowiedz w tym watku, smierdzi mi z daleka linkami, oponami
i strzelaniem z soli). To tak jak z tym brakiem drzwi wejsciowych w domu-
mozesz liczyc na to, ze jak ich nie bedzie to pod Twoja nieobecnosc przyjdzie
sliczna cycata Spiaca Krolewna i polozy sie w Twoim wyrku, ale znacznie pewniej
przylezie pieciu ciekawskich, ktorzy beda chcieli popatrzec i jeden z torba na
sprzet RTV. Taki lajf.
Pozdro
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

30

26/10/2006 09:21

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
newrom napisa(a):
Sorry, ale nawet jesli kupie kiedys las to oznakowac, oznakuje. Ale napewno nie bede grodzic. Zwierzaczki powinny moc sobie hasac :)

*** No i gitara- to tez Twoje prawo, ale wtedy nie dziw sie, ze po Twoim lesie moze petac sie ktos niepozadany nawet nie majac swiadomosci bycia persona non grata i w zwiazku z tym mozesz mu jedynie zwrocic uwage, a nie podejmowac "dzialania zaczepne" (co w przypadku wypowiedzi czlowieka do ktorego przykleilem swoja odpowiedz w tym watku, smierdzi mi z daleka linkami, oponami i strzelaniem z soli). To tak jak z tym brakiem drzwi wejsciowych w domu- mozesz liczyc na to, ze jak ich nie bedzie to pod Twoja nieobecnosc przyjdzie sliczna cycata Spiaca Krolewna i polozy sie w Twoim wyrku, ale znacznie pewniej przylezie pieciu ciekawskich, ktorzy beda chcieli popatrzec i jeden z torba na sprzet RTV. Taki lajf.

ju nie dugo :) nasi ustawodawcy przygotowuj ustawe o wasnoci. bedzie mozna... strzela na wlasnym terenie do intruza ;) oznakowany teren  z informacja o wasnoci i zakazie wstpu wystarczy, nie musi by potu :) ale tyle z mediw wiem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

31

26/10/2006 09:22

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] napisa(a):

*** No i gitara- to tez Twoje prawo, ale wtedy nie dziw sie, ze po Twoim lesie moze petac sie ktos niepozadany nawet nie majac swiadomosci bycia persona non grata i w zwiazku z tym mozesz mu jedynie zwrocic uwage, a nie

Znaczy nieczytaty jest ?

podejmowac "dzialania zaczepne"

zaczepne ? a w zyciu, odrazu dzialania ofensywne ;-)

(co w przypadku wypowiedzi czlowieka do ktorego przykleilem swoja odpowiedz w tym watku, smierdzi mi z daleka linkami, oponami i strzelaniem z soli).

Ano niestety, tacy ludzie tez sa. A tak z ciekawosci, jakbys widzial ogrodzenie swojego terenu za pomoca linki stalowej ? Ogrodzenie zostalo wykonane, a linka stwarza realne zagrozenie.

To tak jak z tym brakiem drzwi wejsciowych w domu- mozesz liczyc na to, ze jak ich nie bedzie to pod Twoja nieobecnosc przyjdzie sliczna cycata Spiaca Krolewna i polozy sie w Twoim wyrku, ale znacznie pewniej przylezie pieciu ciekawskich, ktorzy beda chcieli popatrzec i jeden z torba na sprzet RTV. Taki lajf.

Taki lajf, masz racje. Co nie zmienia faktu ze sa jeszcze miejsca w naszym pieknym kraju gdzie drzwi do domu sie nie zamyka i nikt nie wlazi :-)

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

32

26/10/2006 09:30

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"newrom" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:ehpo0g$f3q$1nemesis.news.tpi.pl...

[ciach]
Tomahawk '2006, blue STringi
                                ~~~~~~~~

Dobrze widze? Gratulacje!


--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

33

26/10/2006 10:34

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kefir napisa(a):
Elou!

helu

Dobrze widze? Gratulacje!

Dobrze, dobrze :)
Fenkju :>

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

34

26/10/2006 10:45

Magic #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

newrom wrote:

Dobrze, dobrze :)

Crossdreserzy si szerz, no ...

Grats :)

--
Pozdrawiam - Maciek,SRX250 i VFR800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

35

26/10/2006 07:45

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

newrom napisa(a):

Znaczy nieczytaty jest ?

*** Powtarzam pytanie: wszedzie bedzie napisane? Na calej granicy obszaru
dlugosci paru kilometrow? Na kazdym kamieniu? I nad terenem bedzie latal
sterowiec z napisem i megafonami oglaszajacymi w 5 jezykach: "Attenszyn pliz-
znalazles sie na terytorium Newroma- jesli jestes cycata Spiaca krolewna grozi
ci zgwalcenie, jesli jestes endurowcem licz sie z dekapitacja..." ???

Ano niestety, tacy ludzie tez sa. A tak z ciekawosci, jakbys widzial
ogrodzenie swojego terenu za pomoca linki stalowej ? Ogrodzenie zostalo
wykonane, a linka stwarza realne zagrozenie.

*** Postaralbym sie znalezc kogos kto skutecznie wytlumaczylby Ci roznice
pomiedzy ogrodzeniem a pulapka. I zapewnil czas i warunki do stosownych
przemyslen.

Taki lajf, masz racje. Co nie zmienia faktu ze sa jeszcze miejsca w
naszym pieknym kraju gdzie drzwi do domu sie nie zamyka i nikt nie wlazi :-)

*** Poprawka- nie wlaza lokalesi bo znaja lokalne zwyczaje- bedacy tam
przejazdem ludzie maja pelne prawo o tym nie wiedziec i jednak wlezc, chociazby
w poszukiwaniu pomocy.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

36

26/10/2006 09:55

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
newrom napisa(a):
Znaczy nieczytaty jest ?

*** Powtarzam pytanie: wszedzie bedzie napisane? Na calej granicy obszaru dlugosci paru kilometrow? Na kazdym kamieniu? I nad terenem bedzie latal sterowiec z napisem i megafonami oglaszajacymi w 5 jezykach: "Attenszyn pliz- znalazles sie na terytorium Newroma- jesli jestes cycata Spiaca krolewna grozi ci zgwalcenie, jesli jestes endurowcem licz sie z dekapitacja..." ???

a co zrobisz, jak przejdziesz przez zielona granice i zatrzyma Cie straz graniczna, twierdzac ze przekroczyles granice? powiesz: przykro mi panowie, tam gdzie wlazlem nic nie bylo napisane, ze to sowacja. ?
moe Ci wybacza, a moze stracisz na tym 48h.
brniesz, chlopaku

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

37

26/10/2006 09:56

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

gildor napisa(a):
panowie, tam gdzie wlazlem nic nie bylo napisane, ze to sowacja. ?

no, powiedzmy ze biaoru :) bo sowacja to slaby przyklad :)

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

38

26/10/2006 08:51

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

a co zrobisz, jak przejdziesz przez zielona granice i zatrzyma Cie straz
graniczna, twierdzac ze przekroczyles granice? powiesz: przykro mi
panowie, tam gdzie wlazlem nic nie bylo napisane, ze to sowacja. ?
moe Ci wybacza, a moze stracisz na tym 48h.

*** Bardzo kiepski przyklad. Mieszkam niemal w strefie nadgranicznej i
wielokrotnie natykalem sie jezdzac i spacerujac na SG. Nigdy nie mialem ZADNYCH
problemow. Wystarczy zamiast plaecaka fajek, i alkoholu bez akcyzy miec ze soba
dokumenty. I tyle. A co do swiadomosci faktu istnienia granicy, to geografii
granic kraju ojczystego ucza KAZDEGO bodajze od 3 klasy podstawowki, i
wystarczy bedac w poblizu zwracac uwage na zaorane pasy ziemi i nie uciekac
przed zolnierzami. Dla odmiany kartografii hipotecznej Pcimia Dolnego z
corocznym upgradem nie ucza nigdzie

brniesz, chlopaku

*** Dalej tak uwazasz?
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

39

26/10/2006 11:12

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa(a):
a co zrobisz, jak przejdziesz przez zielona granice i zatrzyma Cie straz graniczna, twierdzac ze przekroczyles granice? powiesz: przykro mi panowie, tam gdzie wlazlem nic nie bylo napisane, ze to sowacja. ?
moe Ci wybacza, a moze stracisz na tym 48h.

*** Bardzo kiepski przyklad. Mieszkam niemal w strefie nadgranicznej i wielokrotnie natykalem sie jezdzac i spacerujac na SG. Nigdy nie mialem ZADNYCH problemow. Wystarczy zamiast plaecaka fajek, i alkoholu bez akcyzy miec ze soba dokumenty. I tyle. A co do swiadomosci faktu istnienia granicy, to geografii granic kraju ojczystego ucza KAZDEGO bodajze od 3 klasy podstawowki, i wystarczy bedac w poblizu zwracac uwage na zaorane pasy ziemi i nie uciekac przed zolnierzami. Dla odmiany kartografii hipotecznej Pcimia Dolnego z corocznym upgradem nie ucza nigdzie

ale nie znajomosc prawa nie zwalnie od odpowiedzialnosci. stoja zwykle znaki, gdzie jest zabroniony wjazd. wiec jest zabroniony. stoja tez znaki, kto zarzadza terenem i czy jest to puszcza, park czy cokolwiek.

chcesz pojezdzic, skontaktuj sie z wlascicielem. wlasciciel nic nie napisal? znaczy nie zalezy mu. teren otwarty jest terenem publicznym, ale oznakowanie go zmienia odrobine posta rzeczy. OZNAKOWANIE, nie ogrodzenie.

nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione. tyle ze tak spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

brniesz, chlopaku

*** Dalej tak uwazasz?

tak

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

40

26/10/2006 09:32

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

ale nie znajomosc prawa nie zwalnie od odpowiedzialnosci.stoja zwykle
znaki, gdzie jest zabroniony wjazd. wiec jest zabroniony. stoja tez
znaki, kto zarzadza terenem i czy jest to puszcza, park czy cokolwiek.

*** Naprawde nie rozumiesz, co pisze? Czy tym razem to Ty brniesz? Czytujesz
gazety? Ogladasz TV? slyszales o wyroku sadu w sprawie niejakiego Janka Meli -
chlopaka ktory wlazl do OZNAKOWANEJ ale OTWARTEJ transformatorowni i zostal
kaleka? To cholernie ekstremalny i nawet kontrowersyjny przyklad, ale dobrze
obrazuje stanowisko prawne w temacie zabezpieczenia terenu gdzie moze wystapic
niebezpieczenstwo- niezaleznie czy jest to prad elektryczny czy samoobronny-
rednex z dubeltowka.

chcesz pojezdzic, skontaktuj sie z wlascicielem. wlasciciel nic nie
napisal? znaczy nie zalezy mu. teren otwarty jest terenem publicznym,
ale oznakowanie go zmienia odrobine posta rzeczy. OZNAKOWANIE, nie
ogrodzenie.

*** W kraju tak rozwinietym jak Niemcy jes bodaj 3% analfabetow. Ciekawe ilu
jest u nas- Takich co to nie potrafia czytac wiadomosci. Na przyklad na znaku.

nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly
ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z
cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren
wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione. tyle ze tak
spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

*** Kiedys sluzby mundurowe i nie tylko mogly Cie odstrzelic / spalowac
wlasciwie za friko. Ale podobno zmierzamy do tego zeby bylo inaczej niz kiedys?
Tylko z logika i swiadomoscia u nas kiepsciuchno. I wychodzi to co jest.

tak

*** Coz- przeczytaj hipotetyczna ale calkiem prawdopodobna sytuacje z
dzieciakiem, ktora przytoczylem Diobuowi i podepnij sobie Janka Mele jako
extreme. Jesli nie skleisz to talej uwazaj ze brne.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

41

26/10/2006 11:49

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa(a):
ale nie znajomosc prawa nie zwalnie od odpowiedzialnosci.stoja zwykle znaki, gdzie jest zabroniony wjazd. wiec jest zabroniony. stoja tez znaki, kto zarzadza terenem i czy jest to puszcza, park czy cokolwiek.

*** Naprawde nie rozumiesz, co pisze? Czy tym razem to Ty brniesz? Czytujesz gazety? Ogladasz TV? slyszales o wyroku sadu w sprawie niejakiego Janka Meli - chlopaka ktory wlazl do OZNAKOWANEJ ale OTWARTEJ transformatorowni i zostal kaleka? To cholernie ekstremalny i nawet kontrowersyjny przyklad, ale dobrze obrazuje stanowisko prawne w temacie zabezpieczenia terenu gdzie moze wystapic niebezpieczenstwo- niezaleznie czy jest to prad elektryczny czy samoobronny-
rednex z dubeltowka.

co ci sie zachwialo pod sufitem. naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy? czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

chcesz pojezdzic, skontaktuj sie z wlascicielem. wlasciciel nic nie napisal? znaczy nie zalezy mu. teren otwarty jest terenem publicznym, ale oznakowanie go zmienia odrobine posta rzeczy. OZNAKOWANIE, nie ogrodzenie.

*** W kraju tak rozwinietym jak Niemcy jes bodaj 3% analfabetow. Ciekawe ilu jest u nas- Takich co to nie potrafia czytac wiadomosci. Na przyklad na znaku.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione. tyle ze tak spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

*** Kiedys sluzby mundurowe i nie tylko mogly Cie odstrzelic / spalowac wlasciwie za friko. Ale podobno zmierzamy do tego zeby bylo inaczej niz kiedys?
Tylko z logika i swiadomoscia u nas kiepsciuchno. I wychodzi to co jest.

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by. na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym. a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

tak

*** Coz- przeczytaj hipotetyczna ale calkiem prawdopodobna sytuacje z dzieciakiem, ktora przytoczylem Diobuowi i podepnij sobie Janka Mele jako extreme. Jesli nie skleisz to talej uwazaj ze brne.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic. poligony nie sa ogrodzone. a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

42

26/10/2006 11:33

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa

co ci sie zachwialo pod sufitem.

*** Byc moze, ale jesli nie jestes psychiatra do ktorego sam sie zglosilem, lub
specjalista od zyrandoli to nie Tobie o tym wyrokowac.

naprawde nigdy nie slyszales o
postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu
czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu- nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej
obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy,
gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O
TYM, a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym
czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO
OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka
powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy
extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia
nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl,
albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze
sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w
obronie koniecznej".


podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie:
nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to
chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz
odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia
inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry
wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa
by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la
wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie
strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Wiesz dlaczego NATO tak chetnie
urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac
gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt
transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy
latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a
wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos
poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie
to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

a bedzie jeszcze
ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy.
W sumie mnie to nie dziwi.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem
podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca-
Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona
seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

poligony nie sa
ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow"
kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo
dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a
nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby
chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo
wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad
padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

43

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

44

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

45

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

46

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

47

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

48

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

49

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

50

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

51

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

52

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

53

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

54

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

55

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

56

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

57

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

58

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

59

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

60

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

61

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

62

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

63

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

64

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

65

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

66

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

67

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

68

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

69

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

70

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

71

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

72

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

73

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

74

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

75

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

76

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

77

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

78

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

79

26/10/2006 11:33

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa

co ci sie zachwialo pod sufitem.

*** Byc moze, ale jesli nie jestes psychiatra do ktorego sam sie zglosilem, lub
specjalista od zyrandoli to nie Tobie o tym wyrokowac.

naprawde nigdy nie slyszales o
postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu
czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu- nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej
obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy,
gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O
TYM, a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym
czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO
OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka
powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy
extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia
nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl,
albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze
sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w
obronie koniecznej".


podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie:
nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to
chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz
odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia
inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry
wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa
by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la
wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie
strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Wiesz dlaczego NATO tak chetnie
urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac
gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt
transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy
latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a
wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos
poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie
to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

a bedzie jeszcze
ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy.
W sumie mnie to nie dziwi.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem
podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca-
Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona
seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

poligony nie sa
ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow"
kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo
dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a
nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby
chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo
wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad
padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

80

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

81

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

82

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

83

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

84

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

85

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

86

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

87

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

88

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

89

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

90

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

91

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

92

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

93

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

94

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

95

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

96

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

97

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

98

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

99

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

100

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

101

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

102

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

103

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

104

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

105

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

106

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

107

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

108

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

109

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

110

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

111

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

112

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

113

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

114

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

115

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

116

26/10/2006 10:05

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


gildor napisa(a):
nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly
ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z
cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren
wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione.

tyle ze tak
spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

ooojeju.  Tak ci sie nio ? Czy bye w wojsku ? A moe masz z
nim doczynienia i  wiesz ?
Oglnie to niedugo chciabys eby u nas byo TAK.

Pif-paf . Jadzie Komboj  , Rangers Glidoerk. Uciekajta do lasu . O
kurde ?!
A jak to las jakiego innego wariata ? Tam te nie wolno .O kurde,
kurde, kurde..........aaaaa.

A moe to ciebie prbowali na jakim poligonie odstrzelic i wiesz ??
-- -
RobertBIG

117

26/10/2006 12:09

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

robertbig napisa(a):
Pif-paf . Jadzie Komboj  , Rangers Glidoerk. Uciekajta do lasu . O
kurde ?!

odjeb sie, gwniarzu.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

118

26/10/2006 10:56

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


gildor napisa(a):
odjeb sie, gwniarzu.

I Vice Versa .OK ?
-- -
RobertBIG

119

26/10/2006 09:32

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

ale nie znajomosc prawa nie zwalnie od odpowiedzialnosci.stoja zwykle
znaki, gdzie jest zabroniony wjazd. wiec jest zabroniony. stoja tez
znaki, kto zarzadza terenem i czy jest to puszcza, park czy cokolwiek.

*** Naprawde nie rozumiesz, co pisze? Czy tym razem to Ty brniesz? Czytujesz
gazety? Ogladasz TV? slyszales o wyroku sadu w sprawie niejakiego Janka Meli -
chlopaka ktory wlazl do OZNAKOWANEJ ale OTWARTEJ transformatorowni i zostal
kaleka? To cholernie ekstremalny i nawet kontrowersyjny przyklad, ale dobrze
obrazuje stanowisko prawne w temacie zabezpieczenia terenu gdzie moze wystapic
niebezpieczenstwo- niezaleznie czy jest to prad elektryczny czy samoobronny-
rednex z dubeltowka.

chcesz pojezdzic, skontaktuj sie z wlascicielem. wlasciciel nic nie
napisal? znaczy nie zalezy mu. teren otwarty jest terenem publicznym,
ale oznakowanie go zmienia odrobine posta rzeczy. OZNAKOWANIE, nie
ogrodzenie.

*** W kraju tak rozwinietym jak Niemcy jes bodaj 3% analfabetow. Ciekawe ilu
jest u nas- Takich co to nie potrafia czytac wiadomosci. Na przyklad na znaku.

nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly
ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z
cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren
wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione. tyle ze tak
spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

*** Kiedys sluzby mundurowe i nie tylko mogly Cie odstrzelic / spalowac
wlasciwie za friko. Ale podobno zmierzamy do tego zeby bylo inaczej niz kiedys?
Tylko z logika i swiadomoscia u nas kiepsciuchno. I wychodzi to co jest.

tak

*** Coz- przeczytaj hipotetyczna ale calkiem prawdopodobna sytuacje z
dzieciakiem, ktora przytoczylem Diobuowi i podepnij sobie Janka Mele jako
extreme. Jesli nie skleisz to talej uwazaj ze brne.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

120

26/10/2006 11:49

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa(a):
ale nie znajomosc prawa nie zwalnie od odpowiedzialnosci.stoja zwykle znaki, gdzie jest zabroniony wjazd. wiec jest zabroniony. stoja tez znaki, kto zarzadza terenem i czy jest to puszcza, park czy cokolwiek.

*** Naprawde nie rozumiesz, co pisze? Czy tym razem to Ty brniesz? Czytujesz gazety? Ogladasz TV? slyszales o wyroku sadu w sprawie niejakiego Janka Meli - chlopaka ktory wlazl do OZNAKOWANEJ ale OTWARTEJ transformatorowni i zostal kaleka? To cholernie ekstremalny i nawet kontrowersyjny przyklad, ale dobrze obrazuje stanowisko prawne w temacie zabezpieczenia terenu gdzie moze wystapic niebezpieczenstwo- niezaleznie czy jest to prad elektryczny czy samoobronny-
rednex z dubeltowka.

co ci sie zachwialo pod sufitem. naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy? czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

chcesz pojezdzic, skontaktuj sie z wlascicielem. wlasciciel nic nie napisal? znaczy nie zalezy mu. teren otwarty jest terenem publicznym, ale oznakowanie go zmienia odrobine posta rzeczy. OZNAKOWANIE, nie ogrodzenie.

*** W kraju tak rozwinietym jak Niemcy jes bodaj 3% analfabetow. Ciekawe ilu jest u nas- Takich co to nie potrafia czytac wiadomosci. Na przyklad na znaku.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione. tyle ze tak spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

*** Kiedys sluzby mundurowe i nie tylko mogly Cie odstrzelic / spalowac wlasciwie za friko. Ale podobno zmierzamy do tego zeby bylo inaczej niz kiedys?
Tylko z logika i swiadomoscia u nas kiepsciuchno. I wychodzi to co jest.

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by. na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym. a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

tak

*** Coz- przeczytaj hipotetyczna ale calkiem prawdopodobna sytuacje z dzieciakiem, ktora przytoczylem Diobuowi i podepnij sobie Janka Mele jako extreme. Jesli nie skleisz to talej uwazaj ze brne.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic. poligony nie sa ogrodzone. a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

121

26/10/2006 11:33

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa

co ci sie zachwialo pod sufitem.

*** Byc moze, ale jesli nie jestes psychiatra do ktorego sam sie zglosilem, lub
specjalista od zyrandoli to nie Tobie o tym wyrokowac.

naprawde nigdy nie slyszales o
postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu
czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu- nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej
obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy,
gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O
TYM, a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym
czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO
OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka
powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy
extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia
nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl,
albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze
sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w
obronie koniecznej".


podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie:
nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to
chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz
odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia
inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry
wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa
by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la
wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie
strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Wiesz dlaczego NATO tak chetnie
urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac
gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt
transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy
latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a
wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos
poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie
to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

a bedzie jeszcze
ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy.
W sumie mnie to nie dziwi.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem
podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca-
Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona
seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

poligony nie sa
ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow"
kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo
dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a
nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby
chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo
wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad
padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

122

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

123

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

124

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

125

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

126

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

127

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

128

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

129

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

130

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

131

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

132

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

133

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

134

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

135

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

136

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

137

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

138

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

139

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

140

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

141

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

142

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

143

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

144

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

145

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

146

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

147

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

148

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

149

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

150

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

151

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

152

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

153

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

154

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

155

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

156

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

157

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

158

26/10/2006 11:33

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa

co ci sie zachwialo pod sufitem.

*** Byc moze, ale jesli nie jestes psychiatra do ktorego sam sie zglosilem, lub
specjalista od zyrandoli to nie Tobie o tym wyrokowac.

naprawde nigdy nie slyszales o
postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu
czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu- nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej
obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy,
gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O
TYM, a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym
czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO
OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka
powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy
extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia
nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl,
albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze
sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w
obronie koniecznej".


podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie:
nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to
chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz
odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia
inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry
wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa
by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la
wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie
strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Wiesz dlaczego NATO tak chetnie
urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac
gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt
transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy
latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a
wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos
poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie
to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

a bedzie jeszcze
ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy.
W sumie mnie to nie dziwi.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem
podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca-
Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona
seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

poligony nie sa
ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow"
kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo
dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a
nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby
chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo
wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad
padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

159

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

160

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

161

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

162

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

163

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

164

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

165

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

166

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

167

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

168

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

169

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

170

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

171

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

172

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

173

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

174

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

175

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

176

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

177

26/10/2006 14:24

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
gildor napisa
naprawde nigdy nie slyszales o postrzeleniu czlowieka na polowaniu? odpowiadal za to wlasciciel lasu czy strzelajacy?

*** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

nie pisze o WYPADKACH w lesie, tylko o "ofensywnej obronie" swojego terytorium przez jego wlasciciela przy pomocy linek i spluwy, gdzie nie wiadomo czy to terytorium jest juz tu czy moze gdzie indziej. TYLKO O TYM,

to po co przytaczasz przyklad Jaka?

a nie o rozjechanych dziadkach, postrzelonych grzybiarzech i zgwalconym czerwonym kapturku. Janka Mele podalem tylko jako przyklad tego ze SAMO OZNAKOWANIE to za malo- nawet dla sadu.

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

czyli za gazetowy przypadek rozjechania czlowieka powinny odpowiadac lasy pastwowe? podaj ich do sadu, zobaczymy nowy extremalny przypadek Jareckiego.

*** Patrz wyzej. Sytuacja do ktorej ja pije mialaby miejsce gdyby tego goscia nie rozjechal przypadkowy motocyklista, czy strzelil piorun, tylko zatlukl, albo chociaz lekko spacyfikowal WLASCICIEL lub administrator terenu za to ze sie na nim znalazl. Kojarzysz? Wlasciciel. Z premedytacja, ale naturalnie "w obronie koniecznej".

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w porownaniu z lasem? widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie. zostaw te skrajnosci. teraz we za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle. widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.
las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!? bo nie kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna droge, bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

podstawowka jest obowiazkowa. gimnazjum te. zacytuje siebie: nieznajomosc przepisw nie zwalnia od odpowiedzialnosci. a wlasciwie to chyba prawo, nie siebie.

*** Tych co skonczyli na samych niedostatecznych ocenach sie teraz odstrzeliwuje, czy moze jakos tam jednak probuja przezyc do emerytury? Srednia inteligencji w narodzie pokazuje ze jakos chyba sobie daja rade.

tak, widze to po tej licie te i niektrych, ostatnio tu sie pojawiajacych. ale ok, zostawmy analfabetw i debili, bo jednak sentencja, ktra podalem dotyczy nawet analfabetw. co najwyzej dostana mniejszy wymiar kary :)

e, nie zrozumiales. na terenie wojskowym maja prawo odbywac sie manewry wojskowe i masz prawo dostac kulke zablakana, bo Ciebie tam nie ma prawa by.

*** Nawet za komuny na poligonie Drawskim na obrzezach staly "bomby" a'la wyscigi konne- "bomba w gore" znaczy strzelaja- "bomba w dol" znaczy nie strzelaja, ale to akurat nie ma nic do rzeczy.

ja nie zauwazylem u nas tego. ale to byo... ponad 20cia lat temu

Wiesz dlaczego NATO tak chetnie urzadza strzelanki w Drawsku? Bo jest tanio i dziko. U siebie musieliby wydac gruba kase na zabezpieczenie terenu, ekologie itd. A tu Alabama- tylko koszt transportu i jazda na maksa. Podobna motywacje maja endurowcy z calej Europy latajacy do Rumunii. U siebie mogliby zaplacic spore mandaty a tam hulaj dusza.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja? albo latwo pozwalaja. drewsko to nie jedyny poligon, co najwyzej jeden z wiekszych. w wielu miejscach sa poligony.

na swoim terenie mam prawo robic to, co jest zgodne z prawem, a wlasciwie prawo niewiele zabrania na terenie prywatnym.

*** Right- tylko powtarzam - jesli istnieje chocby cien szansy ze ktos poruszajacy sie po ziemi jest w stanie przypadkiem znalezc sie na Twoim terenie to swoje prawo do obrony wlasnosci mozesz wsadzic sobie w buty.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta (?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona. wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie tego, kto ma lepszego prawnika.

a bedzie jeszcze ciekawiej, jak uchwala ustawe o wlasnosci.

*** Jesli tak bedzie to, kolejny gniot prawny pod krwiozercza publiczke gotowy. W sumie mnie to nie dziwi.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny teren.

owszem. bo to dziecko moglo wejsc na poligon (sam czesto chodzilem podczas manewrow wojskowych). kto bedzie winny? rodzic.

*** Jesli dostanie kulke przypadkiem, to moze i rodzic, choc nie do konca- Polskie dzikie poligony to tez niezly syf, ale jesli go poczestuja "nietrafiona seria ostrzegawcza", bo ma sie tam nie petac, to kto wg Ciebie?

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z premedytacj do dzieciaka?

poligony nie sa ogrodzone.

*** To dobrze czy zle? Odpowiedz krotko abstrachujac od pomyslow "prawodawcow" kierujacych sie glownie budzetem a nie realnym bezpieczenstwem ludzi.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_, a nie caoci terenu co 5m tablica

a przyklad Meli to marny przyklad jesli chodzi o las. prawo dokladnie sankcjonuje takie pomieszczenia. bo to bylo pomieszczenie, a nie teren.

*** Bzdura. A gdyby to byla podstacja za siatka na otwartym powietrzu, i gdyby chcial sie schronic pod zadaszeniem dla monterow? Myslisz ze to by zmienilo wyrok sadu jesli furtka tez bylaby otwarta? Zreszta powtarzam- ten przyklad padl tylko po to zeby jasno powiedziec- samo oznakowanie to za malo.

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw i to, co si stao. jakby tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie rozumiesz tego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

178

26/10/2006 14:40

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

a wtrc si
najpierw trzeba oznakowa swoj posesj, uprawy, czy cokolwiek innego aby
wygra w sdzie spraw o zaoranie pola ziemniakw ... no i jeszcze przydaa
by si tabliczka z odmian ziemniakw ktre si ora :))

a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo
pretensji koniec kropka skd ma si jedziec domyli czy jest na czyjej
posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

179

26/10/2006 14:43

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
a na powanie skoro teren nie ogrodzony to nie mona mie do nikogo pretensji koniec kropka skd

mona. droga _jest_ oznaczona. wjechae drog, jeli nie, zamae prawo jedc po lesie.

ma si jedziec domyli czy jest na czyjej posesji czy na nieuytkach rolnych, ktrych w naszym kraju jest 2,3 min. ha
i cigle ronie

domyla? znak przy drodze sta? czego jeszcze chcesz? wleciae do rodka helikopterem?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

180

26/10/2006 15:06

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

czyli co ? jaki znak sta? gdzie?
przed polem na ktrym ziemniaki rosn?
rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie
widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren
nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

181

26/10/2006 15:11

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
czyli co ? jaki znak sta? gdzie?

zakaz wjazdu, teren prywatny, jakikolwiek oznaczajcy czyj wasno

przed polem na ktrym ziemniaki rosn?

nie, przed wjazdem do lasu _drog_

rolnicy oszczdzaja na winko a pniej pacz  e kto im pole zaora i nie widz e to dziki tylko akurat motor przejecha wic to napewno on. teren nieogrodzony i niewiadomego waciciela wic czemu si dziwi .
jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

ja mwie o lesie i oznakowaniu terenu, a nie o braku oznakowania. terenu prywatnego.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

182

26/10/2006 15:29

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem
czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

pozdrawiam
marek
crf 250x

183

26/10/2006 15:37

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

redy napisa(a):
ale ja czsto jadc przez k trafiam do zadrzewionego miejsca i nie wiem czy to las czy to aka nadal bo drogi nie wida z adnej strony.
kiedy wiadomo e jest si ju w lesie?

rozumiem, ze musze rozwin specjalnie dla Ciebie.

przed wjazdem na teren prywatny _drog_

mnie interesuj drogi, bo jako czowiek z natury starajacy sie oszczedzac cudza prace i prywatnoc, nie poruszam sie po polach niszczac je. niszczysz to "niewiadomoco" jak po tym jedziesz?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

184

26/10/2006 16:18

Kuba £acki #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
wrote:

Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.

jak jed po terenie to zazwyczaj omijam drogi i czsto cizko jest si
domyle czy te drzewa to las, ka czy moe pole jakiego rolnika.

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Co do samej istoty wtku, pomijajc personalne wyzwiska i prztyczki.
Jestem zdania, e szczytem byda jest jazda motocyklem (i nie tylko,
ale to ju NTG) bez liczenia si, i brania pod uwag opinii osb
postronnych. Tak na szosie, tak w miecie - jak i w lesie, w grach, i
wszdzie indziej. Zasady s te same, bo dotycz nie techniki jazdy,
rodzaju nawierzchni, ani typu sprzta, tylko tego co si ma pod
czaszk, i tego co si wynioso z domu.

Wyprute tumiki to IMHO buractwo, ktre przeszkadza i w miecie, i w
lesie - nie wszystkim (ja np. lubi posucha, siedzc przed domem,
jak chopaki tn si na Torze, albo (jak jestem u rodzicw) - jak
katuj po lesie i poligonie), ale wanie tych, ktrym to przeszkadza
- naley bra pod uwag, bo stanowi wikszo, filar demokracji. Co
innego garowanie wniebogosy ile wlezie w miejscu, gdzie to nikomu nie
przeszkadza, a co innego pena pyta przez wiosk, midzy domami - u
mnie na wsi zjawisko to wystpuje w obu wersjach - przez drog
asfaltow (limit:40) - nonstop garuj ile daa fabryka jacy
popierdolecy na plastikach, armaturach i caej kupie innego sprzta,
a przez drog szutrow (wiodc do lasu, i na poligon) - popieprzaj
ile wlezie crossowcy, endurowcy, a ostatni te quady. Noesz do kurwy
ndzy, nie mogliby te parset metrw przez wiosk uszanowa czyj
spokj i bezpieczestwo, a odwin wedle uznania przy mniejszym
audytorium? Oczywicie, ta moja wioska to tylko przykad, ale akurat
na tym mikro-przykadzie dobrze wida patologie, trawice w skali
makro - cae rodowiska on i offroadowcw. Niestety, koledzy, dotyczy
to nas wszystkich po rwno, niezalenie czym i po czym jedzimy.

Paowanie ile fabryka daa w miejscach, ktre nie s do wycznej
dyspozycji paujcego (takich jak tor - czy drogowy, czy crossowy) -
to moim zdaniem rwnie buractwo, i wskanik totalnego braku
wyobrani. Akceptuj paowanie, jeeli zagraa wycznie paujcemu, i
wsppaujcych (nie dotyczy sub mundurowych;-), ale jeeli komu
postronnemu miaa by si sta krzywda - to dla wasnego dobra - naley
paowanie przenie gdzie indziej, albo chocia sprbowa oczyci
teren na drodze dialogu, niekoniecznie uywajc do tego napalmu ;)

W zasadzie, w mojej ocenie - zdecydowana wikszo podniesionych w tym
wtku grzechw popenianych przez rodowiska motocyklowe - dotyczy
zarwno off jak i onroadowcw. Kady jeden ma, a przynajmniej powinien
mie sobie co do zarzucenia. W zasadzie nie znajduj drogowego
odpowiednika tylko na przekopywanie si przez czyje uprawy, czyli
przez miejsce, ktremu kto _w_widoczny_sposb_ powici sporo czasu,
zachodu i pienidzy, bo jednak motocykl drogowy na nawierzchni dla
niego naturalnej zwykle zostawia mniej wyrane tropy, ni endurak w
swoim naturalnym otoczeniu. Ale to chyba wyjtek.

To pisaem ja, ktry w zasadzie wychowaem si na podmiejskiej wsi
(nie myli z rolnikiem), na samej granicy duego miasta, i ktry cae
dziecistwo i modo (tak, tak, czuj si staro!;-) spdziem grzejc
motocyklami po polach, lasach, kach i okolicznym poligonie, a take
drogach, drkach i uliczkach , i to zawsze i nieodmiennie ile tylko
fabryka daa. Jedziem motocyklami bez wiate, hamulcw, bez
tumikw (albo z pustymi), bez bienika, a czsto bez kasku, ale do
wszystkiego potrafi si przyzna, chobym niekoniecznie by z tego
dumny. Twierdz, e znam sytuacj z obu stron, i to od podszewki i
dlatego pozwalam sobie na powysze zarzuty. A jeszcze informacyjnie,
dla tych, ktrzy mnie nie znaj, i s skonni zarzuci mi brak
obiektywizmu - teraz mam motocykl drogowy, bo nie sta mnie na dwa, a
potrzebuj go midzy innymi do codziennych dojazdw, ale zapewniam - w
boto jeszcze wrc. Niedugo.

--
pzdr
Q & ZX-666RT

185

26/10/2006 18:15

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy" <redyWYWALTO@noe.net.pl>
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

186

27/10/2006 00:10

lesor lesor@NSop.pl

zbigi wrote:
Kuba acki napisa(a):
On Thu, 26 Oct 2006 15:06:24 +0200, "redy"
Tu si podepn. Odnios si moliwie do caego wtku, bez si
rozdrabniania, a Twj post, redy, potraktuj tylko jako punkt
zaczepienia.
[ciach!]
Kufra, Kubus... Stanowczo sluzy ci malzenstwo :)
Zabraklo mi slow - napisales wszystko. Dzieki :)

Ee, tam, zdziadzial. Porzadny sie zrobil :-p
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

187

27/10/2006 13:00

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "Kuba acki" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1cd1k2d5nm5k25ctto4j8s3jb43lp0vq4f4ax.com...

Tej, a tak z ciekawoci. Widziae Ty kiedy upraw rzeczonych
ziemniakw? No kufra, chopaku, tego si nie da pomyli z nieuytkiem,
choby by nie wiem jak odporny na wiedz... Innymi sowy: Moim
zdaniem kady, kto wjedzie motocyklem w pole kartofli - jest zwykym
burakiem, choby nie wiem jak paradoksalnie to zabrzmiao ;)
Wierz mi, rnica midzy lasem, k, polem uprawianym, a nieuytkiem
- jest kolosalna i widoczna na pierwszy rzut oka.

Co innego wjecha na powiedzmy ciernisko (dla mieszczuchw:
pozostao po skoszonym zbou), ktre i tak zostanie zaorane i
zabronowane, czy ewentualnie przelecie przez rodek ki,
(niekoniecznie przekopujc j do p metra wgb;) - ale do cholery,
co innego przebija si przez pole, na ktrym _wida_ e co si
dzieje/jest czym obsiane/etc. Wyobraasz sobie np ogrodzi 20
hektarowe pole kukurydzy? A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

chodzio mi tutaj o sam fakt znakowania wasnych posesji czy wasnej ziemi
bo osobicie nie lece przez pole jego rodkiem tylko uywam ladw traktora
lub lec granic pola bo to chyba naturalne zachowanie

pozdrawiam
Marek
crf 250x

188

03/11/2006 12:02

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 16:18:34 +0200, Kuba acki <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

A nawet jeeli tak - to po co? Przecie
kufra, na pierwszy rzut oka wida, e czym obsadzone.Warto czasem si
zatrzyma, albo chocia zwolni, i zastanowi, choby przez szacunek
dla cudzej pracy. Ty szanujesz mnie - ja szanuj Ciebie - to dziaa w
obie strony.

Mimo, e stosuj si do tej zasady - to nie zawsze ona dziaa.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

189

26/10/2006 19:12

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor"  napisa:

> *** Zbaczasz z tematu-

ja? ja ciagle pisze o lesie, to Ty za przyklad podales trafostacje

*** W trzecim fragmencie mojej wypowiedzi do ktorego sie po kolei podpinales
jest to wyjasnione. Nie musisz sie zgadzac, ale czy naprawde konieczne bylo
dwukrotne pytanie o to samo?

a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

kojarze, ale co ma do tego trafostacja? _urzadzenie_ niebezpieczne w
porownaniu z lasem?

*** Jeezu- znowu? Uszanujmy sie nawzajem i starajmy sie pamietac
argumentacje interlokutora.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.
I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

bo jak wlasciciel wykopie sobie wilczy dol na srodku tej drogi, a
Ty tam wpadniesz, to w tym wypadku nie sadze zebys wygral odszkodowanie.

*** Na szczescie paru sedziow na calym swiecie ma inne zdanie.

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

190

26/10/2006 21:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor"  napisa:
a ja Ci mwie, ze ten przykad ma sie nijak do tego o czym jest ten
watek, a i rwniez do oznakowania terenu prywatnego.
zwyczajnie sie nie rozumiemy.

*** Obawiam sie ze po prostu odrzucasz go bo nie pasuje do koncepcji, ale
takie masz prawo.

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

widzisz... ja nie zamierzam dyskutowac na temat czy
mozna kogos odstrzelic u siebie czy nie.

*** A zauwazyles ze mnie wlasnie dokladnie o to chodzi? Czy mozna i na
jakich zasadach. O to mi chodzi. O nic innego.

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie pogubiem bardziej niz mysle.

zostaw te skrajnosci. teraz we
za przyklad pole. pole, dajmy na to, na ktrym uprawiane s kartofle.
widziae kiedy oznakowane pole? nie. ale to prywatny teren. za
zniszczenie uprawy mozna podac do sadu.
las - teren prywatny. zniszczenie lasu, sciolki lenej - do sdu. ja nie
zamierzam do nikogo strzelac. daleki jestem od tego.

*** Ciesze sie, ale sa bardziej przedsiebiorczy zwolennicy Twoich pogladow.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

I dlatego zalezy mi zeby ktos kto to czyta mial wybor. I zeby ten pod plotem
tez mial wybor.

ale ja nie sugeruje potu! ja chce, zeby ci, ktorzy to czytaja, wiedzieli, ze lasy sa tez prywatne. wlasnosc konkretnego, mniej obszernego niz panstwo, podmiotu. ktory posiada ten las w konkretnym celu. np lubi sie nim przechadzac w ciszy i spokoju. ma do tego prawo.

las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Postrzegasz las jako prostokatny fragment terenu pokryty drzewami na
bezkresnej rowninie pol z trzema drogami dojazdowymi? A moze byc tak ze las
graniczy z innym lasem? I moze da sie tam wjechac takze sciezka, strumykiem
slalomem miedzy drzewami, wycinka pod linie energetyczna (na przyklad zeby
nie zagrazac spacerowiczom)? Czy nie mozna?

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz okreslony przepisami prawnymi. jak jechales inaczej niz droga, zlamales prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?
uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste? jak pozwoli Ci wlasciciel, to masz lepiej niz po lasach innych, bo legalnie.

kumam. jak jest, to uszanuj to zwyczajnie i pojdz do wlasciciela zapytac
o zgode. nie wiesz kto jest wlascicielem? zawroc i znajdz sobie inna
droge,

*** Jesli to wiadomo to OK. Jesli moge gdzies wejsc i na pierwszy rzut oka
nie wyglada to na zagospodarowany teren to nie moj zasrany obowiazek leciec
do soltysa i sie dopytywac. Wlasciciel chce intymnosci - to niech sobie ja
zapewni. Jak chcesz zeby ci nie zagladali do domu to co kupujesz ? Zaluzje,
czy ckm?

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

a po poligonei drwawskim, nie mozna jezdzic? ja tam nie bylem, ale
teraz, gdy wojsko tak chetnie odpuszcza wiele swojego terenu (teraz
nawet fotografowac obiekty wojskowe mozna), to moze nie zabraniaja?

*** Ze dwa miesiace temu koledzy pojechali do Drawska- podczas tankowania na
stacje podjechal wojskowy samochod i jego zaloga poinformowala ich ze jesli
wjada na teren poligonu to grozi im bodajze po 5000 grzywny i jak sobie chca
to niech ryzykuja. Cwiczen w tym czasie nie bylo.

czyli nie mozna.

nie sdz. przykad Meli troche tu nie pasuje. mimo wszystko, kobieta
(?), ktra zastrzelia goci na transformatorze, zostaa uniewinniona.
wic jedyne gdzie z czym mog si zgodzi, to prawo jest po stronie
tego, kto ma lepszego prawnika.

*** Czesto tak- ale na szczescie czasem postepuje rowniez zgodnie z logika i
bierze pod uwage intencje i cel.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

nie wiem jak to ma wygladac, ale wole miec pewnosc co do swojej
wlasnosci, niz marti sie wlasnie o to, czy dobrze oznakowaem wlasny
teren.

*** Ty bedziesz mial pewnosc, a ten palant od HiLuxa, o ktorym pisalem
plaszczyk prawny do postrzelania do ludzi. Prawo jest po to zeby scigac
naduzycia, a nie dawac pole do popisu nowym.

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta, bo widze, ze to nie jest norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone. ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?
przynajmniej tak mi sie wydaje

nie odpowiem Ci na to pytanie, bo kto o zdrowych zmysach strzelaby z
premedytacj do dzieciaka?

*** Ludzie bywaja glupi jak buty i robia np dla jaj takie rzeczy ze wlos sie
jezy na lbie. Nawet nie ze czystej zlej woli- z glupoty.

nie? to poczytaj Karambola. albo go nie rozumiem, albo on nie potrafi napisac tego, co chce przekazac. narazie wychodzi na zwyklego buraka, ktory che miec fun kosztem innych. myslisz ze to z gupoty? ja ostatni jego post tutaj zrozumialem jako zla wola, na zlosc wszystkim.

nie da sie krotko.
IMO, nie przeszkadza mi ze nie sa ogrodzone, bo ja wiem, ze to teren
wojskowy. a jak jest to co wiecej niz li tylko terenem wojskowym, ale i
poligonem, to raczej tam nie wejde. wymagam jedynie oznakowania _drg_,
a nie caoci terenu co 5m tablica

*** Grzybiarze z miastowej wycieczki zakladowej nie poruszaja sie drogami i
maja prawo nie zauwazyc ze wlezli nie tam gdzie trzeba. Czy nie maja?

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

to czy za mao, to zaley od jakoci prawnikw

*** Znowu zapytam czy to dobrze? A moze tak sprobowac skonstruowac prawo,
zeby nie zostawialo im takiego pola do popisu?

le. to chyba tylko marzenie. u nas nawet nie dziaa prawo precedensu.

i to, co si stao. jakby
tylko zama noge, przegraby sprawe. to raz, dwa, to to, ze takie
stacje z reguy s niebezpieczne i obowizuj je odpowiednie przepisy
prawne dot. zabezpieczenia i to jedyna rzecz, przez ktr zakad
przegra - le zabezpieczone urzdzenia nalece do nich. zwyczajnie nie
rozumiesz tego.

*** Dlatego chce zeby teren i warunki w jakich moge postradac zdrowie lub
zycie z reki wlasciciela byl tak samo dokladnie usankcjonowany prawnie i
logicznie. Bez blogoslawionej samowolki i dzikiego zachodu.

ale ja nie wiem jak ma wygladac ta ustawa. jak powiedzieli o niej kiedy, tak od tamtej pory nic w temacie nie slyszalem.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

191

26/10/2006 22:56

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor"  napisa

nie do koncepcji, a do sytuacji. oba obszary sa chronione odrebnym prawem.

*** Rozna numeracja paragrafow, ale scenariusz i potencjalne konsekwencje
jakby podobne prawda?

ej, nie przedobrzyles? Tobie zdaje sie chodzi o to, ze nie mozna, a
sugerujesz powyzszym ze mozna, tylko na pewnych zasadach? albo sie
pogubiem bardziej niz mysle.

*** Zaczynasz lapac. Ja nie odmawiam nikomu prawa obrony swojej wlasnosci,
pod warunkiem ze wyznaczy jej WYRAZNE GRANICE. A nie przybije tabliczke tam
gdzie uwaza to za stosowne.

nie rozumiem. moj poglad to wlasnosc prywatna, ktora nalezy uszanowac, a
jednoczesnie dobrze oznakowa. nie koniecznie grodzi potem.

*** Ciekawa konstrukcja, ale pozostawie bez komentarza, bo nie do konca
rozumiem.

ale ja nie sugeruje potu!

*** Ja sugeruje. Bo wtedy ma wybor. Przeoczywszy Twoj znak niestety go nie
ma.

>> las ma zwykle droge, bo jak wszyscy tu pisza, nie lata sie po sciolce
>> tylko po drodze lesnej. jak las ma droge, to jak mozesz nie zauwazyc
>> stojacego tu znaku, np zakaz wjazdu, teren prywatny? no JAK!?

*** Obawiam sie ze faktycznie nie masz wiele wspolnego z lataniem w terenie
i odpowiedz "ZWYCZAJNIE" do Ciebie nie trafi chociaz jest zupelnie
wystarczajaca. Podpowiedzia moze byc tytul tego watku. Przetlumacz go sobie
na polski slowo w slowo.

mozna tez wjechac zwyczajnie miedzy drzewami. mozna? oznakowanie ma by
na drogach dojazdowych. rowniez tych, ktore lacza jeden las z innym tymi
samymi drzewami. wiesz dlaczego? bo wjazd inny niz droga jest juz
okreslony przepisami prawnymi.

*** Wejscie na pieszo tez? Konno tez?

jak jechales inaczej niz droga, zlamales
prawo. po co wlasciciel ma stawiac znak tam, gdzie juz okresla to prawo?

*** To jak ci wlezie bokiem z buta ekipa pieszych nasyfii i narobi halasu to
mozesz im skoczyc na pukiel. Bo im prawo nie zabrania lazic po sciolce. I
Twoich znakow maja pelne prawo nie widziec, albo je olac.

uszanuj wlasnosc, uszanuj prawo. znasz parwo, przeczytasz tablice, nie
wjedziesz lub zapytasz czy mozesz. proste?

*** Zobacze- uszanuje, nie zobacze nie bede nikogo pytal.

rolety.
czego nie rozumiesz w znaku zakazu wjazdu?

*** To do Ciebie nie dociera ze mozna go przeoczyc.

czyli zniszczenie czyjego mienia np?

*** Pieszy tez niszczy?

postrzelania do ludzi? czyli zaprosi paru gosci na swoj teren zeby do
nich postrzelac? bo jak nie, to spoloczenstwo powinno wbic sobie do
glowy, ze teren prywatny to rzecz swieta,

*** No to pojechales. To nie spoleczenstwo ma sie kulic przed latajacym ze
wszystkich stron srutem, tylko wlasciciel ma zadbac o to by kazdy pieprzony
milimetr granicy byl zabezpieczony pasywnie. Jesli nie to bedzi zwyklym
bandyta i koniec. Od komuny gdzie wszystko bylo niczyje spadamy do ciemnego
feudalizmu gdzie trzeba chodzic na paluszkach zeby nie wlezc w droge
ksiecia -pana? To tez pasowaloby do ogolnego klimatu czasu.

bo widze, ze to nie jest
norm. zobacz co sie dzieje z osiedlami teraz. wszystko jest ogrodzone.

*** BINGOOOO !!! OGRODZONE !!!

ludzie sie boja? nie, oni chca miec mozliwosc korzystania z tego co
zaplacili sami. zrobili sobie plac zabaw, to cha miec mozliwosc z niego
korzystania a nie stania w kolejce do hustawki, bo polowa innych osiedli
uznala ze oni maja, to po co my mamy robic?

*** Ciesze sie ze sam to napisales. Nie mam juz nic do dodania.

przynajmniej tak mi sie wydaje

*** Mi tez.

a co to ma do poruszania sie pojazdem silnikowym?

*** To ze ja tu nie pisze wylacznie o enduro i nawet nie o samych lasach,
ale o zagadnieniu po calosci. Do LASU nie powinno sie wjezdzac i z tym nie
polemizuje, ale mozna do niego WEJSC. Mozna z kolei PRZEJECHAC po jakiejs
parszywej brzezince z kilkoma badylami nie domyslajac sie ze to las. I to
czyjs. Ale skoro nie latasz w terenie to nie dziwie sie ze trudno Ci to
zrozumiec. I mozna wjechac na pusty nieuzytek i zostac odstrzelonym, bo to
czyjs teren, a ze po nieuzytku prawo jezdzic nie zabrania to nie ma
znaczenia bo gdzies po drugiej stronie byla DROGA, a na niej ZNAK. Takie
mozliwosci stwarza prawo mowiace ze znak w zupelnosci styka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

192

26/10/2006 23:51

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):

nie chce mi sie juz.

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty crossem teren. nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote polatac off. pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada. las charakteryzuje si duym udziaem drzew rosncych w _zwarciu_

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce. dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz mial przeglad wlasnosci. wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do polatania.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys mial gowno nie off.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

193

27/10/2006 08:15

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

nie ucz mnie co to off-road, nie probuj tlumaczyc jak wyglada zryty
crossem teren.

*** Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz.

nie zmuszaj ludzi do stawiania plotw, bo ty masz ochote
polatac off.

*** Problem jest znaczne szerszy niz latanie off i wszyscy beda udawac ze go
nie ma dopoki Fakt albo inna szmata nie naglosni jakiejs lepszej akcji. A ze
ktos ucierpi na glupiej oszczednosci, albo ekologicznej mrzonce to juz jego
strata.

pomysl grodzonych osiedli wcale mi nie odpowiada.

*** Ale tak po prostu jest i to jest logiczny tok postepowania- chcesz
prywatnosci, to ja sobie zapewnij i nie wymagaj zeby wszyscy wokol ciebie
chodzili na paluszkach bos Pan Na Wlosciach.

jak masz ochote na off, we do reki mape i wyznacz sobie miejsce.
dowiedz sie w danej gminie czy mozesz, a jak nie to kogo pytac. bedziesz
mial przeglad wlasnosci.

*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac?
To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic,
ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj
interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym
bardziej gdzies.

wyznacz sobie wiecej takich szlakw i bedziesz
mial z bani. masz pasje, to ja realizuj tak, zeby nie napsuc innym krwi.

*** Masz wlasnosc, to ja sobie wyznacz tak zeby inni nie psuli ci krwi-
swiadomie, czy ne.

przeciez to proste, czyz nie? mamy XXI wiek, sa telefony i internet. nie
musisz sie ruszac z domu, zeby zalatwic kilka pobliskich miejsc do
polatania.

*** Taa, normalnie cyber-paradajs.

jak Twoja utopia z grodzeniem terenw jakby sie zrealizowala, to bys
mial gowno nie off.

*** "Moja utopia" jest juz od dawna realizowana w paru miejscach na swiecie i w
Polsce. Tylko ze w Polsce przestaje byc utopia dopiero jak Unia, albo inny
dobry wujek polozy za nia kase.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

194

27/10/2006 10:39

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** No zesz - i jak bede chcial pojsc na spacer to tez bede musial sprawdzac? To jest wizja wolnego kraju? Lekko chore. Lasy- tak - bo tam nie wolno jezdzic, ale nie bede sprawdzal kazdego cholernego zagajnika, ugoru i nieuzytku- Nie moj interes i nie moj psi obowiazek. A jak bede mial ochote na spacer to mam to tym bardziej gdzies.

"Faktycznie- odpuszczam, bo widac i tak nie skumasz."

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

195

26/10/2006 10:05

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


gildor napisa(a):
nie wiem jak jest teraz z terenami poligonw wojskowych. kiedys nie byly
ogrodzone, a mimo to byl zakaz wchodzenia na nie i bylo to scigane z
cala stanowczoscia, ale rzadko patrolowane. niemniej, byl to teren
wojskowy i poruszanie sie bylo zwyczajnie zabronione.

tyle ze tak
spokojnie mogli odstrzelic i miec za to nic.

ooojeju.  Tak ci sie nio ? Czy bye w wojsku ? A moe masz z
nim doczynienia i  wiesz ?
Oglnie to niedugo chciabys eby u nas byo TAK.

Pif-paf . Jadzie Komboj  , Rangers Glidoerk. Uciekajta do lasu . O
kurde ?!
A jak to las jakiego innego wariata ? Tam te nie wolno .O kurde,
kurde, kurde..........aaaaa.

A moe to ciebie prbowali na jakim poligonie odstrzelic i wiesz ??
-- -
RobertBIG

196

26/10/2006 12:09

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

robertbig napisa(a):
Pif-paf . Jadzie Komboj  , Rangers Glidoerk. Uciekajta do lasu . O
kurde ?!

odjeb sie, gwniarzu.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

197

26/10/2006 10:56

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


gildor napisa(a):
odjeb sie, gwniarzu.

I Vice Versa .OK ?
-- -
RobertBIG

198

26/10/2006 10:37

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] napisa(a):

*** Powtarzam pytanie: wszedzie bedzie napisane? Na calej granicy obszaru dlugosci paru kilometrow?

Co np 50m, duza tablica informacyjna.
Zarowno od wlasciciela trzeba wymagac zeby sobie oznakowal, jak i od idacego/jadacego ze wykaze minimum checi by sie zapoznac z oznakowaniem.

*** Postaralbym sie znalezc kogos kto skutecznie wytlumaczylby Ci roznice pomiedzy ogrodzeniem a pulapka. I zapewnil czas i warunki do stosownych przemyslen.

aha, czyli pastuchy elektryczne tez nie wchodza w gre.

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

199

26/10/2006 10:51

Marcin Garde³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

newrom wrote:
Jarecki [KenLee] napisa(a):
*** Postaralbym sie znalezc kogos kto skutecznie wytlumaczylby Ci
roznice pomiedzy ogrodzeniem a pulapka. I zapewnil czas i warunki do
stosownych przemyslen.

aha, czyli pastuchy elektryczne tez nie wchodza w gre.

Phi, pastucha elektrycznego to ja dotykam i nic mi nie jest ;)

--
Diobeu, z Pustyni
XJ600S '95
Checho, Maopolska

200

26/10/2006 16:09

Raku lurikeen@[wytnijto]wp.pl



Uytkownik "Marcin Gardea" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:ehpsu2$5m3$1inews.gazeta.pl...
newrom wrote:


Phi, pastucha elektrycznego to ja dotykam i nic mi nie jest ;)



Jakes taki tfardziel to wyszczaj sie na niego :)

--
Pozdrawiam
Pawel "Raku"
XJ 900

201

26/10/2006 08:59

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

newrom napisa(a):

Co np 50m, duza tablica informacyjna.
Zarowno od wlasciciela trzeba wymagac zeby sobie oznakowal, jak i od
idacego/jadacego ze wykaze minimum checi by sie zapoznac z oznakowaniem.

*** No to nieczytate babcie-grzybiarki/jagodzianki maja przerabane. To nie ja
mam szukac oznakowania, bo to nie rajd na orientacje, jak akurat trafie w
przestrzen 25m od jednego i drugiego znaku to lipa?

aha, czyli pastuchy elektryczne tez nie wchodza w gre.

*** Takie na wspomnianej wysokosci 1,5m albo z napieciem i natezeniem
zabijajacym na miejscu slonia, raczej nie wchodza.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

202

26/10/2006 11:14

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] napisa(a):
jak akurat trafie w przestrzen 25m od jednego i drugiego znaku to lipa?

Prosze, nie rozwalaj mi cyckow. Jak pisze o oznakowaniu tablicami co 50m to mam na mysli tablice ktore bedzie sie dalo zauwazyc z tej odleglosci. Chyba mi nie powiesz ze nie widzisz tablicy np w zoltym kolorze z czarnymi napisami o wielkosci np 50x50cm.

*** Takie na wspomnianej wysokosci 1,5m albo z napieciem i natezeniem zabijajacym na miejscu slonia, raczej nie wchodza.

Nie pisalem o wysokosci 1,5m, ani nic o napieciu czy natezeniu.

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

203

26/10/2006 13:39

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

*** Powtarzam pytanie: wszedzie bedzie napisane? Na calej granicy obszaru
dlugosci paru kilometrow? Na kazdym kamieniu? I nad terenem bedzie latal
sterowiec z napisem i megafonami oglaszajacymi w 5 jezykach: "Attenszyn pliz-
znalazles sie na terytorium Newroma- jesli jestes cycata Spiaca krolewna grozi
ci zgwalcenie, jesli jestes endurowcem licz sie z dekapitacja..." ???

Wiesz, tak pacze i pacze... Ta dyskusja raczje sie sprowadza do
rodzaju swiatopogladu:) A tu dwa sa dosyc skrajne: ze wszystko wokol
jest niczyje albo ze wszystko wokol do kogos nalezy.
Czyli albo, ze nie przywlaszczamy sobie czegos tylko wtedy, kiedy
wiadomo na pewno, ze jest czyjes albo tez wtedy kiedy nie ma co do
tego pewnosci.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

204

26/10/2006 11:57

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jacot wrote:

Wiesz, tak pacze i pacze... Ta dyskusja raczje sie sprowadza do
rodzaju swiatopogladu:) A tu dwa sa dosyc skrajne: ze wszystko wokol
jest niczyje albo ze wszystko wokol do kogos nalezy.
Czyli albo, ze nie przywlaszczamy sobie czegos tylko wtedy, kiedy
wiadomo na pewno, ze jest czyjes albo tez wtedy kiedy nie ma co do
tego pewnosci.

*** Nie do konca, ale nie to tutaj jest dla mnie istotne. Wazne jest jakie to
rodzi konsekwecje dla wkraczajacego na taki teren ze strony wlasciciela. Gdyby 
konczylo sie na chwytaniu za komore i wzywaniu policji to pal szesc, ale kiedy
w gre wchodza "dzialania zaczepne" bo do tego pije, to robi sie bardzo
niedobrze. O prawie do obrony wlasnosci mowi sie duzo, ale o obowiazkach
wlasciciela NIC. Ma strzelic raz w powietrze i gitara. Zwolennicy zaostrzenia
prawa mowia: "My home is my castle"- i to nie przypadkiem castle, bo zamek ma
mury. Jak brzmialoby: "My home is my marked wood" albo "marked meadow" ???
Glupio? Nielogicznie?
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

205

26/10/2006 14:28

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

*** Nie do konca, ale nie to tutaj jest dla mnie istotne. Wazne jest jakie to
rodzi konsekwecje dla wkraczajacego na taki teren ze strony wlasciciela.

Anowazne, brak niestety w naszej tradycji swiadomosci, ze naruszenie
wlasnosci w jakikolwiek sposob moze miec konsekwencje i tego ze moga
to byc teoretycznie rzecz biorac konsekwencje daleko idace.

prawa mowia: "My home is my castle"- i to nie przypadkiem castle, bo zamek ma
mury. Jak brzmialoby: "My home is my marked wood" albo "marked meadow" ???
Glupio? Nielogicznie?

Nie wiem, chyba po niepolsku:)
Wracajac do plota, drut na 1,5 do idiotyzm i marnotrawstwo materialu
na slupki, wszelako drut na wysokosci 60-80 to zupelnie wystarczajace
i cholera, powszechnie stosowane. Tradycja rodzima stosuje tez kopce
kamienne, ziemne i takie tam.
Orzecznictwa nie znam ale kiedy juz przychodzi do konkretow to zwykle
wlasnie konkrety maja znaczenie. Czy to bedzie ogrodzenie czy
jakikolwiek inny sposob oznaczenia stanu posiadania kawalka i zyczen
wlasciciela wzgledem niego.
Ogolnie mamy pecha zyc w ciasnym, przeludnionym kraju. Offroad sila
rzeczy napotyka tu trudnosci i bedzie tylko gorzej. Co innego ta
australia alboco.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

206

26/10/2006 14:28

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

*** Nie do konca, ale nie to tutaj jest dla mnie istotne. Wazne jest jakie to
rodzi konsekwecje dla wkraczajacego na taki teren ze strony wlasciciela.

Anowazne, brak niestety w naszej tradycji swiadomosci, ze naruszenie
wlasnosci w jakikolwiek sposob moze miec konsekwencje i tego ze moga
to byc teoretycznie rzecz biorac konsekwencje daleko idace.

prawa mowia: "My home is my castle"- i to nie przypadkiem castle, bo zamek ma
mury. Jak brzmialoby: "My home is my marked wood" albo "marked meadow" ???
Glupio? Nielogicznie?

Nie wiem, chyba po niepolsku:)
Wracajac do plota, drut na 1,5 do idiotyzm i marnotrawstwo materialu
na slupki, wszelako drut na wysokosci 60-80 to zupelnie wystarczajace
i cholera, powszechnie stosowane. Tradycja rodzima stosuje tez kopce
kamienne, ziemne i takie tam.
Orzecznictwa nie znam ale kiedy juz przychodzi do konkretow to zwykle
wlasnie konkrety maja znaczenie. Czy to bedzie ogrodzenie czy
jakikolwiek inny sposob oznaczenia stanu posiadania kawalka i zyczen
wlasciciela wzgledem niego.
Ogolnie mamy pecha zyc w ciasnym, przeludnionym kraju. Offroad sila
rzeczy napotyka tu trudnosci i bedzie tylko gorzej. Co innego ta
australia alboco.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

207

26/10/2006 09:20

Mari@ #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "newrom" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci news:


Sorry, ale nawet jesli kupie kiedys las to oznakowac, oznakuje. Ale
napewno nie bede grodzic. Zwierzaczki powinny moc sobie hasac :)
*** Grodzic jak grodzic. Linka na h=1,5m...


--
+- "Mari@" & "BrownSugar" - GSX 1100F - Road Lamer MC President ;) -+
+               " cos byc musi do cholery za zakretem "             +
+-- http://www.prm-poludnie.motocykle.org  mariarider[malpa]op.pl -- +

208

26/10/2006 07:28

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik maryja napisal:

*** Grodzic jak grodzic. Linka na h=1,5m...

*** A pasowalaby ci krata w oknie z preta fi 10mm o oczku 100x100mm ? I
zasuwany wizjer w drzwiach? Dobrze sie zastanow co piszesz.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

209

26/10/2006 09:37

Mari@ #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci news:

*** A pasowalaby ci krata w oknie z preta fi 10mm o oczku 100x100mm ? I
zasuwany wizjer w drzwiach?
*** No dobra - tasma klejaca. Pasi?

Dobrze sie zastanow co piszesz.
*** Kurwascie nerwowi jacys - a podobno czynny wypoczynek np. off-road
uspokaja...

--
+- "Mari@" & "BrownSugar" - GSX 1100F - Road Lamer MC President ;) -+
+               " cos byc musi do cholery za zakretem "             +
+-- http://www.prm-poludnie.motocykle.org  mariarider[malpa]op.pl -- +

210

26/10/2006 08:11

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Mari@ napisa:

*** No dobra - tasma klejaca. Pasi?

*** Ty tez nie rozumiesz funkcji OGRODZENIA. Ono ma tylko utrudnic
wjazd/wejscie na dany teren, oraz wyslac wyrazny sygnal: "przekraczasz granice-
licz sie z konsekwencjami". Ono nie ma nikogo nastraszyc, zabic ani okaleczyc!
Jesli postawisz plot- OK, ale jesli podlaczysz do niego prad, wyzwalacze
samopalow, dziala laserowe, albo co gorsza nie bedzie tam zadnego plotu, a cala
reszta zostanie (ledwo widoczna), to to juz bedzie PULAPKA.

*** Kur..scie nerwowi jacys - a podobno czynny wypoczynek np. off-road
uspokaja...

*** Polowanie uspokaja mysliwego- nie zwierzyne.

Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl 

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

211

26/10/2006 09:34

Marcin Garde³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] wrote:
*** Stac Cie na konia, a zalujesz na owies? Skoro stac Cie na las /
lake, a w nim nie chcesz intruzow, to czemu sie dziwisz ze trzeba
poniesc koszt zabezpieczenia i oznakowania? A w domu zainwestujesz w
drzwi wejsciowe, czy lepiej nie ryzykowac ze ktos je porysuje albo
napisze jakies brzydkie slowo? Chcesz miec prywatne mienie to je
zabezpiecz i oznacz. I

A ty masz jaki przepis na to ogradzanie czy tak sobie tylko gadasz? Fajn opowie dae ze Szkocji, ale Szkocja to nie jest AFAIK jedno z wojewdztw w Polsce.

--
Diobeu, z Pustyni
XJ600S '95
Checho, Maopolska

212

26/10/2006 08:34

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Diobeu wrote:

A ty masz jaki przepis na to ogradzanie czy tak sobie tylko gadasz?
Fajn opowie dae ze Szkocji, ale Szkocja to nie jest AFAIK jedno z
wojewdztw w Polsce.

*** Takiego miasta "Londyn" tez nie ma, prawda? Znasz tylko Londek Zdroj i
swoje zapyziale podworko? I ono jest najlepsze? Nie jestem prawnikiem i nie
zamierzam grzebac sie w kodeksach zeby udowadniac to co jest LOGICZNE. Jesli
zajdzie taka potrzeba to moge to udowodnic przed sadem- i to tez jest do
zrobienia. Rozejrzyj sie- w tym kraju mamy kupe idiotyzmow i bubli prawnych a
bedzie ich jeszcze wiecej. Chcesz zeby twojemu dziecku ktos przywalil ze
srutowki bo lazilo po jakims nieogrodzonym terenie a ten ktos nie lubi dzieci.
Co do ciebie przemowi bardziej:
-"Gowniarz wlazl na teren prywatny i dostal za swoje" , czy "Tatusiu, ja nie
wiedzialem..., tam nic nie bylo..." Z zaznaczeniem ze synek nie bedzie juz mial
jednego oczka.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

213

26/10/2006 11:24

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

bedzie ich jeszcze wiecej. Chcesz zeby twojemu dziecku ktos przywalil ze
srutowki bo lazilo po jakims nieogrodzonym terenie a ten ktos nie lubi
dzieci.
Co do ciebie przemowi bardziej:
-"Gowniarz wlazl na teren prywatny i dostal za swoje" , czy "Tatusiu, ja
nie
wiedzialem..., tam nic nie bylo..." Z zaznaczeniem ze synek nie bedzie juz
mial
jednego oczka.
Slowko, jako adwocatus Diobeua ;-)
Jak widze rysuje sie juz podzial na dzieci endurowcow
i dzieci turystykow, sportturystykow i innych pieszych
nacji.
Zauwazyles pewnie, ze Diobeu tez sie pieni o swoje dzieci,
ktore maja prawo czuc sie bezpiecznie na lesnym szlaku.
Sprawa nie wydaje sie w prosty sposob mozliwa do
rowiazania na juz. Wiec primo pilnujmy jednak swoich
dzieci, a drugie primo: jak mamy watpliwosci czy aby
nie przeginamy, to nie przeginajmy przynajmniej w obszarach
wrazliwych bo akurat z tych miejsc to moga nas wypierdolic
szybciej i z wiekszym hukiem niz niz gajowy niemcow.
Im silniej bedziesz udowadnial, ze tylko Twoj punkt widzenia
jest prawidlowy tym wiecej bedzie oporu, bo w powszechnym
odczuciu nie masz racji.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

214

26/10/2006 17:58

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "Ireneusz Dya"  napisa:

Im silniej bedziesz udowadnial, ze tylko Twoj punkt widzenia
jest prawidlowy tym wiecej bedzie oporu, bo w powszechnym
odczuciu nie masz racji.

*** Z  czym to w powszechnym odczuciu nie mam racji? Irek przeciez ja nie
udowadniam ze zapinanie bez opamietania tam gdzie jestesmy "outlaw" jest
cacy bo nie jest- Ja pietnuje w tym watku jedynie dziki zachod w temacie
wkraczania na cudza wlasnosc- podpialem sie pod post wlasciciela lasu ktory
juz sie nie odezwal (moze dalo mu to do myslenia? - jesli tak to sie ciesze
i serdecznie pozdrawiam) i tylko tyle. I tego sie bede trzymal.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

215

26/10/2006 22:38

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

wkraczania na cudza wlasnosc- podpialem sie pod post wlasciciela lasu
ktory
juz sie nie odezwal (moze dalo mu to do myslenia? - jesli tak to sie
ciesze
i serdecznie pozdrawiam) i tylko tyle. I tego sie bede trzymal.

No jakzes mu kazal grodzic 4 ha lasu to sie dopiero za pol roku
odezwie...jak skonczy ;-)
A nie masz w powszechnej opinii racji bo: las w naszym pieknym IV kraju
(niech zyje prezydent i jego brat premier) jest mimo wszystko traktowany
jak tzw.dobro wspolne i nawet prywatne jego posiadanie jest odbierane
"nie bardzo". Wszyscy to jakos podskornie czuja i nie staraja sie zbyt mocno
akcentowac tej swojej wlasnosci. Wyjatek stanowia ludzie obrzydliwie bogaci,
ktorzy buduja dookola mur i chuj. Reszta (podobnie jak nasz wlasciel)
okresla
sobie prog wrazliwosci na spacerowczow, grzybiarzy i czasem rowerzystow.
Jakas rownowaga sie ustala i nikt nikomu specjalnie nie przeszkadza, drzewa
nie wywozi, rzezby terenu, ani stosunkow wodnych nie zmienia.
Taki jest poziom akceptacji, ktory nie wymaga ogradzania lasu.
Teraz wpadasz do takiego zagajnika Ty, zaczynasz
orke i mowisz, ze albo ma byc czarno albo bialo, nie szaro (jak bylo
dotychczas). Wlasciciel funkcjonujac na poziomie pieszego, ktorego moze
przegonic; z Toba
nie bardzo wie jak sobie poradzic. Ja tez sie zgadzam z tym co Kuba napisal,
ale
Ty chcesz radykalnych zmian w lesie, a to IMO jest niemozliwe z powodow, o
ktorych wyzej. Nie bedzie u nas powszechnie ogrodzonych lasow, bo nie bedzie
ich nawet w kilkunastu procentach w rekach prywatnych - one dlugo (albo
zawsze) pozostana w rekach panstwa i z zalozenia beda dla wszystkich.
Bedziesz wiec stale narazony na dzialania odwetowe za rycie w lesie i nikt
nie bedzie powaznie traktowal pomyslow rodem z innych krajow. Jeden
wlasciciel bedzie rozmawial i przekonywal (jak ten nasz) drugi wezmie sie
bez gadania do rekodziela. I ten w powszechnej opinii bedzie mial wieksze
uznanie. To jedynie chcialem przekazac, bo latasz glownie off i nie
chcesz zeby Cie tam w istotny sposob ograniczano...bo po to wlasnie
latasz off.
Teraz jednak do mnie dotarlo, ze tak naprawde to nie bylo w tej dyskusji
glosu, ktory mowil: mam w dupie wszystko i wszystkich i tak bede jezdzil
jak chce, gdzie chce i po kim chce. Wszyscy mowia troche inaczej o tym
samym tzn. jak jezdzic off zeby sie w ogole dalo jezdzic.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

216

26/10/2006 23:06

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Ireneusz Dya napisa(a):
Teraz jednak do mnie dotarlo, ze tak naprawde to nie bylo w tej dyskusji
glosu, ktory mowil: mam w dupie wszystko i wszystkich i tak bede jezdzil
jak chce, gdzie chce i po kim chce. Wszyscy mowia troche inaczej o tym
samym tzn. jak jezdzic off zeby sie w ogole dalo jezdzic.

tak mowisz? a to czym jest?

"BDE RY I HUJ KOMU DO TEGO, jak kto lubi grzyby to mnie to wali e rwie je i niszczy las.............."

dyskusja ta sama, tylko w innym wtku. jedynie dopisek o zwalnianiu przy ludziach cos zmienia, ale przy tym podejsciu nie musi by szczery.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

217

27/10/2006 08:27

Watson #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor wrote:
Ireneusz Dya napisa(a):
Teraz jednak do mnie dotarlo, ze tak naprawde to nie bylo w tej
dyskusji glosu, ktory mowil: mam w dupie wszystko i wszystkich i tak
bede jezdzil jak chce, gdzie chce i po kim chce. Wszyscy mowia
troche inaczej o tym samym tzn. jak jezdzic off zeby sie w ogole
dalo jezdzic.

tak mowisz? a to czym jest?

"BDE RY I HUJ KOMU DO TEGO, jak kto lubi grzyby to mnie to wali e
rwie je i niszczy las.............."

dyskusja ta sama, tylko w innym wtku. jedynie dopisek o zwalnianiu
przy ludziach cos zmienia, ale przy tym podejsciu nie musi by
szczery.

Hehe, Wiecie co? Tak mi przyszo do glowy, teraz.
Najabardziej burzliwe dyskusje prowadza panowie teoretycy   ;-P

Bo jako na liscie enduro podobny temat nie cieszyl sie takim powodzeniem
W kazdym razie tyle o tym piszecie ze az zlapalem smaka.

--
Watson  [Pomaraczowe] [Tytanowe] Felkowski Zoty Braincap
Lista Enduro -> http://mailman.riders.pl/mailman/listinfo/enduro
Lista FJR -> http://mailman.riders.pl/mailman/listinfo/fjr-owners-group

218

27/10/2006 11:52

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik ID napisa:

A nie masz w powszechnej opinii racji bo:

*** Powszechna opinia to Ty, Gildor, Kef i Niurom. Poza tym pare osob nie
oponowalo i niektore miasta sie nia fpisauy ;)

las w naszym pieknym IV kraju
(niech zyje prezydent i jego brat premier) jest mimo wszystko traktowany
jak tzw.dobro wspolne i nawet prywatne jego posiadanie jest odbierane
"nie bardzo". Wszyscy to jakos podskornie czuja i nie staraja sie zbyt mocno
akcentowac tej swojej wlasnosci. Wyjatek stanowia ludzie obrzydliwie bogaci,
ktorzy buduja dookola mur i ..uj.

*** Przypomina mi sie taki fragment z Lema: gosc (robot- ale to nie istotne)
siedzi nad brzegiem sadzawki znajdujacej sie na terenie psychiatryka i rzuca do
wody kawalki pocietego drutu. Bohater pyta sie go:
-Co pan robi?
-Karmie labedzie
-Przeciez tak nie mozna! One sie tym udlawia albo zatruja
-Alez nie- drut jest ciezki i natychmiast tonie. Nie zdaza
-To po co pan to robi?
-Bo lubie karmic labedzie.

I tu drugi cytat tym razem filmowy- w takim ukladzie "Na...uj mi las!?" ;)


Reszta (podobnie jak nasz wlasciel)
okresla
sobie prog wrazliwosci na spacerowczow, grzybiarzy i czasem rowerzystow.

*** A ja do diabla jak tu ktos powiedzial nie jestem Wrozka Weronika i nie wiem
na jakim poziomie i gdzie go sobie ustalil. I w internecie tego tez nie znajde
jak to gildor proponowal.

Jakas rownowaga sie ustala i nikt nikomu specjalnie nie przeszkadza, drzewa
nie wywozi, rzezby terenu, ani stosunkow wodnych nie zmienia.
Taki jest poziom akceptacji, ktory nie wymaga ogradzania lasu.

*** A wiesz czemu podalem przyklad tego fredzla co mnie wozil autem po swoim
lesie? Bo to dziala w obie strony! Jak wchodze na pieszo do jakiegos lasu to
chce wiedziec ze jak mnie ktos rozjedzie albo trafi bo mial ochote postrzelac
do SWOICH sarenek albo tesciowej, to moge zadzwonic po policje, a nie podkulic
ogon i zmiatac bo on tam mial PRAWO. Zwracam uwage na "zadzwonic po policje" a
nie "zebrac kumpli, spalic dom i zgwalcic chomika"... A co do Twojej rownowagi
to ten sam biznesmen faktycznie pilnowal ze spluwa, zeby mu nikt nie kradl
drzewa w lesie bo sam je targal i sprzedawal.


Teraz wpadasz do takiego zagajnika Ty, zaczynasz
orke i mowisz, ze albo ma byc czarno albo bialo, nie szaro (jak bylo
dotychczas). Wlasciciel funkcjonujac na poziomie pieszego, ktorego moze
przegonic; z Toba
nie bardzo wie jak sobie poradzic.

*** To niech dzwoni po policje i to jest prawidlowa reakcja.

Ja tez sie zgadzam z tym co Kuba napisal,
ale
Ty chcesz radykalnych zmian w lesie, a to IMO jest niemozliwe z powodow, o
ktorych wyzej.

*** Powod jest tylko jeden- KASIORKA. Sam napisales ze obrzydliwie bogaci sobie
daja z tym rade. Wybrancy kaplanow UE tez.

Nie bedzie u nas powszechnie ogrodzonych lasow, bo nie bedzie
ich nawet w kilkunastu procentach w rekach prywatnych - one dlugo (albo
zawsze) pozostana w rekach panstwa i z zalozenia beda dla wszystkich.

*** To niech pozostana i niech panuja w nich jednolite reguly a nie "wolnoc
Tomku" albo niejasny "prg odpornosci wlasciciela". I w takim razie moze mnie
scigac i zatrzymywac policja, straz lesna, SG i wszyscy uprawnieni a nie
malorolny buc z linka. Proste?

Bedziesz wiec stale narazony na dzialania odwetowe za rycie w lesie i nikt
nie bedzie powaznie traktowal pomyslow rodem z innych krajow.

*** Czyli wendetka lepsza niz jasno sformulowane prawo i chomika jednak trza
bedzie jednak przeleciec. Smutne.
Jeden
wlasciciel bedzie rozmawial i przekonywal (jak ten nasz)

*** Ten "nasz" juz wspominal o dzialaniach zaczepnych.

drugi wezmie sie
bez gadania do rekodziela. I ten w powszechnej opinii bedzie mial wieksze
uznanie.

*** Mam w nosie powszechna opinie jawnych i cichych zwolennikow samosadow. I to
ja bede ich scigal wszelkimi dostepnymi LEGALNYMI srodkami. Zla postawa
obywatelska?

Teraz jednak do mnie dotarlo, ze tak naprawde to nie bylo w tej dyskusji
glosu, ktory mowil: mam w dupie wszystko i wszystkich i tak bede jezdzil
jak chce, gdzie chce i po kim chce. Wszyscy mowia troche inaczej o tym
samym tzn. jak jezdzic off zeby sie w ogole dalo jezdzic.

*** Dokladnie tak. Tylko jezeli jedna strona bedzie miala za soba oprocz
ochrony organow bezpieczenstwa jeszcze prawo do samodzielnej egzekucji, a druga
strona nie bedzie miala nawet prawa byc rzetelnie ostrzezona, to rownowagi nie
bedzie, a patologie w obie strony to tylko kwestia czasu i uwaznej obserwacji
lamow medialnych szmatlawcow. Jakies dziwne sformulowania takie jak "prywatne
dobro wspolne" albo "dzierzawa wieczysta" (na 99 lat) to chyba nasza
specjalnosc.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl


--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

219

27/10/2006 14:02

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:7377.000000ae.4541f2f3newsgate.onet.pl...
Uytkownik ID napisa:

A nie masz w powszechnej opinii racji bo:

*** Powszechna opinia to Ty, Gildor, Kef i Niurom. Poza tym pare osob nie
oponowalo i niektore miasta sie nia fpisauy ;)

Ty, wes pospaceruj ;-) Napisalem jednego posta ze popieram Kubka. Tyle.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

220

27/10/2006 12:20

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Kefir napisal:

Ty, wes pospaceruj ;-) Napisalem jednego posta ze popieram Kubka. Tyle.

*** Ale Twoj post nie byl ogrodzony, wiec mam prawo sie do niego dowalic- o! ;))
A spacerowac nie bede- to zle wplywa na dirt image. Mam pod praca konia i nie
zawaham sie go uzyc ;))
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

221

27/10/2006 14:30

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] napisa(a):

*** Powszechna opinia to Ty, Gildor, Kef i Niurom. Poza tym pare osob nie oponowalo i niektore miasta sie nia fpisauy ;)

Ciebie tez mam wypisac?!
no!

Moja opinia nie jest powszechna, jest moja.
Wracajac do tematu, rozumiem ze ktos wlezie na moj teren bo nie wie ze to teren prywatny. Jesli jednak beda oznaczenia (duze tablice co kilkadziesiat metrow) to najzwyczajniej w swiecie uznam ze jest kartofel bo nie wlazi sie do cudzej chalupy chocby drzwi byly otarte na oscierz. Tlumaczenie 'nie zauwazylem' jest IMHO naciagane, zwlaszcza gdy tablice byly duze, oczojebne i w duzej ilosci.

*** To niech dzwoni po policje i to jest prawidlowa reakcja.

A ktos twierdzi inaczej ?

*** Mam w nosie powszechna opinie jawnych i cichych zwolennikow samosadow. I to ja bede ich scigal wszelkimi dostepnymi LEGALNYMI srodkami. Zla postawa obywatelska?

Tej, ale linka w lesie to nie zaden samosad. Buc malorolny w swoim zagajniku moze na takiej lince gacie suszyc i niby jak zgodnie z prawem chcialbys mu tego zabronic?.

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

222

27/10/2006 15:36

Mariusz Kruk Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#

epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < newrom
Tej, ale linka w lesie to nie zaden samosad. Buc malorolny w swoim
zagajniku moze na takiej lince gacie suszyc i niby jak zgodnie z prawem
chcialbys mu tego zabronic?.

Zdaje Ci si.

--
d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb A new film by Borg... A Borg Named Desire
`b  K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#   d'
d' http://epsilon.eu.org/ Yb
`b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'

223

27/10/2006 20:33

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "newrom"napisa

Moja opinia nie jest powszechna, jest moja.

*** To jom oznacz oczojebnom tablicom i powies se na niej gacie ;)

A ktos twierdzi inaczej ?

*** Jacot?

Tej, ale linka w lesie to nie zaden samosad. Buc malorolny w swoim
zagajniku moze na takiej lince gacie suszyc i niby jak zgodnie z prawem
chcialbys mu tego zabronic?.

*** Zrob doswiadczenie- kup se dzialke metr na metr ze sdudzienkom
kanalizacyjnom w centrum krakufa. Postaw obok oczojebna tablice "kfadrat
niuroma" i na odkrytej studzience poloz dywan do suszenia. A - i jeszcze na
tablicy napisz adres zeby Cie policjanty dlugo nie szukaly.
Pozdr
Jarecki [KenLee]  + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

224

27/10/2006 22:40

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

Uytkownik "newrom"napisa
*** To niech dzwoni po policje i to jest prawidlowa reakcja.
A ktos twierdzi inaczej ?

*** Jacot?

Musialem se przekleic, bo juz sie pogubilem w tym co ktotwierdzi;)
No pardon, dzwonienie na policje jesli las jest w lesie a policja 50km
stad to raczej do katalogu skutecznych srodkow sie nie wpisuje.
W ogole cos mi sie zdaje ze po marginaliach sie bkacie.
A tu sie zupelnie nieprzypadkowo mi ten zastrzelony motocyklista
przypomina... on liczyl na to, ze policjant nie skorzysta ze swoich
uprawnien i sie przeliczyl. Podobnie moze sie zdarzyc w czyims lesie.
To czy zastosowane srodki byly na miejscu czy nie to zadecyduje kto
inny po kilkunastu latach procesu. Ale ze to zalezy od konkretnych
okolicznosci, to to sie okreslic z gory nie da. Wiec jeslibyscie
chcieli ulozyc taki katalog zamkniety z wyszczegolnieniem, ze tablice
co 20 metrow tak ale tablice co 24,5 metra to juz nie albo siatka o
okach 10x10 tak ale 15x15 to Wam nie wyda.
Wlasciciele lasow(pol, lak i nieuzytkow takoz:) moga o tym nie
wiedziec albo co gorsze, nie uznac.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

225

28/10/2006 01:18

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Jacot"  napisa

No pardon, dzwonienie na policje jesli las jest w lesie a policja 50km
stad to raczej do katalogu skutecznych srodkow sie nie wpisuje.

*** Skutecznym srodkiem na nielubiana tesciowa jest studnia. Czyli jak jest
skuteczniejsza od proby zaprzyjaznienia sie, to mozna ja spokojnie stosowac.
Brawo.

Ale ze to zalezy od konkretnych
okolicznosci, to to sie okreslic z gory nie da.

** Da sie.

Wiec jeslibyscie
chcieli ulozyc taki katalog zamkniety z wyszczegolnieniem, ze tablice
co 20 metrow tak ale tablice co 24,5 metra to juz nie albo siatka o
okach 10x10 tak ale 15x15 to Wam nie wyda.

*** Bo? W budownictwie wydaje, w przemysle wydaje, w przepisach o
dopuszczeniu do ruchu wydaje, w wiekszosci sensownych zapisow prawnych tez a
tu nie. Dziwne.

Wlasciciele lasow(pol, lak i nieuzytkow takoz:) moga o tym nie
wiedziec albo co gorsze, nie uznac.

*** A spacerowicze musza wiedziec i byc gotowi w kazdej chwili wykonac
"padnij i czolganiem spier...". I co gorsze, musza to uznac.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

226

28/10/2006 01:44

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

No pardon, dzwonienie na policje jesli las jest w lesie a policja 50km
stad to raczej do katalogu skutecznych srodkow sie nie wpisuje.

*** Skutecznym srodkiem na nielubiana tesciowa jest studnia. Czyli jak jest
skuteczniejsza od proby zaprzyjaznienia sie, to mozna ja spokojnie stosowac.
Brawo.

Czyzby aby sie nie zapetliles mentalnie? Zwrocilem tylko uwage, ze
zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
wlasnosci.

*** Bo? W budownictwie wydaje, w przemysle wydaje, w przepisach o
dopuszczeniu do ruchu wydaje, w wiekszosci sensownych zapisow prawnych tez a
tu nie. Dziwne.

Cuz, masz  pelne pole do popisu, mozesz lansowac projekt takich
przepisow. Najlepiej zacznij od petycji:)
Bo my tu generalnie caly czas gadamy o warunkach obrony koniecznej i
po prawdzie szkoda o tem gadac, bo jak jest tak jest ale przynajmniej
w teorii obowiazuje i chala na wysokosciach, nie od nas na szczescie
zaleza zmiany:)

*** A spacerowicze musza wiedziec i byc gotowi w kazdej chwili wykonac
"padnij i czolganiem spier...". I co gorsze, musza to uznac.

Rzeczywiscie sie zapetliles;)
Cuz, skoncze tym czym zaczalem - najlepiej byloby odzwyczajac sie od
myslenia w kategoriach, ze wszystko wokol jest "niczyje". To juz bylo
i podobno sie nie sprawdzilo.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

227

28/10/2006 12:52

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uzytkownik "Jacot"  napisal

Czyzby aby sie nie zapetliles mentalnie?

*** Nie- po prostu powtarzam to co jest oczywiste, bo co chwila pojawia sie
nowy glos ze stara "prawda" na ktora jest ta sama odpowiedz.

Zwrocilem tylko uwage, ze
zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
wlasnosci.

*** No to samosad. A pszepraszam - zapetlilem sie.

Cuz, masz  pelne pole do popisu, mozesz lansowac projekt takich
przepisow. Najlepiej zacznij od petycji:)

*** Mnie za petycje przynajmniej nie wsadza- Ciebie za dubeltowke- tak.

Rzeczywiscie sie zapetliles;)

*** Jesli teza sie powtarza to jakiej sie spodziewasz riposty? Odmiennej?

Cuz, skoncze tym czym zaczalem - najlepiej byloby odzwyczajac sie od
myslenia w kategoriach, ze wszystko wokol jest "niczyje". To juz bylo
i podobno sie nie sprawdzilo.

*** Poczytaj uwaznie jesli masz ochote- bo to ciagle nie o to chodzi- slowo
klucz to "GRANICE".
Pozdrawiam
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv

228

28/10/2006 15:42

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
wlasnosci.

*** No to samosad. A pszepraszam - zapetlilem sie.

Pacz mie na usta: cel - obrona wlasnosci. I srodki do tego celu.
Skuteczne.
Mnie sie byc moze blednie wydaje, ze chcialbys widziec ograniczenie
listy mozliwych srodkow co prowadziloby do sytuacji, ze po wyczerpaniu
listy skatalogowanych srodkow wlasciciel moglby tylko siasc i
zaplakac.
Takiej mozliwosci na szczescie, przynajmniej teoretycznie nie ma.
Jest tylko kwestia adekwatnosci do okolicznosci.

*** Zaczne od sprawdzenia, czy "domostwo" jezt zgodne z projektem
budowlanym) ...usisz miec zatwierdzenie nadzoru budowlanego,
lub organu administracji gospodarki przestrzennej to chyba wiesz?). 

Jesli nie jestes inspektorem nadzoru to mozesz najwyzej napisac donos.
reszta to nie twoja sprawa, takze to czy posiadacz lasu ma na to tytul
prawny potwierdzony notarialnie, czy zaplacil podatek lesny i takie
tam. Nie Ty wyznaczasz warunki. Jesli cokolwiek wskazuje na to, ze
przekraczasz czyjas granice to jedynym twoim prawem i obowiazkiem jest
upewnic sie, ze posiadacz nie ma nic przeciwko. I tyle.
Dla wlasnego bezpieczenstwa i komfortu psychicznego:) Co Ci z tego, ze
po latach procesow byc moze sad uzna, ze posiadacz przekroczyl Granice
obrony koniecznej. A moze nie uzna.


--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

229

28/10/2006 19:47

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uzytkownik "Jacot" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisal w wiadomosci
news:3nm6k257mdnh18g212haqo3o16ppnshg6i4ax.com...
"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

>> zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
>> wlasnosci.
Pacz mie na usta: cel - obrona wlasnosci. I srodki do tego celu.
Skuteczne.

*** Tok myslenia Al-Kaidy- cel obrona wlasnosci intelektualnej, srodki- hm
skuteczne


Mnie sie byc moze blednie wydaje, ze chcialbys widziec ograniczenie
listy mozliwych srodkow co prowadziloby do sytuacji, ze po wyczerpaniu
listy skatalogowanych srodkow wlasciciel moglby tylko siasc i
zaplakac.

*** Nie- wezwac tych na ktorych placi podatki i ktorzy maja po temu srodki i
mozliwosci.


Takiej mozliwosci na szczescie, przynajmniej teoretycznie nie ma.

*** Bzdura- czyli  jesli "obronca" uzna ze adekwatnym srodkiem bedzie wagon
trotylu, to musi martwic sie tylko o zaplecze logistyczne? Ochlon.


Jest tylko kwestia adekwatnosci do okolicznosci.

*** Taka drobniutka kwestia...

Jesli nie jestes inspektorem nadzoru to mozesz najwyzej napisac donos.

*** A wiesz jakie to skuteczne? Od trzech lat bujam sie z zakonczeniem
"papierowej budowy blaszanego garazu na moim terenie- wlasnie w ywyniku
donosu. Zreszta w toku procesu donosow pisac nie trzeba.

Nie Ty wyznaczasz warunki.

*** I nie ja mam obowiazek je wrozyc sobie z fusow.

Jesli cokolwiek wskazuje na to, ze
przekraczasz czyjas granice to jedynym twoim prawem i obowiazkiem jest
upewnic sie, ze posiadacz nie ma nic przeciwko.

*** Jakie kurde "cokolwiek"! Nisko latajace jaskolki?!

Dla wlasnego bezpieczenstwa i komfortu psychicznego:) Co Ci z tego, ze
po latach procesow byc moze sad uzna, ze posiadacz przekroczyl Granice
obrony koniecznej. A moze nie uzna.

*** Dobra- dla wlasnego komfortu i bezpieczenstwa przed spacerem bede se
"oczyszczal" przedpole. Bo spacerowac mam swiete prawo.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

230

28/10/2006 20:46

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

*** Tok myslenia Al-Kaidy- cel obrona wlasnosci intelektualnej, srodki- hm
skuteczne

Lubisz barwne choc nie na temat? prosze, po drugiej stronie jest
dzierzynski, stalin i "warunkowa wlasnosc prywatna". Znaczy
przejsciowa, do czasu osiagniecia pelni komunizmu:)
Ale jak ostrzegalem juz na poczatku, ten kierunek nie jest modny:)
Chyba.

*** Bzdura- czyli  jesli "obronca" uzna ze adekwatnym srodkiem bedzie wagon
trotylu, to musi martwic sie tylko o zaplecze logistyczne? Ochlon.

Chopi... rece prawie opadly ale ostatni raz - ja nie marze, ja Ci
usiluje wytlumaczyc jak jesyt i dlaczego tak byc musi. Nie usilujesz
zrozumiec, twoj problem.
Nie to czy wagon, czy az dwa jest istotne. Istotne jest czy w danej
sytuacji byl to jedyny dostepny srodek zapewniajacy skutecznosc. I
tyle.

*** I nie ja mam obowiazek je wrozyc sobie z fusow.

Nie masz. Ale tez nie masz zadnych praw do korzystania z czyjejs
wlasnosci. ZADNYCH. Mozesz jedynie domagac sie informacji, ze jest
prywatny. Ale warunkowanie np. ze jak 40 hektarow lasu ktos se nie
ogrodzi szczelnie siatka na 2,40 to masz go w dupie pasuje do tych
panow przywolanych na wstepie.

*** Jakie kurde "cokolwiek"! Nisko latajace jaskolki?!

A juz bylo wymienione tyle, ze nie pamietam:) Linia wysypana kreda,
kopczyki z kamieni, drut, tablice... Tlumaczenie, ze "nie zauwazylem"
przystaje jak raz do tlumaczenia zlodzieja zlapanego z portwelem w
reku: 'ja nie wiedzialem ze to czyjs portwel, muslalem ze tak se lezy
w jego kieszeni". Nie inaczej.

*** Dobra- dla wlasnego komfortu i bezpieczenstwa przed spacerem bede se
"oczyszczal" przedpole. Bo spacerowac mam swiete prawo.

Po czyims terenie bez jego zezwolenia? Zadnego prawa.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

231

28/10/2006 12:52

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uzytkownik "Jacot"  napisal

Czyzby aby sie nie zapetliles mentalnie?

*** Nie- po prostu powtarzam to co jest oczywiste, bo co chwila pojawia sie
nowy glos ze stara "prawda" na ktora jest ta sama odpowiedz.

Zwrocilem tylko uwage, ze
zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
wlasnosci.

*** No to samosad. A pszepraszam - zapetlilem sie.

Cuz, masz  pelne pole do popisu, mozesz lansowac projekt takich
przepisow. Najlepiej zacznij od petycji:)

*** Mnie za petycje przynajmniej nie wsadza- Ciebie za dubeltowke- tak.

Rzeczywiscie sie zapetliles;)

*** Jesli teza sie powtarza to jakiej sie spodziewasz riposty? Odmiennej?

Cuz, skoncze tym czym zaczalem - najlepiej byloby odzwyczajac sie od
myslenia w kategoriach, ze wszystko wokol jest "niczyje". To juz bylo
i podobno sie nie sprawdzilo.

*** Poczytaj uwaznie jesli masz ochote- bo to ciagle nie o to chodzi- slowo
klucz to "GRANICE".
Pozdrawiam
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv

232

28/10/2006 15:42

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
wlasnosci.

*** No to samosad. A pszepraszam - zapetlilem sie.

Pacz mie na usta: cel - obrona wlasnosci. I srodki do tego celu.
Skuteczne.
Mnie sie byc moze blednie wydaje, ze chcialbys widziec ograniczenie
listy mozliwych srodkow co prowadziloby do sytuacji, ze po wyczerpaniu
listy skatalogowanych srodkow wlasciciel moglby tylko siasc i
zaplakac.
Takiej mozliwosci na szczescie, przynajmniej teoretycznie nie ma.
Jest tylko kwestia adekwatnosci do okolicznosci.

*** Zaczne od sprawdzenia, czy "domostwo" jezt zgodne z projektem
budowlanym) ...usisz miec zatwierdzenie nadzoru budowlanego,
lub organu administracji gospodarki przestrzennej to chyba wiesz?). 

Jesli nie jestes inspektorem nadzoru to mozesz najwyzej napisac donos.
reszta to nie twoja sprawa, takze to czy posiadacz lasu ma na to tytul
prawny potwierdzony notarialnie, czy zaplacil podatek lesny i takie
tam. Nie Ty wyznaczasz warunki. Jesli cokolwiek wskazuje na to, ze
przekraczasz czyjas granice to jedynym twoim prawem i obowiazkiem jest
upewnic sie, ze posiadacz nie ma nic przeciwko. I tyle.
Dla wlasnego bezpieczenstwa i komfortu psychicznego:) Co Ci z tego, ze
po latach procesow byc moze sad uzna, ze posiadacz przekroczyl Granice
obrony koniecznej. A moze nie uzna.


--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

233

28/10/2006 19:47

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uzytkownik "Jacot" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisal w wiadomosci
news:3nm6k257mdnh18g212haqo3o16ppnshg6i4ax.com...
"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

>> zawiadomienie policji w/w okolicznosciach nie jest srodkiem obrony
>> wlasnosci.
Pacz mie na usta: cel - obrona wlasnosci. I srodki do tego celu.
Skuteczne.

*** Tok myslenia Al-Kaidy- cel obrona wlasnosci intelektualnej, srodki- hm
skuteczne


Mnie sie byc moze blednie wydaje, ze chcialbys widziec ograniczenie
listy mozliwych srodkow co prowadziloby do sytuacji, ze po wyczerpaniu
listy skatalogowanych srodkow wlasciciel moglby tylko siasc i
zaplakac.

*** Nie- wezwac tych na ktorych placi podatki i ktorzy maja po temu srodki i
mozliwosci.


Takiej mozliwosci na szczescie, przynajmniej teoretycznie nie ma.

*** Bzdura- czyli  jesli "obronca" uzna ze adekwatnym srodkiem bedzie wagon
trotylu, to musi martwic sie tylko o zaplecze logistyczne? Ochlon.


Jest tylko kwestia adekwatnosci do okolicznosci.

*** Taka drobniutka kwestia...

Jesli nie jestes inspektorem nadzoru to mozesz najwyzej napisac donos.

*** A wiesz jakie to skuteczne? Od trzech lat bujam sie z zakonczeniem
"papierowej budowy blaszanego garazu na moim terenie- wlasnie w ywyniku
donosu. Zreszta w toku procesu donosow pisac nie trzeba.

Nie Ty wyznaczasz warunki.

*** I nie ja mam obowiazek je wrozyc sobie z fusow.

Jesli cokolwiek wskazuje na to, ze
przekraczasz czyjas granice to jedynym twoim prawem i obowiazkiem jest
upewnic sie, ze posiadacz nie ma nic przeciwko.

*** Jakie kurde "cokolwiek"! Nisko latajace jaskolki?!

Dla wlasnego bezpieczenstwa i komfortu psychicznego:) Co Ci z tego, ze
po latach procesow byc moze sad uzna, ze posiadacz przekroczyl Granice
obrony koniecznej. A moze nie uzna.

*** Dobra- dla wlasnego komfortu i bezpieczenstwa przed spacerem bede se
"oczyszczal" przedpole. Bo spacerowac mam swiete prawo.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

234

28/10/2006 20:46

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

*** Tok myslenia Al-Kaidy- cel obrona wlasnosci intelektualnej, srodki- hm
skuteczne

Lubisz barwne choc nie na temat? prosze, po drugiej stronie jest
dzierzynski, stalin i "warunkowa wlasnosc prywatna". Znaczy
przejsciowa, do czasu osiagniecia pelni komunizmu:)
Ale jak ostrzegalem juz na poczatku, ten kierunek nie jest modny:)
Chyba.

*** Bzdura- czyli  jesli "obronca" uzna ze adekwatnym srodkiem bedzie wagon
trotylu, to musi martwic sie tylko o zaplecze logistyczne? Ochlon.

Chopi... rece prawie opadly ale ostatni raz - ja nie marze, ja Ci
usiluje wytlumaczyc jak jesyt i dlaczego tak byc musi. Nie usilujesz
zrozumiec, twoj problem.
Nie to czy wagon, czy az dwa jest istotne. Istotne jest czy w danej
sytuacji byl to jedyny dostepny srodek zapewniajacy skutecznosc. I
tyle.

*** I nie ja mam obowiazek je wrozyc sobie z fusow.

Nie masz. Ale tez nie masz zadnych praw do korzystania z czyjejs
wlasnosci. ZADNYCH. Mozesz jedynie domagac sie informacji, ze jest
prywatny. Ale warunkowanie np. ze jak 40 hektarow lasu ktos se nie
ogrodzi szczelnie siatka na 2,40 to masz go w dupie pasuje do tych
panow przywolanych na wstepie.

*** Jakie kurde "cokolwiek"! Nisko latajace jaskolki?!

A juz bylo wymienione tyle, ze nie pamietam:) Linia wysypana kreda,
kopczyki z kamieni, drut, tablice... Tlumaczenie, ze "nie zauwazylem"
przystaje jak raz do tlumaczenia zlodzieja zlapanego z portwelem w
reku: 'ja nie wiedzialem ze to czyjs portwel, muslalem ze tak se lezy
w jego kieszeni". Nie inaczej.

*** Dobra- dla wlasnego komfortu i bezpieczenstwa przed spacerem bede se
"oczyszczal" przedpole. Bo spacerowac mam swiete prawo.

Po czyims terenie bez jego zezwolenia? Zadnego prawa.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

235

28/10/2006 07:34

Roman Niewiarowski #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia 27.10.2006 Jarecki [KenLee] <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa/a:

*** To jom oznacz oczojebnom tablicom i powies se na niej gacie ;)

Probowalem, ale z przyczyn obiektywnych tablica wieksza niz 1m x1m powoduje
pochylenie glowy, a mniejszej tablicy niema sensu bo moglby kto jeszcze
normalnie nie zauwazyc :P

*** Jacot?

Jesli inne srodki okazalyby sie nieskuteczne.

*** Zrob doswiadczenie- kup se dzialke metr na metr ze sdudzienkom
kanalizacyjnom w centrum krakufa.

Tej, nie mowimy o lesie z dwoch drzew i kawalku ziemi 1m^2.

Postaw obok oczojebna tablice "kfadrat
niuroma" i na odkrytej studzience poloz dywan do suszenia.

A jakbym se np wykopal dziure w ziemi, zrobil tam przytulna ziemianke
pokryta galeziami i darnia. I bys sie wpierdolil do mojej chalypy na swoim
duro to tez bedziesz mial pretensje i bedziesz mowil o samosadzie?

A - i jeszcze na
tablicy napisz adres zeby Cie policjanty dlugo nie szukaly.

Ale po co maja mnie szukac ? Przeciez i tak nie odnajda tego dywanu.

Pozdr
newrom
--
XL600v Zebra wrobelkoerca i motorkerkpr
http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Suche buty na motorze?? - BEZ SENSU!

236

28/10/2006 13:53

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Roman Niewiarowski"  napisa:

a mniejszej tablicy niema sensu bo moglby kto jeszcze
normalnie nie zauwazyc :P

*** Taa- zryjom zeszmacom i bedzie po opinii ;)

Tej, nie mowimy o lesie z dwoch drzew i kawalku ziemi 1m^2.

*** Jednego stac na las innego na lasek a jeszcze innego na laske u
tirowki - i dla kazdego to bedzie oczko w glowie.

A jakbym se np wykopal dziure w ziemi, zrobil tam przytulna ziemianke
pokryta galeziami i darnia. I bys sie wpierdolil do mojej chalypy na swoim
duro to tez bedziesz mial pretensje i bedziesz mowil o samosadzie?

*** Zaczne od sprawdzenia, czy "domostwo" jezt zgodne z projektem budowlanym
(nie bylo?) i z pozwolenem ( bo o tym ze na swoim terenie- nawet ogrodzonym,
budujac, lub kopiac cokolwiek musisz miec zatwierdzenie nadzoru budowlanego,
lub organu administracji gospodarki przestrzennej to chyba wiesz?). A
zreszta, co mi tam- dopasuje sie do sugestii oponentow: zajebie cala srebrna
zastawe stolowa w ramach rekompensaty, a twoj chomik... On nawet nie wie ze
takie rzeczy sa mozliwe ;p

Ale po co maja mnie szukac ? Przeciez i tak nie odnajda tego dywanu.

*** Bylo z premedytacja, czy przez zaniedbanie- nieistotne - i tak musza cie
znalezc.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

237

28/10/2006 14:15

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
(nie bylo?) i z pozwolenem ( bo o tym ze na swoim terenie- nawet ogrodzonym,
budujac, lub kopiac cokolwiek musisz miec zatwierdzenie nadzoru budowlanego,
lub organu administracji gospodarki przestrzennej to chyba wiesz?).

bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

238

28/10/2006 19:59

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor" napisa:

bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co
wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

*** Tak jak pisalem Jacotowi- od 3 lat bujam sie z zalegalizowaniem
blaszanego garazu na terenie za ktory zaplacilem kase i co s na ten temat
wiem. Zwykle blaszanki bez pradu wody i czego tam jeszcze.  Meritum dla mnie
jes takie jak pisalem Niuromowi- stworz jakiekolwiek potencjalne
niebezpieczenstwo na wlasnym terenie, na ktory wszyscy laczne z dziecmi,
maja nieograczniczony dostep albo co gorsza jak ow nieodsniezony chodnik, do
tego wlasnie sluzy i zobaczysz jak szybko beda ci z zarobkow odciagali na
czyjas rentke.
Dobra- w jednym Jacot ma racje- argumentacja obu stron zaczyna sie powtarzac
do znudzenia i robi sie nudno. - Jak ktos jescze cos ciekawego i nowego
napisze to z checia podyskutuje, ale jak bedziemy powtarzac sie w kolko to
to robie sobie EOT sleep mode on ;)
Pozdrawiam
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

239

28/10/2006 23:52

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor" napisa:
bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co
wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

*** Tak jak pisalem Jacotowi- od 3 lat bujam sie z zalegalizowaniem
blaszanego garazu na terenie za ktory zaplacilem kase i co s na ten temat
wiem. Zwykle blaszanki bez pradu wody i czego tam jeszcze.

powtorze sie, bo widze ze nie wiesz, choc sie bujasz. prawo budowlane odrobine sie zmienilo w tym roku. na pewne rzeczy nie wymagane jest zezwolnie, a w wylacznie zgloszenie. sprawdz swoj garaz.

buduje dom, w tym roku. sprawd prawo budowlane, teraz, nie sprzed 3ech lat. pot czy altanke, naley zgosi. media - zgosi...

Meritum dla mnie
jes takie jak pisalem Niuromowi- stworz jakiekolwiek potencjalne
niebezpieczenstwo na wlasnym terenie, na ktory wszyscy laczne z dziecmi,
maja nieograczniczony dostep albo co gorsza jak ow nieodsniezony chodnik, do
tego wlasnie sluzy i zobaczysz jak szybko beda ci z zarobkow odciagali na
czyjas rentke.

to dotyczy posesji, nie lasu.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

240

29/10/2006 00:49

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):
Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor" napisa:
bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co
wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

*** Tak jak pisalem Jacotowi- od 3 lat bujam sie z zalegalizowaniem
blaszanego garazu na terenie za ktory zaplacilem kase i co s na ten temat
wiem. Zwykle blaszanki bez pradu wody i czego tam jeszcze.

powtorze sie, bo widze ze nie wiesz, choc sie bujasz. prawo budowlane odrobine sie zmienilo w tym roku. na pewne rzeczy nie wymagane jest zezwolnie, a w wylacznie zgloszenie. sprawdz swoj garaz.
buduje dom, w tym roku. sprawd prawo budowlane, teraz, nie sprzed 3ech lat. pot czy altanke, naley zgosi. media - zgosi...

Ale sprawa jest sprzed 3 lat, a prawo nie dziala wstecz? Rozumiem, ze 3 lata temu Jarecki postawil bude, ktos doniosl i od tamtej pory toczy sie postepowanie. Wedlug tamtejszego prawa, nie obecnego.
No ale to NTG i proponuje spadac na pl.misc.budowanie z takimi watkami.

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

241

28/10/2006 19:59

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "gildor" napisa:

bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co
wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

*** Tak jak pisalem Jacotowi- od 3 lat bujam sie z zalegalizowaniem
blaszanego garazu na terenie za ktory zaplacilem kase i co s na ten temat
wiem. Zwykle blaszanki bez pradu wody i czego tam jeszcze.  Meritum dla mnie
jes takie jak pisalem Niuromowi- stworz jakiekolwiek potencjalne
niebezpieczenstwo na wlasnym terenie, na ktory wszyscy laczne z dziecmi,
maja nieograczniczony dostep albo co gorsza jak ow nieodsniezony chodnik, do
tego wlasnie sluzy i zobaczysz jak szybko beda ci z zarobkow odciagali na
czyjas rentke.
Dobra- w jednym Jacot ma racje- argumentacja obu stron zaczyna sie powtarzac
do znudzenia i robi sie nudno. - Jak ktos jescze cos ciekawego i nowego
napisze to z checia podyskutuje, ale jak bedziemy powtarzac sie w kolko to
to robie sobie EOT sleep mode on ;)
Pozdrawiam
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

242

28/10/2006 23:52

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor" napisa:
bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co
wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

*** Tak jak pisalem Jacotowi- od 3 lat bujam sie z zalegalizowaniem
blaszanego garazu na terenie za ktory zaplacilem kase i co s na ten temat
wiem. Zwykle blaszanki bez pradu wody i czego tam jeszcze.

powtorze sie, bo widze ze nie wiesz, choc sie bujasz. prawo budowlane odrobine sie zmienilo w tym roku. na pewne rzeczy nie wymagane jest zezwolnie, a w wylacznie zgloszenie. sprawdz swoj garaz.

buduje dom, w tym roku. sprawd prawo budowlane, teraz, nie sprzed 3ech lat. pot czy altanke, naley zgosi. media - zgosi...

Meritum dla mnie
jes takie jak pisalem Niuromowi- stworz jakiekolwiek potencjalne
niebezpieczenstwo na wlasnym terenie, na ktory wszyscy laczne z dziecmi,
maja nieograczniczony dostep albo co gorsza jak ow nieodsniezony chodnik, do
tego wlasnie sluzy i zobaczysz jak szybko beda ci z zarobkow odciagali na
czyjas rentke.

to dotyczy posesji, nie lasu.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

243

29/10/2006 00:49

zbigi #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):
Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "gildor" napisa:
bzdura. poczytaj prawo budowlane, co podlega zgloszeniu, a na co
wymagane jest pozwolenie, a co w ogle nie podlega "rejestracji".

*** Tak jak pisalem Jacotowi- od 3 lat bujam sie z zalegalizowaniem
blaszanego garazu na terenie za ktory zaplacilem kase i co s na ten temat
wiem. Zwykle blaszanki bez pradu wody i czego tam jeszcze.

powtorze sie, bo widze ze nie wiesz, choc sie bujasz. prawo budowlane odrobine sie zmienilo w tym roku. na pewne rzeczy nie wymagane jest zezwolnie, a w wylacznie zgloszenie. sprawdz swoj garaz.
buduje dom, w tym roku. sprawd prawo budowlane, teraz, nie sprzed 3ech lat. pot czy altanke, naley zgosi. media - zgosi...

Ale sprawa jest sprzed 3 lat, a prawo nie dziala wstecz? Rozumiem, ze 3 lata temu Jarecki postawil bude, ktos doniosl i od tamtej pory toczy sie postepowanie. Wedlug tamtejszego prawa, nie obecnego.
No ale to NTG i proponuje spadac na pl.misc.budowanie z takimi watkami.

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janw - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

244

28/10/2006 14:28

Roman Niewiarowski #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia 28.10.2006 Jarecki [KenLee] <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa/a:

*** Taa- zryjom zeszmacom i bedzie po opinii ;)

no :>

*** Zaczne od sprawdzenia, czy "domostwo" jezt zgodne z projektem budowlanym
(nie bylo?) i z pozwolenem ( bo o tym ze na swoim terenie- nawet ogrodzonym,
budujac, lub kopiac cokolwiek musisz miec zatwierdzenie nadzoru budowlanego,
lub organu administracji gospodarki przestrzennej to chyba wiesz?).

Napewno ?
Nie znam przepisow, ale chyba nawet w naszym chorym prawie ziemianka nie
podlega. Tak samo jak nie podlegala szopa na mojej dzialce

zreszta, co mi tam- dopasuje sie do sugestii oponentow:
zajebie cala srebrna zastawe stolowa w ramach rekompensaty,

Co sie wplecy wbije to Twoje! ;)

a twoj chomik... On nawet nie wie ze takie rzeczy sa mozliwe ;p

Ej, bo sie Amil podnieci! ;P

*** Bylo z premedytacja, czy przez zaniedbanie- nieistotne - i tak musza cie
znalezc.

Nie dosc ze mi zajebia dywan to jeszcze bede sie musial tlumaczyc dlaczego
go zostawilem na nieogrodzonym terenie ?
bezsensu.

Pozdr
newrom
--
XL600v Zebra wrobelkoerca i motorkerkpr
http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Suche buty na motorze?? - BEZ SENSU!

245

28/10/2006 19:22

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Roman Niewiarowski"  napisa

Nie znam przepisow, ale chyba nawet w naszym chorym prawie ziemianka nie
podlega. Tak samo jak nie podlegala szopa na mojej dzialce

*** Powiem tak: jak masz dom i na chodniku wzdluz Twojej posesji ktos sie
wyjebie bo akurat nie odsniezyles, to ma pelne prawo Cie podac do sadu i
spore szanse wygrac. Dolary przeciwko orzechom, ze za zamaskowana dziure w
ziemi i stalowy sznurek od gaci bedzie jeszcze latwiej Cie szarpnac.

Co sie wplecy wbije to Twoje! ;)

*** Mam buzer- wchodze w to ;)

Ej, bo sie Amil podnieci! ;P

*** Nie ma szczescia do motocykli, to niech se choc dobrego erotyka poczyta
;)

Nie dosc ze mi zajebia dywan to jeszcze bede sie musial tlumaczyc dlaczego
go zostawilem na nieogrodzonym terenie ?
bezsensu.

*** Bo ten drugi co nie zdazyl po dywan, chcial sprawdzic czy w studzience
nie ma pokrywy na zlom i sie oparami podtrul. ;)
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

246

28/10/2006 23:57

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Jarecki [KenLee] napisa(a):
Uytkownik "Roman Niewiarowski"  napisa
Nie znam przepisow, ale chyba nawet w naszym chorym prawie ziemianka nie
podlega. Tak samo jak nie podlegala szopa na mojej dzialce

*** Powiem tak: jak masz dom i na chodniku wzdluz Twojej posesji ktos sie
wyjebie bo akurat nie odsniezyles, to ma pelne prawo Cie podac do sadu i
spore szanse wygrac. Dolary przeciwko orzechom, ze za zamaskowana dziure w
ziemi i stalowy sznurek od gaci bedzie jeszcze latwiej Cie szarpnac.

cos wiesz, ale tez za malo. ziemianka jest na moim terenie. wok jest moj teren. posesja lezy przy drodze publicznej. istnieje odpowiednie przepisy na temat dbania o czesc drogi publicznej przy posesji. przy posesji, nie przy lesie. go wyjebie sie na czesci drogi publicznej, za ktora odpowiedzialny jest wlasciciel przylegajacej posesji. jak sie wyjebie na moim terenie, to moze mnie pocalwoac w dupe w trakcie wykonywania ora.
taka rnica.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

247

26/10/2006 11:10

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Jarecki [KenLee] napisa(a):
Diobeu wrote:

> A ty masz jaki przepis na to ogradzanie czy tak sobie tylko gadasz?
> Fajn opowie dae ze Szkocji, ale Szkocja to nie jest AFAIK jedno z
> wojewdztw w Polsce.

*** Takiego miasta "Londyn" tez nie ma, prawda? Znasz tylko Londek Zdroj i
swoje zapyziale podworko? I ono jest najlepsze? Nie jestem prawnikiem i nie
zamierzam grzebac sie w kodeksach zeby udowadniac to co jest LOGICZNE. Jesli
zajdzie taka potrzeba to moge to udowodnic przed sadem- i to tez jest do
zrobienia. Rozejrzyj sie- w tym kraju mamy kupe idiotyzmow i bubli prawnych a
bedzie ich jeszcze wiecej. Chcesz zeby twojemu dziecku ktos przywalil ze
srutowki bo lazilo po jakims nieogrodzonym terenie a ten ktos nie lubi dzieci.
Co do ciebie przemowi bardziej:
-"Gowniarz wlazl na teren prywatny i dostal za swoje" , czy "Tatusiu, ja nie
wiedzialem..., tam nic nie bylo..." Z zaznaczeniem ze synek nie bedzie juz mial
jednego oczka.

Daj spokj.    Nie zauwaye ,e ta lista to prywatna
wano Glidora, Newroma,DeFresza,Magica,Kefira i kilku innych.

Tu nie ma miejca na najciszego kalibru LOGIK.
To na nic ,cho by im to wciska na sie od oczu.
Tu jest miejsce dla innych , zaledwie kilku wypowiadajcych sie , ale
jako przydupasy
i potakiwacze opinii wyraanych przez BOSW.

Widac po twoich wypowiedziach , e masz duo dobrej woli ,ale tu nie
te wartoci si licz (niestety)
Prbujesz , tumaczysz obszernie . Masz niewtpilwie racj . W tej
dosy prostej kwestii. Zarwno jeli chodzi o aspekt prawny jak i o
zwyk logik.
Daje to co ? Zapytaj sam siebie .

-- --
RobertBIG

248

26/10/2006 13:29

Magic #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:

Daj spokj.    Nie zauwaye ,e ta lista to prywatna
wano Glidora, Newroma,DeFresza,Magica,Kefira i kilku innych.

Skoro tak, to mamy prawo Cie odstrzeli ? Bo wlaze na nasze terytorium ?

Tu nie ma miejca na najciszego kalibru LOGIK.

A jest na chamstwo i wyzwiska ?

Zapytaj sam siebie .

Wanie. Czasem co nawet inteligentnego i skadnie napiszesz, ale styl w jakim to robisz dziaa jak pachta na byka. Nie zachowuj si jakbys mia monopol na "manie racji".

--
Pozdrawiam - Maciek,SRX250 i VFR800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

249

26/10/2006 11:53

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Magic napisa(a):
robertbig wrote:

> Daj spokj.    Nie zauwaye ,e ta lista to prywatna
> wano Glidora, Newroma,DeFresza,Magica,Kefira i kilku innych.

Skoro tak, to mamy prawo Cie odstrzeli ? Bo wlaze na nasze terytorium ?

A jak macie ludzi i sprzt ...to prosze .


> Tu nie ma miejca na najciszego kalibru LOGIK.

A jest na chamstwo i wyzwiska ?

A lubisz matematyke . To policz ile mi nawyzywa w jednym tylko
e-mailu De Fresz + inni  w innych.
A potem  podaj publicznie t statystyk.
Chyba przy was wypadn jako wzr kultury.

> Zapytaj sam siebie .

Wanie. Czasem co nawet inteligentnego i skadnie napiszesz, ale styl
w jakim to robisz dziaa jak pachta na byka. Nie zachowuj si jakbys
mia monopol na "manie racji".

Bo ja wiem ,e inteligentne z was s "mustangi " tylko z dobra wol
macie problemy.
A ja jakos tak odruchowo si zapieniam jak widze ,e kt mgby
wypowiedzie si po ludzku ,a za wszelk cen musi wypaczac temat.
-- -

Pozdr.
RobertBIG

250

26/10/2006 16:45

Magic #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:

A lubisz matematyke . To policz ile mi nawyzywa w jednym tylko
e-mailu De Fresz + inni  w innych.

No to policz jeszcze ile razy ja Ci potraktowaem inwektywami. A wsadzasz mnie do tego samego wora co deFresza. I popatrz kto wyjecha pierwszy z michem.

Bo ja wiem ,e inteligentne z was s "mustangi " tylko z dobra wol
macie problemy.

To e kady ma tu swoje zdanie to nie nowo - dlatego to grupa dyskusyjna. To e pewne pogldy maj przewag - te normalka, tak funkcjonuje demokracja. A poziom dyskusji ? Zaley take od Ciebie.

A ja jakos tak odruchowo si zapieniam jak widze ,e kt mgby
wypowiedzie si po ludzku ,a za wszelk cen musi wypaczac temat.

To moe Persenik ? Polecam. Nie tylko Tobie.

--
Pozdrawiam - Maciek,SRX250 i VFR800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

251

26/10/2006 12:28

Mika #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Magic napisa(a):
robertbig wrote:
[ciach]
Eeee robaczki (m.in. Magic, Gildor) musicie mi go z wora wyciagac?
Chcialabym w tym watku ograniczyc sobie czytania bredzen
nadprogramowych
Bardzo dziekuje
pozdrawiam
Mika
FZ6S/XR250R

252

26/10/2006 14:41

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Mika napisa(a):
Eeee robaczki (m.in. Magic, Gildor) musicie mi go z wora wyciagac?

e-e, ja tylko jedna linijke z potoku znakw, swiadczcych o braku umiejtnoci wyraania pogldw, na bd co bd, liscie dyskusyjnej.

- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

253

26/10/2006 13:02

Mika #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


gildor napisa(a):
e-e, ja tylko jedna linijke z potoku znakw, swiadczcych o braku
umiejtnoci wyraania pogldw, na bd co bd, liscie dyskusyjnej.

nooo to cwicz opanowanie i sie powstrzymoj ;)
badz dzielny jak TL w Sciganym :)
pozdrowki
Mika
FZ6S/XR250R

254

26/10/2006 15:49

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Mika wrote:
gildor napisa(a):
e-e, ja tylko jedna linijke z potoku znakw, swiadczcych o braku
umiejtnoci wyraania pogldw, na bd co bd, liscie dyskusyjnej.

nooo to cwicz opanowanie i sie powstrzymoj ;)
badz dzielny jak TL w Sciganym :)
pozdrowki
Mika
FZ6S/XR250R

Powstrzymuj?

:)

--
Pozdr
"rzep"

255

26/10/2006 15:49

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Mika wrote:
gildor napisa(a):
e-e, ja tylko jedna linijke z potoku znakw, swiadczcych o braku
umiejtnoci wyraania pogldw, na bd co bd, liscie dyskusyjnej.

nooo to cwicz opanowanie i sie powstrzymoj ;)
badz dzielny jak TL w Sciganym :)
pozdrowki
Mika
FZ6S/XR250R

Powstrzymuj?

:)

--
Pozdr
"rzep"

256

26/10/2006 15:49

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Mika wrote:
gildor napisa(a):
e-e, ja tylko jedna linijke z potoku znakw, swiadczcych o braku
umiejtnoci wyraania pogldw, na bd co bd, liscie dyskusyjnej.

nooo to cwicz opanowanie i sie powstrzymoj ;)
badz dzielny jak TL w Sciganym :)
pozdrowki
Mika
FZ6S/XR250R

Powstrzymuj?

:)

--
Pozdr
"rzep"

257

26/10/2006 15:49

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Mika wrote:
gildor napisa(a):
e-e, ja tylko jedna linijke z potoku znakw, swiadczcych o braku
umiejtnoci wyraania pogldw, na bd co bd, liscie dyskusyjnej.

nooo to cwicz opanowanie i sie powstrzymoj ;)
badz dzielny jak TL w Sciganym :)
pozdrowki
Mika
FZ6S/XR250R

Powstrzymuj?

:)

--
Pozdr
"rzep"

258

26/10/2006 18:08

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" napisa:.

Daj spokj.    Nie zauwaye ,e ta lista to prywatna
wano Glidora, Newroma,DeFresza,Magica,Kefira i kilku innych.

*** To nie tak- jesli nawet oni sie nie zgadzaja, to sa tu setki czytaczy,
ktorzy temat znaja jedynie ze slyszenia i warto przedstawic swoja
argumentacje, bo nawet jesli dyskutanci w koncu pokaza se jezyki i odwroca
sie plecami, to Ci inni przynajmniej beda znac dwie strony medalu. I jesli
to da komus do myslenia to warto.

Daje to co ? Zapytaj sam siebie .

*** Tak. Zawsze warto rozmawiac. Jesli nie przyjma Twojego punktu widzenia
to przynajmniej beda mieli swiadomosc istnienia innej opcji, z ktora nalezy
sie liczyc.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

259

26/10/2006 18:31

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elo?!
Jarecki [KenLee] wrote:
Uz.ytkownik "robertbig" napisa?:.

Daj spokj.    Nie zauwaz.y?es' ,z.e ta lista to prywatna
w?as'nos'c' Glidora, Newroma,DeFresza,Magica,Kefira i kilku innych.

*** To nie tak- jesli nawet oni sie nie zgadzaja, to sa tu setki czytaczy,
ktorzy temat znaja jedynie ze slyszenia i warto przedstawic swoja
argumentacje, bo nawet jesli dyskutanci w koncu pokaza se jezyki i odwroca
sie plecami, to Ci inni przynajmniej beda znac dwie strony medalu. I jesli
to da komus do myslenia to warto.

Tajest! W roznych kwestiach mozna sie nie zgadzac, lecz, co najwyzej, oznacza to dyskusje i wymiane argumentow. I po to jest usenet. Nie do obrzucania sie blockiem. A z Toba sie nie zgadzam ;o) Popieram Kubka.

--
Pozdrawiam, Artu / Kef, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska350 & Czarny STanik 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/MotocykloweFAQ?v=qvj

260

26/10/2006 19:18

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uzytkownik "Kefir" napisal

A z Toba sie nie zgadzam
;o) Popieram Kubka.

*** Problem w tym ze ja tez popieram Kube, bo on sie wogole nie odniosl do
kwesti, o ktorej tu z uporem maniaka pisze i polemizuje i do ktorej sie
pierwotnie podpialem. Ochrona wlasnosci i jej zakres. I co powiesz? ;)
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

261

26/10/2006 21:56

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

kwesti, o ktorej tu z uporem maniaka pisze i polemizuje i do ktorej sie
pierwotnie podpialem. Ochrona wlasnosci i jej zakres.

A to tak trzeba bylo od razu:) Spiesze doniesc, ze jesli mowiac
"zakres" masz na mysli jakas granice ochrony wlasnosci to takiej nie
ma. To jest raczej problem adekwatnosci uzytych srodkow do rozmiarow
potencjalnego zagrozenia.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

262

27/10/2006 12:28

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jacot wrote:

A to tak trzeba bylo od razu:) Spiesze doniesc, ze jesli mowiac
"zakres" masz na mysli jakas granice ochrony wlasnosci to takiej nie
ma. To jest raczej problem adekwatnosci uzytych srodkow do rozmiarow
potencjalnego zagrozenia.

*** No to krotko: czy dekapitacja przy pomocy linki jest adekwatna obrona przed
zostawieniem sladu na sciezce z towarzyszeniem krotkotrwalego dzwieku 83-94dB
przy jednoczesnym nieumyslnym charakterze naruszenia prywatnosci owej
sciezki ???
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

--
Wysano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

263

27/10/2006 17:13

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

*** No to krotko: czy dekapitacja przy pomocy linki jest adekwatna obrona przed
zostawieniem sladu na sciezce z towarzyszeniem krotkotrwalego dzwieku 83-94dB
przy jednoczesnym nieumyslnym charakterze naruszenia prywatnosci owej
sciezki ???

A co to ja wysoki swond  jestem czy co?:)
Osobiscie to se mysle, ze dubeltowka bylaby bardziej adekwatna, o ile
naruszanie  byloby uporczywe a inne srodki nieskuteczne.
Obcinanie glowy jakos tak nieestetycznym mi sie wydaje.
--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

264

27/10/2006 20:19

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uzytkownik "Jacot" napisal

Osobiscie to se mysle, ze dubeltowka bylaby bardziej adekwatna, o ile
naruszanie  byloby uporczywe a inne srodki nieskuteczne.

*** No to jestes moim koronnym dowodem na slusznosc wszystkich moich slow w
tym temacie

Obcinanie glowy jakos tak nieestetycznym mi sie wydaje.

*** I to jakim wrazliwym.
pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

265

30/10/2006 08:09

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:ehtikr$lr2$1atlantis.news.tpi.pl...
Uzytkownik "Jacot" napisal

Osobiscie to se mysle, ze dubeltowka bylaby bardziej adekwatna, o ile
naruszanie  byloby uporczywe a inne srodki nieskuteczne.

*** No to jestes moim koronnym dowodem na slusznosc wszystkich moich slow
w
tym temacie

Oglaszam zwyciestwo poprzez zameczenie oponentow ;-) Respekt dla kolegow
ktorym sie chcialo - mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

266

30/10/2006 08:41

Mariusz Kruk Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#

epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.

1. "Czytajcemu", na bogw!
2. A co na to STanik?

--
[-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- ] No c, jak dla mnie w ogle gotw do gazety
[  K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#   ] jest dla mnie numer  jeden  w  konkursie  na
[ http://epsilon.eu.org/ ] najbardziej obciachowy dizajn karty). (mega-
[-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- ] hal karmiony WO)

267

30/10/2006 10:40

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"Mariusz Kruk" <Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:slrnekbb4u.6iq.Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#...
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.

1. "Czytajcemu", na bogw!

To od opadnietych cyckow. A wiesz ze nieladnie jest dawac noty za styl? ;-)

2. A co na to STanik?

Zaraz, a gdzie to wyczytales? Poszlo na Epsilon - tu nie moge bez bycia
pomawianym o rozne stany i zakusy. Chyba zapracowalem sobie ;-)

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

268

30/10/2006 10:54

Mariusz Kruk Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#

epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.
1. "Czytajcemu", na bogw!
To od opadnietych cyckow. A wiesz ze nieladnie jest dawac noty za styl? ;-)

Jak si co i rusz dziecko poprawia, to tak zostaje ;->

Zaraz, a gdzie to wyczytales?

Co wyczytaem?  :-)

--
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ Microsoft Office 2000: Wykrywasz co chcesz
\  K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#   /
/ http://epsilon.eu.org/ \
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/

269

30/10/2006 08:09

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:ehtikr$lr2$1atlantis.news.tpi.pl...
Uzytkownik "Jacot" napisal

Osobiscie to se mysle, ze dubeltowka bylaby bardziej adekwatna, o ile
naruszanie  byloby uporczywe a inne srodki nieskuteczne.

*** No to jestes moim koronnym dowodem na slusznosc wszystkich moich slow
w
tym temacie

Oglaszam zwyciestwo poprzez zameczenie oponentow ;-) Respekt dla kolegow
ktorym sie chcialo - mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

270

30/10/2006 08:41

Mariusz Kruk Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#

epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.

1. "Czytajcemu", na bogw!
2. A co na to STanik?

--
[-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- ] No c, jak dla mnie w ogle gotw do gazety
[  K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#   ] jest dla mnie numer  jeden  w  konkursie  na
[ http://epsilon.eu.org/ ] najbardziej obciachowy dizajn karty). (mega-
[-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- ] hal karmiony WO)

271

30/10/2006 10:40

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"Mariusz Kruk" <Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:slrnekbb4u.6iq.Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#...
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.

1. "Czytajcemu", na bogw!

To od opadnietych cyckow. A wiesz ze nieladnie jest dawac noty za styl? ;-)

2. A co na to STanik?

Zaraz, a gdzie to wyczytales? Poszlo na Epsilon - tu nie moge bez bycia
pomawianym o rozne stany i zakusy. Chyba zapracowalem sobie ;-)

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

272

30/10/2006 10:54

Mariusz Kruk Mariusz.K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#

epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
epsilon$ while read LINE; do echo ">$LINE"; done < Kefir
mnie, czytajac te dyskusje, cycki opadly juz dawno
temu.
1. "Czytajcemu", na bogw!
To od opadnietych cyckow. A wiesz ze nieladnie jest dawac noty za styl? ;-)

Jak si co i rusz dziecko poprawia, to tak zostaje ;->

Zaraz, a gdzie to wyczytales?

Co wyczytaem?  :-)

--
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ Microsoft Office 2000: Wykrywasz co chcesz
\  K#_USUN_TO_@_USUN_TO_#   /
/ http://epsilon.eu.org/ \
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/

273

26/10/2006 18:40

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "robertbig" napisa:.

Daj spokj.    Nie zauwaye ,e ta lista to prywatna
wano Glidora, Newroma,DeFresza,Magica,Kefira i kilku innych.

No to mnie wkurwiles, wypisuje Cie!

pozdr
newrom
PS. Sorki ze pod postem Jareckiego ale nie zdzierzylem i dodalem kolege do pka :(
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

274

26/10/2006 16:43

panczo #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jarecki [KenLee] napisa(a):

*** Zabawa w enduro polega na tym ze nie zawsze poruszasz sie drogami. Jesli
prywatny teren sasiaduje z nie-prywatnym to mozesz znalezc sie na nim samemu
o tym nie wiedzac. Wiele razy wjezdzalem w ten sposob np. na tereny wojskowe
sam o tym nie wiedzac,

....lub na pole...yyyyy...gorczycy? ;)

http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/Szcz-Draw2005/images/image_IMG_5152.jpg.html
http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/Szcz-Draw2005/images/image_IMG_5153.jpg.html
http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/Szcz-Draw2005/images/image_IMG_5154.jpg.html
http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/Szcz-Draw2005/images/image_IMG_5155.jpg.html
http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/Szcz-Draw2005/images/image_IMG_5157.jpg.html

Mam rodzine na wsi i wiem ile trzeba wlozyc w pracy w ziemie, by pozniej cieszyc sie jej owocami, dlatego tez czesto podazajac nieuzytkami (w gorach), a natrafiajac na uprawe obchodze ja do okola, pomimo tego, ze czasem nadkladam spory kawal drogi.

Pozdrawiam
panczo

p.s: powiedz mi, skad zwykly rolnik mialby ogrodzic to pole, jak to na zdjeciach?

275

26/10/2006 18:27

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "panczo"

...lub na pole...yyyyy...gorczycy? ;)

*** Akurat ten wyjazd trojki kolegow byl czystym buractwem. Foty mowia same
za siebie, aczkolwiek ja tez wypowiadam sie na tej grupie tylko za siebie
dlatego szukaj fotek z bialo-zolta DR 350. Jesli znajdziesz mnie tam gdzies
"w szkodzie" niszczacego prace rolnika mozesz mi to wytknac. BBET to grupa
znajomych spotykajacych sie czasem i latajacych razem, ale tak jak
pl.rec.motocylke nie ma tam "one aim an one vision"  Poza tym powtarzam-
pije do czego innego.

p.s: powiedz mi, skad zwykly rolnik mialby ogrodzic to pole, jak to na
zdjeciach?

*** Kuba trafil swoim postem w sedno- rozpoznac uprawne pole potrafi kazdy
idiota i jesli na nie wjezdza to "no mercy". Ale nieogrodzona i
nieoznakowana kepa drzew albo lezacy odlogiem ugor nie krzyczy z daleka:
"jestem wlasnoscia Henka X i wstep maja: blondynki, zakonnice, piloci
smiglowcow i pekinczyki- wszystko inne moze byc zabite w majestacie prawa."
Rozumiesz o co mi chodzi? TYLKO O TO.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

276

03/11/2006 12:25

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 18:27:05 +0200, Jarecki [KenLee] <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#>  napisa:

*** Akurat ten wyjazd trojki kolegow byl czystym buractwem. Foty mowia  same
za siebie, aczkolwiek ja tez wypowiadam sie na tej grupie tylko za siebie
dlatego szukaj fotek z bialo-zolta DR 350.

http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/03042005/images/image_IMG_4759.jpg.html

Doleciae? ;)

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

277

03/11/2006 15:05

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Captor"  napisa


http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/03042005/images/image_IMG_4759
..jpg.html

Doleciae? ;)

*** Spokojnie ;) Fotka z takiego kata zrobiona ze wyglada dziwnie, za to
kumpel na LC4 byl naprawde blisko lotu przez kiere (link ponizej), ale USD
mu wybaczylo :)

http://www.ippc.wios.szczecin.pl/bbet/galerie/03042005/images/image_IMG_4816
..jpg.html

Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

278

29/10/2006 12:58

D.K. #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

No cze.
Jarecki [KenLee] napisa(a):

Ostatnio jaka grupka urzdza sobie jazdy po moim lesie.

*** A wiedza ze to akurat Twoj las?

A motocykl masz podpisany e Twj ?


Nie mam ochoty aby w moim lesie kto rycza silnikiem na 5km.

*** Czy Twoj las jest ogrodzony? Skoro tam wjezdzaja to chyba nie? A moze
chociaz ma baaardzo dobrze oznakowane granice?

Niegorodzony nie znaczy niczyj !

Nikt sie mnie o zgod nie pyta.

*** Znaczy podchodzisz do kazdego drzewa z brzegu i juz wiadomo czyje ono
jest i kogo pytac?

A tak trudno spyta lokalnych mieszkacw czyj to las ?

Jak chce sobie pospacerowa w lesie to nie
mam zamiaru ucieka przed motorami

*** Twoje prawo. Tylko ze wszyscy ktorych sobie nie zyczysz na swoin terenie
musza o tym doskonale wiedziec zanim jeszcze sie na nim znajda.

Zgoda, informacja powinna by

. Narazie nie podjem krokw zaczepnych
ale chyba czas na zmiany.

*** Co konkretnie masz na mysli piszac "kroki zaczepne"?

Nie jestem typem gocia co to czepia sie o wszystko ale moe zorganizujcie
sobie trasy, zapytajcie wacicieli o zgod itp.


Moim zdaniem to jest metoda pyta o zgod prywatnych wacicieli,
zaatwi pozwolenie w nadlenictwie lub u leniczego i szale.


--
Derik GSF600 Blue

279

29/10/2006 18:04

Jacot #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"D.K." <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

Moim zdaniem to jest metoda pyta o zgod prywatnych wacicieli,
zaatwi pozwolenie w nadlenictwie lub u leniczego i szale.

To zbyt proste. U nasz to sie nie przyjmie. U nasz winda zawsze jedzie
w bok.

--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl/
http://www.jacot.ath.cx/

280

29/10/2006 18:36

D.K. #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Jacot napisa(a):
"D.K." <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote:

Moim zdaniem to jest metoda pyta o zgod prywatnych wacicieli,
zaatwi pozwolenie w nadlenictwie lub u leniczego i szale.

To zbyt proste. U nasz to sie nie przyjmie. U nasz winda zawsze jedzie
w bok.

Warto zaryzykowa. Mog poda przykad z ycia. Od kilku lat wiosn i jesieni odbywa sie na prywatnych kach impreza, po ktrej ki przypominaj czasem pole bitwy pod Studziankami. Impreza odbywa si za zgod waciciela.

--
Derik GSF600 Blue

281

29/10/2006 20:29

Jarecki [KenLee] #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "D.K."  napisa:

A motocykl masz podpisany e Twj ?

*** A motocykl zostwiasz z kluczykiem w stacyjce i bez blokady, czy moze
spinasz go jak sie da, ubezpieczasz i i kukasz czy jeszcze stoi? Kurde,
czlowieku- chcesz cos napisac w ponad stuglosowyn threadzie to napisz cos
nowego albo poczytaj watek, tam znajdziesz moje stanowisko na wszystkie
swoje pytania ktore postawili juz inni przed Toba. Sorry nie wytrzymalem.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + DeRat 350 N
www.bbet.prv.pl

282

30/10/2006 09:39

D.K. #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "Jarecki [KenLee]" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:ei2vkl$iqj$1nemesis.news.tpi.pl...
Uytkownik "D.K."  napisa:

A motocykl masz podpisany e Twj ?

*** A motocykl zostwiasz z kluczykiem w stacyjce i bez blokady, czy moze
spinasz go jak sie da, ubezpieczasz i i kukasz czy jeszcze stoi? Kurde,
czlowieku- chcesz cos napisac w ponad stuglosowyn threadzie to napisz cos
nowego albo poczytaj watek, tam znajdziesz moje stanowisko na wszystkie
swoje pytania ktore postawili juz inni przed Toba. Sorry nie wytrzymalem.

Ja sie nie gniewam. Zasady poruszania sie po Lasach Panstwowych okresla
ustawa o lasach z dnia 28.10.1991r
http://tinyurl.com/y4uzbg
Co do prywatnej wlasnosci to tak jak z Twoim motocyklem.
Pomysl, co mozna z nim zrobic jezeli nie postawisz przy nim tablic
informacyjnych z zakazami ;)
Pozdrawiam i zycze milego smigania


--
Derik GSF 600 Blue

283

03/11/2006 12:13

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Mon, 30 Oct 2006 09:39:11 +0100, D.K. <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

Co do prywatnej wlasnosci to tak jak z Twoim motocyklem.
Pomysl, co mozna z nim zrobic jezeli nie postawisz przy nim tablic
informacyjnych z zakazami ;)

Masz tablice informacyjna, ze jest wanoci prywatn.
Mwi si na ni - tablica rejestracyjna.

Nie, na crosiaki i wyrejestrowane jeszcze nic nie wymyliem ;P

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

284

03/11/2006 11:17

Roman Niewiarowski #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia 03.11.2006 Captor <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa/a:

Masz tablice informacyjna, ze jest wanoci prywatn.

Ooo, to pojazdy wojska/policji itd jezdza bez tych tablic informacyjnych ?

Nie, na crosiaki i wyrejestrowane jeszcze nic nie wymyliem ;P

IMHO porownywanie terenu z ruchomoscia jest niedorzeczne. Podobnie jak
proponowana koniecznosc grodzenia (i to jeszcze uniemozliwiajacego przejscie
no i bezpiecznego dla pojazdu ktorego niema prawa tam byc).

Pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '06, blue STringi '00

285

03/11/2006 12:22

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Fri, 03 Nov 2006 12:17:35 +0100, Roman Niewiarowski  <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

Masz tablice informacyjna, ze jest wanoci prywatn.
Ooo, to pojazdy wojska/policji itd jezdza bez tych tablic informacyjnych  ?

Tak jak lasy nie zawsze s oznaczone pastwowe/prywatne.
Niszczy mona swj. W swoim lasku mog sobie grzeba
doki i zapieprza po cice ile mi si podoba. Ba! Mog
nawet licie zrywa ;) To dla mnie logiczne. Nie widz problemu.
Szkoda, e niektrzy widz :(

Nie, na crosiaki i wyrejestrowane jeszcze nic nie wymyliem ;P
IMHO porownywanie terenu z ruchomoscia jest niedorzeczne. Podobnie jak
proponowana koniecznosc grodzenia (i to jeszcze uniemozliwiajacego  przejscie no i bezpiecznego dla pojazdu ktorego niema prawa tam byc).

Tak. To jest niedorzeczne. Zgadzam si. Tylko co zrobi z burakami?
Ciekawe jestem ile osb znajomym ktrzy zapieprzaj bez szacunku
dla cudzej pracy zwrcio uwag... Nie mam znajomych offroadowcw
poza bratem wic jestem kryty ;-)

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

286

25/10/2006 13:22

panczo #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Karambol napisa(a):
> http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html

"S agresywni i niebezpieczni, maj ju na swoim koncie ofiar mierteln: niedaleko Mylenic pod koami motocykla zgin turysta."

A motocykla w lesie to oczywiscie nie slychac, takze mozna na niego wlesc jak na gowno.
W lesie czy na lace dzwiek obciazonego 4 czy 2T niesie sie na kilometry - trzeba byc kretynem zeby zginac pod kolami motocykla w lesie!!
Czesto widze jak ludzie slamazarnie reaguja na moj widok (grzybiarze) mimo, ze wiem, ze slychac nas (bo wlasciwie nie jezdze sam) na dlugo zanim nas widac. Ale taki kretyn jeden z drugim musi stac na lini jazdy i gapic sie jak krowa na lace!
A co to znaczy agresywni? Ze ludzie niegdy na oczy nie widzieli jak szybko mozna leciec droga, ktora oni pokonuja autami z predkoscia 20km/h? Czy moze wlasnie ryk silnika powoduje takie odczucia (czyli jednak slychac i mozna w pore zareagowac)


Fale dzwiekowe odbijaja sie od przeszkod, np.: drzew (np.: efekt echa). Czasem ciezko jest stwierdzic zrodlo ich pochodzenia, poki nie znajdzie sie ono w najblizszym otoczeniu. Moze to byc juz zbyt pozno, by czlowiek zdezorientowany, zaskoczony i do tego w lekkim szoku z nadmiaru decybeli byl w stanie wykonac prawidlowy unik, ruch. Dodatkowo rozwazyc mozna regule omijania przeszkod na drodze, gdy malo wprawiony kierowca motocykla wpatrzony w swoj ruchomy cel, bedzie probowal go ominac i mimowolnie naprowadzac siebie, swoja maszyne i tenze cel na wspolne spotkanie. Nalezy tez zwrocic uwage, ze takie rzeczy dzieja sie w mgnieniu oka i nie ma  miejsca na przemyslenia, dzialaja tylko refleks, instynkt i przede wszystkim doswiadczenie.

Osobiscie jestem przeciwny tego typu zachowaniom. Kocham motocykle i na nich jezdze, ale rownie bardzo kocham gory i przyrode, cisze i spokoj. Jezdzenie, gdzie i po czym popadnie uwazam za zwykle buractwo. Dresiarstwo, jak widac, nie jest tylko domena sportow, oczywiscie daleki jestem od generalizowania.

Pozdrawiam
panczo

287

25/10/2006 13:22

panczo #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Karambol napisa(a):
> http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html

"S agresywni i niebezpieczni, maj ju na swoim koncie ofiar mierteln: niedaleko Mylenic pod koami motocykla zgin turysta."

A motocykla w lesie to oczywiscie nie slychac, takze mozna na niego wlesc jak na gowno.
W lesie czy na lace dzwiek obciazonego 4 czy 2T niesie sie na kilometry - trzeba byc kretynem zeby zginac pod kolami motocykla w lesie!!
Czesto widze jak ludzie slamazarnie reaguja na moj widok (grzybiarze) mimo, ze wiem, ze slychac nas (bo wlasciwie nie jezdze sam) na dlugo zanim nas widac. Ale taki kretyn jeden z drugim musi stac na lini jazdy i gapic sie jak krowa na lace!
A co to znaczy agresywni? Ze ludzie niegdy na oczy nie widzieli jak szybko mozna leciec droga, ktora oni pokonuja autami z predkoscia 20km/h? Czy moze wlasnie ryk silnika powoduje takie odczucia (czyli jednak slychac i mozna w pore zareagowac)


Fale dzwiekowe odbijaja sie od przeszkod, np.: drzew (np.: efekt echa). Czasem ciezko jest stwierdzic zrodlo ich pochodzenia, poki nie znajdzie sie ono w najblizszym otoczeniu. Moze to byc juz zbyt pozno, by czlowiek zdezorientowany, zaskoczony i do tego w lekkim szoku z nadmiaru decybeli byl w stanie wykonac prawidlowy unik, ruch. Dodatkowo rozwazyc mozna regule omijania przeszkod na drodze, gdy malo wprawiony kierowca motocykla wpatrzony w swoj ruchomy cel, bedzie probowal go ominac i mimowolnie naprowadzac siebie, swoja maszyne i tenze cel na wspolne spotkanie. Nalezy tez zwrocic uwage, ze takie rzeczy dzieja sie w mgnieniu oka i nie ma  miejsca na przemyslenia, dzialaja tylko refleks, instynkt i przede wszystkim doswiadczenie.

Osobiscie jestem przeciwny tego typu zachowaniom. Kocham motocykle i na nich jezdze, ale rownie bardzo kocham gory i przyrode, cisze i spokoj. Jezdzenie, gdzie i po czym popadnie uwazam za zwykle buractwo. Dresiarstwo, jak widac, nie jest tylko domena sportow, oczywiscie daleki jestem od generalizowania.

Pozdrawiam
panczo

288

25/10/2006 14:28

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Karambol wrote:

A motocykla w lesie to oczywiscie nie slychac, takze mozna na niego
wlesc jak na gowno.
W lesie czy na lace dzwiek obciazonego 4 czy 2T niesie sie na
kilometry - trzeba byc kretynem zeby zginac pod kolami motocykla w
lesie!!

No comment


Czesto widze jak ludzie slamazarnie reaguja na moj widok (grzybiarze)
mimo, ze wiem, ze slychac nas (bo wlasciwie nie jezdze sam) na dlugo
zanim nas widac. Ale taki kretyn jeden z drugim musi stac na lini
jazdy i gapic sie jak krowa na lace!


Nie widze w tym niczego dziwnego, dziwne jest ze katujesz po lesie.


A co to znaczy agresywni? Ze ludzie niegdy na oczy nie widzieli jak
szybko mozna leciec droga, ktora oni pokonuja autami z predkoscia
20km/h? Czy moze wlasnie ryk silnika powoduje takie odczucia (czyli
jednak slychac i mozna w pore zareagowac)

Twoja wypowiedz jest agresywna.

--
pozdr
"rzep"

289

25/10/2006 18:40

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Cokolwiek nie powiecie to i tak wszystko sprowadza sie do tego, ze enduro
czy cross jest stworzony do jazdy w terenie i to do szybkiej jazdy.
Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?
Teorie o dziwnym odbijaniu sie dziekow od drzew itp nie bede komentowal bo
sprawa jest porsta - slychac narastajacy ryk z konkretnego kierunku i
wystarczy pomyslec.
Nie poto kupujecie motocykle z przyspieszeniami od 3 do 6sek/100 i
predkosciami przelotowymi 120-180 zeby jezdzic 50-90. Tak samo jest z
offroad'em.
No i tyle..


Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

290

25/10/2006 18:59

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Wed, 25 Oct 2006 18:40:43 +0200, Karambol <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?

Tak. W zasadzie tak. Prawie tak. No chyba nie. NIE!

"Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzgowym i motorowerem w lesie dozwolony
jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami lenymi jest dozwolony
tylko wtedy, gdy s one oznakowane drogowskazami dopuszczajcymi ruch po
tych drogach. Nie dotyczy to inwalidw poruszajcych si pojazdami  przystosowanymi
do ich potrzeb."

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

291

25/10/2006 22:22

WIADRO #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"Captor"  napisa

Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?

Tak. W zasadzie tak. Prawie tak. No chyba nie. NIE!

"Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzgowym i motorowerem w lesie dozwolony
jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami lenymi jest dozwolony
tylko wtedy, gdy s one oznakowane drogowskazami dopuszczajcymi ruch po
tych drogach. Nie dotyczy to inwalidw poruszajcych si pojazdami
przystosowanymi
do ich potrzeb."

podaj wdk gdzie tego szuka?.
co w wietle prawa znaczy "pojazd przystosowany do ich potrzeb"?
i "inwalida" to bardzo oglnie pojecie. jakie konkrety

ju mi sie podoba ten artyku 29 :)

--

Pozdrawiam
Wiadro (SoldierAK)
Hayabusa Dragon
http://www.bikepics.com/members/soldierak/

292

25/10/2006 22:31

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Wed, 25 Oct 2006 22:22:30 +0200, WIADRO <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

Tak. W zasadzie tak. Prawie tak. No chyba nie. NIE!
"Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzgowym i motorowerem w lesie dozwolony
jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami lenymi jest  dozwolony
tylko wtedy, gdy s one oznakowane drogowskazami dopuszczajcymi ruch po
tych drogach. Nie dotyczy to inwalidw poruszajcych si pojazdami
przystosowanymi
do ich potrzeb."
podaj wdk gdzie tego szuka?.

Dostaem to gdy si spytaem w Lasach Pastwowych o to gdzie mog sobie
bryka i nie denerwowa leniczych.

Dz.U. 1991 Nr 101 poz. 444
USTAWA
z dnia 28 wrzenia 1991 r.
o lasach

A konkretnie rozdzia 5ty, "Zasady udostpniania lasw".

co w wietle prawa znaczy "pojazd przystosowany do ich potrzeb"?
i "inwalida" to bardzo oglnie pojecie. jakie konkrety

HGW... ale myl, e nie da rady pod to podcigna, e motorzysty
to chore ludzie som ;)

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

293

26/10/2006 06:21

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Captor napisa(a):
"Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzgowym i motorowerem w lesie dozwolony
jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami lenymi jest dozwolony
tylko wtedy, gdy s one oznakowane drogowskazami dopuszczajcymi ruch po
tych drogach. Nie dotyczy to inwalidw poruszajcych si pojazdami
przystosowanymi
do ich potrzeb."

Fakt rzeczywicie taki przepis istnieje. Prbowano go na mnie
egzekwowa roku paskiego 98, w lesie Dbki-J,Gra   ( Batyk)  W
skrcie mwi kazaem sie stranikom lenym, przyrodniczym czy
jakims pierdoli sie . Zatkao ich, zaniemwili, bloczek mandatowy
zastyg im w doniach. Pierdolneli drzwaimi Nivy i pojechali w
pizduu.....

Jest to jeden z durniejszych przepisw w tym PRL-u. Sucy , jak
90 %  przepisw polskich , nie do wprowadzenia go w ycie i
stosowania. Ale do ochrony dupska urzdnika i usadzenia ew.
niepokornych. W razie potrzeby.
Gdybym teraz wyszed z telefonem w rku do lasu, do ktrego  nam
30m. I zacz zgaszac amanie prawa , to bya by katastrofa
..Narodowa.
Si policyjnych musiano by poycza z zagranicy. A Wjt albo
Policjanci miejscowi wisieli by jutro na latarniach.
Wystarczy tylko zabroni ludziom jedenia po lesie , samochodami ,
traktorami , furmankami.
Tzn. egzekwowa obowjzujce prawo. A powinno ono by egzekwowane .
-- -
RobertBIG

294

26/10/2006 08:25

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 08:21:28 +0200, robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

Prbowano go na mnie egzekwowa roku paskiego 98, w lesie Dbki-J,Gra
( Batyk)  W skrcie mwi kazaem sie stranikom lenym, przyrodniczym
czy jakims pierdoli sie.
<ciach>
Tzn. egzekwowa obowjzujce prawo. A powinno ono by egzekwowane .

[F85] Misk Maz.

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

295

26/10/2006 08:28

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Captor napisa(a):
Dnia Thu, 26 Oct 2006 08:21:28 +0200, robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:
Prbowano go na mnie egzekwowa roku paskiego 98, w lesie Dbki-J,Gra
( Batyk)  W skrcie mwi kazaem sie stranikom lenym, przyrodniczym
czy jakims pierdoli sie.
<ciach>
Tzn. egzekwowa obowjzujce prawo. A powinno ono by egzekwowane .

[F85] Misk Maz.

e hipokryta? nie zrozumie :) to prosty czowiek jest. nawet pisa nie potrafi.

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

296

26/10/2006 09:57

Marcin Garde³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
Fakt rzeczywicie taki przepis istnieje. Prbowano go na mnie
egzekwowa roku paskiego 98, w lesie Dbki-J,Gra   ( Batyk)  W
skrcie mwi kazaem sie stranikom lenym, przyrodniczym czy
jakims pierdoli sie . Zatkao ich, zaniemwili, bloczek mandatowy
zastyg im w doniach. Pierdolneli drzwaimi Nivy i pojechali w
pizduu.....

Przepis istnieje, urzdnik ma prawo do jego egzekwowania. Urzdnik czyli stra lesna, policjant, ktokolwiek uprawniony. Nie podoba ci si to? Walcz o zmian przepisw, albo za nowe, lepsze spoeczestwo. Jeli nie potrafisz to musisz si podporzdkowa. Proste. Jak nie chcesz si podporzdkowa to licz si z konsekwencjami. Jadc na motorze jeste w lesie intruzem. Dla lasu, zwierzt, ludzi chodzcych po lesie, nie tylko w wietle zakcania spokoju, w wietle _prawa_.
Duo atwiej bdzie wspuytkowa ten las jak bdziesz si zachowywa tak jak opisa AFAIR Doktorski w wtku o offroadzie sprzed kilkunastu dni. Kultura w kadym przypadku jest przydatna, nawet w lesie. "pierdolcie si" jako mi nie idze w parze z kultur osobist. Zamae przepis i czstujesz stranika lenego takim hasem? No nic tylko pogratulowa. Powiedz to kiedy na drodze do policjanta. ycz ci eby kiedy zosta zapany na drodze np. przy przekroczeniu prdkoci o 60 km/h. Zaproponuj ci mandat w wys. AFAIR 500 z. Na co ty zaczniesz prosi eby go zmniejszyli. Na co oni powiedz: pierdol si. Chcesz to skierujemy spraw do sdu grodzkiego. O! Kierunek ci nie dziaa, dodajemy do mandatu 100 z. O bienik za may, niestety musimy zabra dowd rejestracyjny. A w cale nie musieli patrze na opony. Z ludzkiej yczliwoci choby. Mogli te da ci upomnienie. Ale niestety wczoraj ich kolega ze stray lenej usysza od jakiego motocyklisty: pierdol si, wic w cale im sie nie chce i tobie na rk.

--
Diobeu, z Pustyni
XJ600S '95
Checho, Maopolska

297

26/10/2006 10:55

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Marcin Gardea napisa(a):
robertbig wrote:
> Fakt rzeczywicie taki przepis istnieje. Prbowano go na mnie
> egzekwowa roku paskiego 98, w lesie Dbki-J,Gra   ( Batyk)  W
> skrcie mwi kazaem sie stranikom lenym, przyrodniczym czy
> jakims pierdoli sie . Zatkao ich, zaniemwili, bloczek mandatowy
> zastyg im w doniach. Pierdolneli drzwaimi Nivy i pojechali w
> pizduu.....

Przepis istnieje, urzdnik ma prawo do jego egzekwowania. Urzdnik czyli
stra lesna, policjant, ktokolwiek uprawniony. Nie podoba ci si to?
Walcz o zmian przepisw, albo za nowe, lepsze spoeczestwo. Jeli
nie potrafisz to musisz si podporzdkowa. Proste. Jak nie chcesz si
podporzdkowa to licz si z konsekwencjami. Jadc na motorze jeste w
lesie intruzem. Dla lasu, zwierzt, ludzi chodzcych po lesie, nie tylko
w wietle zakcania spokoju, w wietle _prawa_.
Duo atwiej bdzie wspuytkowa ten las jak bdziesz si zachowywa
tak jak opisa AFAIR Doktorski w wtku o offroadzie sprzed kilkunastu
dni. Kultura w kadym przypadku jest przydatna, nawet w lesie.
"pierdolcie si" jako mi nie idze w parze z kultur osobist. Zamae
przepis i czstujesz stranika lenego takim hasem? No nic tylko
pogratulowa. Powiedz to kiedy na drodze do policjanta. ycz ci eby
kiedy zosta zapany na drodze np. przy przekroczeniu prdkoci o 60
km/h. Zaproponuj ci mandat w wys. AFAIR 500 z. Na co ty zaczniesz
prosi eby go zmniejszyli. Na co oni powiedz: pierdol si. Chcesz to
skierujemy spraw do sdu grodzkiego. O! Kierunek ci nie dziaa,
dodajemy do mandatu 100 z. O bienik za may, niestety musimy zabra
dowd rejestracyjny. A w cale nie musieli patrze na opony. Z ludzkiej
yczliwoci choby. Mogli te da ci upomnienie. Ale niestety wczoraj
ich kolega ze stray lenej usysza od jakiego motocyklisty: pierdol
si, wic w cale im sie nie chce i tobie na rk.

Cakiem niepotrzebie si tak rozgalopowae.
Chyba zdajesz sobie sprawe ,e dosownie tak nie powiedziaem.
Natomiast krtka to bya dyskusja rzeczywicie i stanowcza.
Byo to tak . Przyjechaem nad morze do  Dbek . Z  Jastrzbia
Gra jest poczenie lasem, biegncym wzdu play.
Byem z panienke i od razu pojechalimy na  plae wykpa si.
Gowna droga bya rzeczywicie oznakowana . Ale wszdzie w kierunku
morza prowadz drogi ju bez oznakowania.
Wszedzie stoi w pyte aut. Podjedamy do play .Zsiadamy .Mwie ,no
popatrz co za ludzie jak by mogli to by na rodku play zaparkowali
te auta. Bo rzeczywicie klika aut "lekko przesadzio"
W tym momencie wpada Niva , wyskakuja te buraki i na mnie z ryjem ,
ostro chamsko i od razu pisza mi mandat ,za to e miaem wjechac na
droge bez oznakowania.
W tej sytuacji ( 25 aut obokna tej jednej tylko drodze ) rozmowa z nimi
bya krtka. Jeszcze przeprosili i pojechali w pizdu.

Ale ja nie w tym kontekcie .
Chciaem wczesniej uwiadomi tylko ,e prawa nie mona stosowa
wybirczo. Tak ciko ruszy Ci gow.
Powoenie sie, na istnienie tego przepisu jest absurdem. Chyba nikt
nie przypuszcza tutaj ,e jak straznik leny sypnie mandat
motocyklicie ,to ten powie Ok. A nie pokae palcem , a tamci to co ,
poza prawem. Miejscowi jedcy miedzy wioskami , grzybiarze,
turyci z Wa-wki. Rolnicy jadcy na pole , po drewno. Po lesie
jed wszyscy i wszdzie .
Biedny los chcecie zgotowa wioskom  w lasach i pod lasami. I biedny
by by los cimizycieli (stranikw i policjantw, wadz ).
Dyndali by za jaja. Ju na 1-2 dzie po wprowadzeniu w zycie tego
przepisu. Powieszeni nie przez endurowcw ale normalna ludno.
Las to nie jest ,co takiego gdzie jacy endurowcy  ze stolicy chc
sobie pojedzi.  A asfaltowe szalejce i ryczce miedzy tumami
ludzi, miedzy budynkami w ktrych mieszkaja najprawdziwsi ludzie
BYDO  .Bdzie im prostowa "krgosup" i zabrania wstpu do
lasu ????????  Rozumu,       dzieci !!!!!!!
Co wy bredzicie ?.
Las to normalne miejsce , dla normalnych ludzi .Tak normalne jak ulice
dla warszawiakw.
Pilnujcie sobie ulic. I nie mdrzyjcie sie bez adu i skadu.
-- -
RobertBIG

298

26/10/2006 14:04

Marcin Garde³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
Wszedzie stoi w pyte aut. Podjedamy do play .Zsiadamy .Mwie ,no
popatrz co za ludzie jak by mogli to by na rodku play zaparkowali
te auta. Bo rzeczywicie klika aut "lekko przesadzio"
W tym momencie wpada Niva , wyskakuja te buraki i na mnie z ryjem ,
ostro chamsko i od razu pisza mi mandat ,za to e miaem wjechac na
droge bez oznakowania.
W tej sytuacji ( 25 aut obokna tej jednej tylko drodze ) rozmowa z
nimi bya krtka. Jeszcze przeprosili i pojechali w pizdu.

Uwaam, e to, e inni zamali ten sam przepis nie zwalnia cie (w tym przypadku) z zapacenia mandatu. Wiem o co ci chodzi, ale ja jestem raczej cisy jeli chodzi o przepisy - s to trzeba je stosowa, niezalenie czy przepis mi sie podoba czy nie (wikszo mi sie nie podoba). Jeli go ami to licz si z konsekwencj, a nie mwi: inni robi jeszcze gorzej. Poza tym w poprzednim mailu nie mwie nic o burakach ktrzy z ryjem ostro i chamsko. Znam to zdarzenie tylko z twojego poprzedniego maila - co ja wrka Weronika jestem?

Powoenie sie, na istnienie tego przepisu jest absurdem.

Bo? Bo duo ludzi jedzi po lesie? To wanie jest absurd. Powoanie sie na istniejcy przepis to nic nadzwyczajnego. W myl twojej teorii kady przepis nagminnie amany jest nie wart stosowania? Nie wolno go egzekwowa? Egzekwuj go na tyle, na ile maj rodkw.

nikt nie przypuszcza tutaj ,e jak straznik leny sypnie mandat
motocyklicie ,to ten powie Ok.

A nie powie? Bdzie walczy? Ucieknie? Taki jest twj pomys na ycie? Ja jednak wol zakada poszanowanie prawa.

A nie pokae palcem , a tamci to co ,
poza prawem. Miejscowi jedcy miedzy wioskami , grzybiarze,
turyci z Wa-wki. Rolnicy jadcy na pole , po drewno. Po lesie
jed wszyscy i wszdzie.

Jak jedziesz drog asfaltow i apie cie policja za przekroczenie prdkoci to te mwisz e inni jechali z t sam prdkoci?

Las to normalne miejsce , dla normalnych ludzi .

Popeniasz zajebisty bd w rozumowaniu. Las to normalne miejsce dla normalnych ludzi NA NOGACH. Na motocyklu jeste w lesie gociem i to nielegalnym. Waciwie to intruzem. Jak to zrozumiesz bdzie nam atwiej dyskutowa. Tylko nie wiem czy to ma jeszcze sens.

Tak normalne jak ulice dla warszawiakw.

Warszawskie ulice rni si od lasu tym e s wybudowane dla pojazdw. Innych miast rwnie.

--
Diobeu, z Pustyni
XJ600S '95
Checho, Maopolska

299

25/10/2006 19:00

newrom #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Karambol napisa(a):


Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?

Drogi publiczne tez, bylbys zadowolony gdyby militarysta przekulal sie czolgiem po Twojej ulobionej drodze ? :)

sprawa jest porsta - slychac narastajacy ryk z konkretnego kierunku i wystarczy pomyslec.

Sprawa jest prosta, jak jedziesz to masz ogarnac sprzeta. Ten co wjechal w czlowieka nie ogarnal.

Nie zmienia to faktu ze samo jezdzenie w terenie mi sie baaardzo podoba i do dupy jest ze niema duzych obszarow na ktorych bylby dozwolony ruch pojazdow.

pozdr
newrom
--
Transalp XL600v - sprzedam. http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M282167
mail newrom na serwerze poczta kropeczek onet.pl
Tomahawk '2006, blue STringi

300

25/10/2006 22:23

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

>
Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?

Drogi publiczne tez, bylbys zadowolony gdyby militarysta przekulal sie
czolgiem po Twojej ulobionej drodze ? :)

A to zalezy, jestem po WSO i jesli mnie pamiec nie myli to pojazdy militarne
przystosowane do ruchu (pojazdy gasienicowe wypozaszone w odpowiednie
wstawki gumowe) nie zrobily by spustoszenia na mojej ulubionej drodze - ale
to tylko takie czepianie sie..


sprawa jest porsta - slychac narastajacy ryk z konkretnego kierunku i
wystarczy pomyslec.

Sprawa jest prosta, jak jedziesz to masz ogarnac sprzeta. Ten co wjechal w
czlowieka nie ogarnal.

Nie zmienia to faktu ze samo jezdzenie w terenie mi sie baaardzo podoba i
do dupy jest ze niema duzych obszarow na ktorych bylby dozwolony ruch
pojazdow.

Mieszkam w lubuskim (czy lubuskiem) - tutaj jest mnsustwo lesnych drog (
lasy panstwowe), ktore lacza wioski czy sa dojazdami do jezior - sa
kierunkowskazy itd - wszystko w lesie i powyzej 5km dlugosci - o takich
drogach mowie.
Sa tez parki, prawem chronione - tam sie nie jezdzi i to naturalne...


Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

301

25/10/2006 23:07

masti #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia piknego 2006-10-25 o 22:23:37 osobnik zwany Karambol wystuka:

>
> > Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?
>
> Drogi publiczne tez, bylbys zadowolony gdyby militarysta przekulal sie
> czolgiem po Twojej ulobionej drodze ? :)

A to zalezy, jestem po WSO

Wysza Szkoa Off-roadu? :)

--
mst <at> gazeta <.> pl
BMW R1100GS '94 (DC)
- Mam lk gruntu - Chyba wysokoci? - Wiem co mwi. To grunt zabija!.
Terry Pratchett

302

26/10/2006 07:06

Maro zientarski@NOSPAMgazeta.pl

"Karambol" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> wrote in message
news:ehoh52$83u$1atlantis.news.tpi.pl...
> >
Mieszkam w lubuskim (czy lubuskiem) - tutaj jest mnsustwo lesnych drog (
lasy panstwowe), ktore lacza wioski czy sa dojazdami do jezior - sa
kierunkowskazy itd - wszystko w lesie i powyzej 5km dlugosci - o takich
drogach mowie.

Po takich drogach mozna jezdzic. Jak mnie kiedys uswiadomil lesniczy z
ktorym rozmawialem.
Jesli sa to drogi dojazdowe (oznakowane) to mozna sie po nich poruszac nawet
jesli prowadza przez lasy panstwowe.

Wspomniany lesniczy potwierdzil ze po lasach nie mozna sie poruszac
motocyklem bez pozwolenia. Natomias oznajmil mi ze dostalbym je, jesli
zjawilbym sie w nadlesnictwie z prosba o pozwolenie na jazde po lesie
motocyklem. Argumentem nie byloby inwalidztwo ale poprostu to ze lubie
jezdzic po lesie.
To byl chyba odosobniony przypadek i nie wiem czy nadlesnictwo moze wogole
wystawic takie pozwolenie bo przeciez ustawa jasno mowi kto moze jezdzic po
lasach panstwowych.

--
Maro
XTZ750,DR650 '92 sprzedam 3tys
http://picasaweb.google.com/zientarski

303

26/10/2006 09:13

Kuczu #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Maro napisa(a):

To byl chyba odosobniony przypadek i nie wiem czy nadlesnictwo moze wogole wystawic takie pozwolenie bo przeciez ustawa jasno mowi kto moze jezdzic po lasach panstwowych.

A kto je sprawdzi ? Straz Lesna. A komu Straz Lesna podlega ? Nie Nadlesnictwu przypadkiem ?

--
        Kuczu
LOUD PIPES SAVE LIVES !!
GSX Big Block 65 cui (666 Products) + BMW K100 Basic

304

29/10/2006 21:10

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Thu, 26 Oct 2006 09:06:53 +0200, Maro <zientarski@NOSPAMgazeta.pl>  napisa:

Po takich drogach mozna jezdzic. Jak mnie kiedys uswiadomil lesniczy z
ktorym rozmawialem.
Jesli sa to drogi dojazdowe (oznakowane) to mozna sie po nich poruszac  nawet jesli prowadza przez lasy panstwowe.

Takie oznakowane drogi s drogami publicznymi i mona si po nich
porusza jak po kadych innych.

A nie miae wtpliwoci jak jechae przez Biebrz drog carsk?
Albo jak cie z Hajnwki do Biaowiey? :)

To byl chyba odosobniony przypadek i nie wiem czy nadlesnictwo moze  wogole wystawic takie pozwolenie bo przeciez ustawa jasno mowi kto
moze jezdzic po lasach panstwowych.

O ile nie popieprzyem czego to pozwolenie na wjazd do lasu mona
dosta jeli si _musi_ a nie chce...

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

305

26/10/2006 09:39

Marcin Garde³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Karambol wrote:
Cokolwiek nie powiecie to i tak wszystko sprowadza sie do tego, ze
enduro czy cross jest stworzony do jazdy w terenie i to do szybkiej
jazdy. Lasy panstwowe sa podobno dla wszystkich wiec o co chodzi?

O to chodzi, e w wietle prawa nie wolno wjeda do lasu, czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia?

--
Diobeu, z Pustyni
XJ600S '95
Checho, Maopolska

306

26/10/2006 11:43

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Marcin Gardea napisa(a):
O to chodzi, e w wietle prawa nie wolno wjeda do lasu,
czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia?

Dla ciebie najwidoczniej tak.
No to dawaj szybko do mnie pod bram , bu tu cigiem jest amane
prawo. Od mojej bramy w kierunku zachodnim zaczyna sie asfalt. Reszta
rzne drogi prosto w las w rnych kierunkach.
Bo jak rozumniem ,kurwa ,ty skumae byskawicznie wiadomy przepis .
I sie drzesz -  do lasu nie wolno wjeda !!!!!  I fina !!!
Prawo jest prawem ! Prawa nie obchodzi nieznajomoc prawa !

Dawaj tu. Lataj tu samochody, furmanki, motocykle takie normale
wiejskie ( tu mia by due pole do popisu ,w dziedzinie ich
umoralniania) ,traktory , sklepikarze , rolnicy ,hujki z pobliskiego
miasta rozwoy mieci po caej okolicy i do wszystkich lasw
,eby 4 z zaoszczdzi itp, itp.  Co i kto tylko chcesz.
Dzwo na 997, go dziadw .Prawo jest bezwzgldne !
Moe do wieczora doyjesz i nikt Cie nie zajebie !???

Czy moe jednak mylisz ,e prawo powinno by JEDYNIE dla "jakich
endurowcw",     ale nie dla nas "migantw" na asfalcie i innych
ludzi co sie znajduja w lesie.
Pamitaj 50/90 km/h i 85 decybeli albo co w tych granicach.
I wszdzie peno ludzi ,dzieci co w kadej chwili mog......I
nieszczcie gotowe.


Czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia ?


P.S . Od przeszo roku te mam " migacza".
I cho pewnie wielu bym objecha , to uwaam e jestem mocno cienki
w te klocki.

Uwaam te , e wielu z was zaprzysionych asfaltowcw ma owszem
"endurki" .
I jestem przekonany ,e straszne z was cieniasy w enduro po
caoi.

Pierdolicie,    sami nie bardzo wiedzc o czym !
-- -
RobertBIG

307

26/10/2006 17:14

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1161862985.609050.112360m73g2000cwd.googlegroups.com...

Marcin Gardea napisa(a):
O to chodzi, e w wietle prawa nie wolno wjeda do lasu,
czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia?

Dla ciebie najwidoczniej tak.
No to dawaj szybko do mnie pod bram , bu tu cigiem jest amane
prawo. Od mojej bramy w kierunku zachodnim zaczyna sie asfalt. Reszta
rzne drogi prosto w las w rnych kierunkach.
Bo jak rozumniem ,kurwa ,ty skumae byskawicznie wiadomy przepis .
I sie drzesz -  do lasu nie wolno wjeda !!!!!  I fina !!!
Prawo jest prawem ! Prawa nie obchodzi nieznajomoc prawa !

Dawaj tu. Lataj tu samochody, furmanki, motocykle takie normale
wiejskie ( tu mia by due pole do popisu ,w dziedzinie ich
umoralniania) ,traktory , sklepikarze , rolnicy ,hujki z pobliskiego
miasta rozwoy mieci po caej okolicy i do wszystkich lasw
,eby 4 z zaoszczdzi itp, itp.  Co i kto tylko chcesz.
Dzwo na 997, go dziadw .Prawo jest bezwzgldne !
Moe do wieczora doyjesz i nikt Cie nie zajebie !???

Czy moe jednak mylisz ,e prawo powinno by JEDYNIE dla "jakich
endurowcw",     ale nie dla nas "migantw" na asfalcie i innych
ludzi co sie znajduja w lesie.
Pamitaj 50/90 km/h i 85 decybeli albo co w tych granicach.
I wszdzie peno ludzi ,dzieci co w kadej chwili mog......I
nieszczcie gotowe.


Czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia ?


P.S . Od przeszo roku te mam " migacza".
I cho pewnie wielu bym objecha , to uwaam e jestem mocno cienki
w te klocki.

Uwaam te , e wielu z was zaprzysionych asfaltowcw ma owszem
"endurki" .
I jestem przekonany ,e straszne z was cieniasy w enduro po
caoi.

Pierdolicie,    sami nie bardzo wiedzc o czym !


Piekna riposta:) - mi sie juz niechalo "polemizowac" i zbastowalem.
Dalej bede jezdziel po lasach, po ktorych jezdza auta, rowery, ciagniki itp.
I dalej bede prul >120 tam gdzie "normalni" ludzie jada 30 -. I dalej bede
psioczyl na grzybiarzy..


Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

308

26/10/2006 20:23

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
Piekna riposta:) - mi sie juz niechalo "polemizowac" i zbastowalem.
Dalej bede jezdziel po lasach, po ktorych jezdza auta, rowery, ciagniki itp.
I dalej bede prul >120 tam gdzie "normalni" ludzie jada 30 -. I dalej bede psioczyl na grzybiarzy..

burak? czy nie napisales wszystkiego, co chciales przekazac?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

309

29/10/2006 08:36

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

> burak? czy nie napisales wszystkiego, co chciales przekazac?

A co Ty wiesz o enduro? Po co zabierasz glos w dyskusji o ktorej pojecia nie
masz?
I nie podniecaj sie tak bo Ci zylka peknie. Przeciez swoim ZX8R'em  jezdzisz
max 90..noo chyba ze autostrada - to wtedy 130:) - ale i tak ciagle na 1ce:)

Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

310

29/10/2006 17:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
> burak? czy nie napisales wszystkiego, co chciales przekazac?

A co Ty wiesz o enduro? Po co zabierasz glos w dyskusji o ktorej pojecia nie masz?

a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

I nie podniecaj sie tak bo Ci zylka peknie. Przeciez swoim ZX8R'em  jezdzisz max 90..noo chyba ze autostrada - to wtedy 130:) - ale i tak ciagle na 1ce:)

masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

311

30/10/2006 08:18

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie
boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz
wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem
miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu
jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu) - Trzeba sobie wbic do
glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu? Ja nikomu na
podworko nie wjezdzam, a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

312

30/10/2006 12:10

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

a ja mowilem ze jest? gdzie Ty zabrn? wypowiadam si jedynie o poszanowaniu czyjej pracy i wasnoci.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu)

a gdzie zabrania si poruszania drogami publicznymi? czy ja gdzie co pisaem o zakazie wjazdu na drogi publiczne lene?

- Trzeba sobie wbic do glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu?

nie, trzba wbic sobie do gowy, e nie kada lena droga nie ma zakazu wjazdu.

Ja nikomu na podworko nie wjezdzam,

chwaa Ci za to.

a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

generalizowa?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

313

30/10/2006 08:18

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie
boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz
wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem
miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu
jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu) - Trzeba sobie wbic do
glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu? Ja nikomu na
podworko nie wjezdzam, a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

314

30/10/2006 12:10

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

a ja mowilem ze jest? gdzie Ty zabrn? wypowiadam si jedynie o poszanowaniu czyjej pracy i wasnoci.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu)

a gdzie zabrania si poruszania drogami publicznymi? czy ja gdzie co pisaem o zakazie wjazdu na drogi publiczne lene?

- Trzeba sobie wbic do glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu?

nie, trzba wbic sobie do gowy, e nie kada lena droga nie ma zakazu wjazdu.

Ja nikomu na podworko nie wjezdzam,

chwaa Ci za to.

a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

generalizowa?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

315

26/10/2006 11:43

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Marcin Gardea napisa(a):
O to chodzi, e w wietle prawa nie wolno wjeda do lasu,
czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia?

Dla ciebie najwidoczniej tak.
No to dawaj szybko do mnie pod bram , bu tu cigiem jest amane
prawo. Od mojej bramy w kierunku zachodnim zaczyna sie asfalt. Reszta
rzne drogi prosto w las w rnych kierunkach.
Bo jak rozumniem ,kurwa ,ty skumae byskawicznie wiadomy przepis .
I sie drzesz -  do lasu nie wolno wjeda !!!!!  I fina !!!
Prawo jest prawem ! Prawa nie obchodzi nieznajomoc prawa !

Dawaj tu. Lataj tu samochody, furmanki, motocykle takie normale
wiejskie ( tu mia by due pole do popisu ,w dziedzinie ich
umoralniania) ,traktory , sklepikarze , rolnicy ,hujki z pobliskiego
miasta rozwoy mieci po caej okolicy i do wszystkich lasw
,eby 4 z zaoszczdzi itp, itp.  Co i kto tylko chcesz.
Dzwo na 997, go dziadw .Prawo jest bezwzgldne !
Moe do wieczora doyjesz i nikt Cie nie zajebie !???

Czy moe jednak mylisz ,e prawo powinno by JEDYNIE dla "jakich
endurowcw",     ale nie dla nas "migantw" na asfalcie i innych
ludzi co sie znajduja w lesie.
Pamitaj 50/90 km/h i 85 decybeli albo co w tych granicach.
I wszdzie peno ludzi ,dzieci co w kadej chwili mog......I
nieszczcie gotowe.


Czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia ?


P.S . Od przeszo roku te mam " migacza".
I cho pewnie wielu bym objecha , to uwaam e jestem mocno cienki
w te klocki.

Uwaam te , e wielu z was zaprzysionych asfaltowcw ma owszem
"endurki" .
I jestem przekonany ,e straszne z was cieniasy w enduro po
caoi.

Pierdolicie,    sami nie bardzo wiedzc o czym !
-- -
RobertBIG

316

26/10/2006 17:14

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1161862985.609050.112360m73g2000cwd.googlegroups.com...

Marcin Gardea napisa(a):
O to chodzi, e w wietle prawa nie wolno wjeda do lasu,
czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia?

Dla ciebie najwidoczniej tak.
No to dawaj szybko do mnie pod bram , bu tu cigiem jest amane
prawo. Od mojej bramy w kierunku zachodnim zaczyna sie asfalt. Reszta
rzne drogi prosto w las w rnych kierunkach.
Bo jak rozumniem ,kurwa ,ty skumae byskawicznie wiadomy przepis .
I sie drzesz -  do lasu nie wolno wjeda !!!!!  I fina !!!
Prawo jest prawem ! Prawa nie obchodzi nieznajomoc prawa !

Dawaj tu. Lataj tu samochody, furmanki, motocykle takie normale
wiejskie ( tu mia by due pole do popisu ,w dziedzinie ich
umoralniania) ,traktory , sklepikarze , rolnicy ,hujki z pobliskiego
miasta rozwoy mieci po caej okolicy i do wszystkich lasw
,eby 4 z zaoszczdzi itp, itp.  Co i kto tylko chcesz.
Dzwo na 997, go dziadw .Prawo jest bezwzgldne !
Moe do wieczora doyjesz i nikt Cie nie zajebie !???

Czy moe jednak mylisz ,e prawo powinno by JEDYNIE dla "jakich
endurowcw",     ale nie dla nas "migantw" na asfalcie i innych
ludzi co sie znajduja w lesie.
Pamitaj 50/90 km/h i 85 decybeli albo co w tych granicach.
I wszdzie peno ludzi ,dzieci co w kadej chwili mog......I
nieszczcie gotowe.


Czy to kurwa takie trudne jest do zrozumienia ?


P.S . Od przeszo roku te mam " migacza".
I cho pewnie wielu bym objecha , to uwaam e jestem mocno cienki
w te klocki.

Uwaam te , e wielu z was zaprzysionych asfaltowcw ma owszem
"endurki" .
I jestem przekonany ,e straszne z was cieniasy w enduro po
caoi.

Pierdolicie,    sami nie bardzo wiedzc o czym !


Piekna riposta:) - mi sie juz niechalo "polemizowac" i zbastowalem.
Dalej bede jezdziel po lasach, po ktorych jezdza auta, rowery, ciagniki itp.
I dalej bede prul >120 tam gdzie "normalni" ludzie jada 30 -. I dalej bede
psioczyl na grzybiarzy..


Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

317

26/10/2006 20:23

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
Piekna riposta:) - mi sie juz niechalo "polemizowac" i zbastowalem.
Dalej bede jezdziel po lasach, po ktorych jezdza auta, rowery, ciagniki itp.
I dalej bede prul >120 tam gdzie "normalni" ludzie jada 30 -. I dalej bede psioczyl na grzybiarzy..

burak? czy nie napisales wszystkiego, co chciales przekazac?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

318

29/10/2006 08:36

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

> burak? czy nie napisales wszystkiego, co chciales przekazac?

A co Ty wiesz o enduro? Po co zabierasz glos w dyskusji o ktorej pojecia nie
masz?
I nie podniecaj sie tak bo Ci zylka peknie. Przeciez swoim ZX8R'em  jezdzisz
max 90..noo chyba ze autostrada - to wtedy 130:) - ale i tak ciagle na 1ce:)

Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

319

29/10/2006 17:31

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
> burak? czy nie napisales wszystkiego, co chciales przekazac?

A co Ty wiesz o enduro? Po co zabierasz glos w dyskusji o ktorej pojecia nie masz?

a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

I nie podniecaj sie tak bo Ci zylka peknie. Przeciez swoim ZX8R'em  jezdzisz max 90..noo chyba ze autostrada - to wtedy 130:) - ale i tak ciagle na 1ce:)

masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

320

30/10/2006 08:18

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie
boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz
wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem
miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu
jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu) - Trzeba sobie wbic do
glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu? Ja nikomu na
podworko nie wjezdzam, a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

321

30/10/2006 12:10

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

a ja mowilem ze jest? gdzie Ty zabrn? wypowiadam si jedynie o poszanowaniu czyjej pracy i wasnoci.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu)

a gdzie zabrania si poruszania drogami publicznymi? czy ja gdzie co pisaem o zakazie wjazdu na drogi publiczne lene?

- Trzeba sobie wbic do glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu?

nie, trzba wbic sobie do gowy, e nie kada lena droga nie ma zakazu wjazdu.

Ja nikomu na podworko nie wjezdzam,

chwaa Ci za to.

a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

generalizowa?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

322

30/10/2006 08:18

Karambol #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie
boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz
wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem
miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu
jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu) - Trzeba sobie wbic do
glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu? Ja nikomu na
podworko nie wjezdzam, a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

Pozdro
Karambol
KTM LC4 620

323

30/10/2006 12:10

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Karambol napisa(a):
> a musze lata enduro eby zabieraja gos o wlasnosci?

Wydaje mi sie, ze by sie przydalo - wtedy napewno zmienil bys zdanie boenduro to nie jest synonim lamania prawa albo wykroczen.

a ja mowilem ze jest? gdzie Ty zabrn? wypowiadam si jedynie o poszanowaniu czyjej pracy i wasnoci.

> masz bledne pojecie o rnicy wykrocze

Tzn. przekreoczenie predkosci o 100km/h jest traktowane lagodniej, niz wjechanie do lasu droga ktora prowadzi np nad jeziora, czy jest skrotem miedzy wioskami i ktora jezdza wszyscy i wszystkim tyle, ze natezenie ruchu jest tam znikome (i ktora jest DOPUSZCZONA do ruchu)

a gdzie zabrania si poruszania drogami publicznymi? czy ja gdzie co pisaem o zakazie wjazdu na drogi publiczne lene?

- Trzeba sobie wbic do glowy, ze nie kazdza lesna droga jest z zakazem wjazdu?

nie, trzba wbic sobie do gowy, e nie kada lena droga nie ma zakazu wjazdu.

Ja nikomu na podworko nie wjezdzam,

chwaa Ci za to.

a jak sie komus zdazy to nie wolno generalizowac..

generalizowa?

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

324

25/10/2006 09:34

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


RoadRush napisa(a):
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html

No chmastwo ,chamstwo po prostu . Zabroni , zakaza uzywania
crosweczek  niech te obuzy , omiece kupi se jakie B12 . Jak
normlne ludzie.
Tylko dlaczego zawsze , kady problem w tym kraju jest zauwaany
dopiero, jak wydarzy sie nieszczcie ?  A recept jest pacyfikacja
?
-- -
Big-u

325

25/10/2006 10:47

Mika #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


robertbig napisa(a):
Tylko dlaczego zawsze , kady problem w tym kraju jest zauwaany
dopiero, jak wydarzy sie nieszczcie ?  A recept jest pacyfikacja
?

Hmmmm zastanowmy sie, moze dlatego ze w wiekszosci wypadkow nasze
spoleczenstwo sklada sie z takich ludzi jak ty?! glupio agresywnych
jelopow, nie rozumiejacych prostych zdan zlozonych, zapatrzonych tylko
w swoje wlasne ego a za jedyna forme rozrywki uznajacych krytykanctwo i
obrazanie innych. Spojrz w lustro i posluchaj co masz sobie do
powiedzenia a zrozumiesz dlaczego jest u nas tak jak jest. Sory nie
zrozumiesz bo jak sam sie przyznales nie rozumiesz ani tekstu pisanego
ani mowionego.
Jakbys nie zauwazyl i mial problem ze sie do ciebie dopieprzam, to
robie to samo co ty, wiec dobrze sie zastanow zanim zechesz mi
odpowiedziec.
Reasumujac niestety ludzie powyzej opisani sa po obydwu stronach i tak
naprawde nie wazne czy mowimy o szosie czy terenie. Jazda w terenie
zrobila sie bardzo popularna, a tam gdzie tloczno mamy pelny przekroj
spoleczenstwa. Mozemy powiedziec sobie szkoda i nastawic sie na wyjazdy
do Rumuni albo pomyslec jak zmienic nastwienie ludzi nie zwiazanych z
tematem.
Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
smieciowisk. Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo
ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
pozdrawiam
Mika
FZ6S+XR250R

326

25/10/2006 11:52

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Mika napisa(a):
robertbig napisa(a):
> Tylko dlaczego zawsze , kady problem w tym kraju jest zauwaany
> dopiero, jak wydarzy sie nieszczcie ?  A recept jest pacyfikacja
> ?

Hmmmm zastanowmy sie, moze dlatego ze w wiekszosci wypadkow nasze
spoleczenstwo sklada sie z takich ludzi jak ty?! glupio agresywnych
jelopow, nie rozumiejacych prostych zdan zlozonych, zapatrzonych tylko
w swoje wlasne ego a za jedyna forme rozrywki uznajacych krytykanctwo i
obrazanie innych.

Gupia to ty jeste . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

<Sory nie
zrozumiesz bo jak sam sie przyznales nie rozumiesz ani tekstu pisanego
ani mowionego.

Nie przypominam sobie... Ale to wasz styl. Doklei co komu.

Jakbys nie zauwazyl i mial problem ze sie do ciebie dopieprzam, to
robie to samo co ty, wiec dobrze sie zastanow zanim zechesz mi
odpowiedziec.

Zastanowiem sie . Chyba koledzy cie ostatnio mniej lubi....

Reasumujac niestety ludzie powyzej opisani sa po obydwu stronach i tak
naprawde nie wazne czy mowimy o szosie czy terenie. Jazda w terenie
zrobila sie bardzo popularna, a tam gdzie tloczno mamy pelny przekroj
spoleczenstwa. Mozemy powiedziec sobie szkoda i nastawic sie na wyjazdy
do Rumuni albo pomyslec jak zmienic nastwienie ludzi nie zwiazanych z
tematem.

Naley im pozakada wiadome kamizelki .... Od razu stan sie
porzdni.

Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
smieciowisk.

Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
innych.
Mam nadzieje , e sie pomodlilicie ?. Tania poprawnoc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo

Ale glebe zrylicie... Tylko tak adniej ,niz te chamy ... inne bez
kamizelek.Oni to be...

ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
pozdrawiam

Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakie c-mol .Mie dla ucha.
Bo jak raz jacy motocyklici w dzie zaryczeli endurakami ... . O
boe ale gromy leciay.................

Ten Rajd MC. Te bdzie trwa do czasu miertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej grandy.
Wycig po publicznych drogach !!!. Zastanwcie sie matoy. Mao w
yciu widzielicie . Albo macie pytk wyobraznie. Nie zdajecie
sobie te sprawy , e jak co sie wydarzy , to zmiot ten bandycki
wycig i was wszystkich do puchy.
I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu.
Choby w ramch rewanu za ten wtek.
Endurowcy w grach bandyci.   A na  mazurach cacy.
Innych gwno smierdzce ,a nasze pachnie jak czekolada z yskaczem.

Pa. I poprzymilaj si do kolegw . Moe Ci humor poprawi ;- ))))
-- -
Big-u
figlarne gacie XL

327

25/10/2006 12:23

mroova #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig napisa(a):
Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez problemu.

Zlituj sie wszechmogacy...

Dawno sie tak nie ubawilem :))))

--
mroova

328

25/10/2006 14:34

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
Endurowcy w grach bandyci.   A na  mazurach cacy.
Innych gwno smierdzce ,a nasze pachnie jak czekolada z yskaczem.


ROTFL, Ro nie poddawaj si, stanowisz dobre tu uzupenienie.
Tylko na KFa nie poradzisz, ja juz jestem banowany u poowy precelkw. Te
mi dokleili, dopisali, opluli i skopali, ale jestem i mam si dobrze ;)

Nie moge, co za granda.


--
Pozdr
"rzep"

329

25/10/2006 14:45

Magic #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:

I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu.
Choby w ramch rewanu za ten wtek.

ROTFL^2 :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


Innych gwno smierdzce ,a nasze pachnie jak czekolada z yskaczem.

I po piwo, poszczaj jeszcze troch :) Bdziesz mia ksywk "Szczyl" :)

--
Pozdrawiam - Maciek,SRX250 i VFR800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

330

25/10/2006 14:49

redy redyWYWALTO@noe.net.pl

Witam

Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci
news:1161777167.267080.105390i42g2000cwa.googlegroups.com...

[ciach]
Ten Rajd MC. Te bdzie trwa do czasu miertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej grandy.
A co wszystkie inne rajdy to s super bezpieczne i nie ma takiej moliwoci
aby wyday si wypadek?
ogldasz zapewne jako motocyklista jakie motoGP czy inne wycigi na 2oo
moe ich te powstrzymasz od cigania si?

Wycig po publicznych drogach !!!. Zastanwcie sie matoy. Mao w
yciu widzielicie . Albo macie pytk wyobraznie. Nie zdajecie
sobie te sprawy , e jak co sie wydarzy , to zmiot ten bandycki
wycig i was wszystkich do puchy.
Zawodnicy sami decyduj czy startuj w rajdzie no i s ubezpieczeni na
wypadek ...

I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu.
chopie moe zdysz do Walencji zamkn motoGP 29 padziernika? bo tam to
dopiero prdkoci osigaj i ile przy tym haasu !!!

pozdrawiam
Marek
crf 250x

331

25/10/2006 15:11

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

redy wrote:
chopie moe zdysz do Walencji zamkn motoGP 29 padziernika? bo
tam to dopiero prdkoci osigaj i ile przy tym haasu !!!

ROTFL, juz nie moge :)


--
Pozdr
"rzep"

332

25/10/2006 15:24

rupio #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

w widomosci  <robertbig> napisa/a:
A poropo's Miki


Gupia to ty jeste . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Chlopczyku a przedszkole to kiedy skonczyles ze sie tak zapytam ?


I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd.
Bez
problemu.
Choby w ramch rewanu za ten wtek.

dziecko drogie idz znajdz sobie jakas duza betonowa sciane wez rozbieg
i pierdolnij sie w leb. moze cos pomoze.
Generalnie dawno mnie nikt tak nie rozbawil. No dobra a teraz
przyznacie ktory/a sobie jaja robi  bo nie wierze ze taki typ jak BIG
istnieje naprawde

Pa. I poprzymilaj si do kolegw . Moe Ci humor poprawi ;- ))))

Mika przymilna?? ze zacytuje jedna polska komedie "killer czysty
ochujal?"

--
rupio&paula
ZR7 & etz 250 (w posen)
wawa zone
FAQ: http://www.faq.plrecmotocykle.prv.pl/

333

25/10/2006 13:45

Mika #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


rupio napisa(a):
Chlopczyku a przedszkole to kiedy skonczyles ze sie tak zapytam ?
musi niedawno bo sie widac moczy w nocy co skutkuje frustracja w ciagu
dnia:) Pozatym niemam Baji ale zeby to wiedziec to trza sie znac na
motocyklach :-D
Generalnie dawno mnie nikt tak nie rozbawil. No dobra a teraz
przyznacie ktory/a sobie jaja robi  bo nie wierze ze taki typ jak BIG
istnieje naprawde
Mam podobne wrazenie  i nawet znam takiego jednego goscia z otwocka co
reprezentuje podobny poziom dyskusji. Ale nawet on "chyba" az tak
niedalby rady, a ze na propozycje spotkania to cos o nazwie Big nie
odpowiedzialo to sie nie dowiemy jak toto wyglada :-p
No coz ja nie lubie kozystac z KF ale tym razem sie przemoglam ;)

Mika przymilna?? ze zacytuje jedna polska komedie "killer czysty
ochujal?"
No co, no co, czasem bywam mila dla milych ludzi, buuuu idem se tu mnie
nie lubieja :(

pozdrowki i serdecznosci
Mika

334

25/10/2006 15:54

Sky Walker #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "Mika" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa
No coz ja nie lubie kozystac z KF ale tym razem sie przemoglam ;)


przepraszam za dziwne moe dla niektrych pytanie i OT ale hmm syszaem ju kilka razy o tym KF , czy kto moe mi napisa co to dokadnie jest??-Pytam jak najbardziej powanie. CZy Kefir ma co z tym wsplnego ?  :-)
KF- Kefir ??

335

25/10/2006 15:55

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Sky Walker napisa(a):
Uytkownik "Mika" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa
No coz ja nie lubie kozystac z KF ale tym razem sie przemoglam ;)

przepraszam za dziwne moe dla niektrych pytanie i OT ale hmm syszaem ju kilka razy o tym KF , czy kto moe mi napisa co to dokadnie jest??-Pytam jak najbardziej powanie. CZy Kefir ma co z tym wsplnego ?  :-)
KF- Kefir ??

killfile
reszte znajdziesz w gglu

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona - WA
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=
;) nie czyn jak ja czynie, tylko jak nauczam ;)

336

25/10/2006 16:01

Sky Walker #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "gildor" <gildor@NOSPAM.gazeta.pl> napisa


killfile
reszte znajdziesz w gglu

dziki serdeczne , ju teraz wiem czego szukac bo jak wrzaucaem KF to bya Katedra Fitopatologii , Kasa Fiskalna :))

337

25/10/2006 16:03

rupio #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

w widomosci  <Mika> napisa/a:

No coz ja nie lubie kozystac z KF ale tym razem sie przemoglam ;)

E tam a kto ci bedzie dostarczal takich rozywek popoludniowa pora toz
to najlepszy relaks.


Mika przymilna?? ze zacytuje jedna polska komedie "killer czysty
ochujal?"
No co, no co, czasem bywam mila dla milych ludzi, buuuu idem se tu
mnie
nie lubieja :(


Ale ja nie pisalem ze Ty nie jestes mila, ja tylko stwierdzilem ze sie
nie przymilasz a to spora roznica :) i widzim sie w 200?

--
rupio&paula
ZR7 & etz 250 (w posen)
wawa zone
FAQ: http://www.faq.plrecmotocykle.prv.pl/

338

25/10/2006 15:18

de Fresz defresz.WYTNIJ@gazeta.pl

Nosz kurwa nie zdzierzylem. Troche mnie menda zirytowala, wiec bedzie duzo przecinkow.

robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> raczyl z siebie wypluc:

Glupia to ty jestes . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro poszedl w pisdu.


Nalezy im pozakladac wiadome kamizelki .... Od razu stana sie
porzadni.

Jak juz jestesmy przy zakladaniu, to tobie przydaloby wcisnac na to grube dupsko jakis kaftanik z
dlugimi rekawkami.


> Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
> challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
> smieciowisk.

Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
innych.

Otrzyj sobie pianke, bo ci na rozporek kapie. I jakos tak bez ladu i skladu klepiesz w te klawisze.


Mam nadzieje , ze sie pomodliliscie ?. Tania poprawnosc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

A moze poprostu umiejetnosc nawiazywania kulturalnych i cywilizowanych relacji pomiedzy
organizatorami a lokalnym samorzadem? Cuz, widac za glupi jestes zeby to zrozumiec. W seusie, zes
socjopata. Pewnie nie tylko.


>Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
> to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo

Ale glebe zryliscie... Tylko tak ladniej ,niz te chamy ... inne bez
kamizelek.Oni to be...

A zrylismy. I nawet nikt nie przyszedl sie skarzyc. Ani organizatorom, ani policji. Bo nie bylo tam
debili rozjezdzajacych czyjas ciezka prace. Reszta byla zawczasu ustalona.


> ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
> pozdrawiam

Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakies c-mol .Mile dla ucha.
Bo jak raz jacys motocyklisci w dzien zaryczeli endurakami ... . O
boze ale gromy lecialy.................

No wiec wyobraz sobie tluku, ze organizator specjalnie wytyczyl nocne odcinki z dala od siedzib
ludzkich, a w regulaminie byl punkt i jednoczesnie goraca prosba organizatora o wolna jazde na
niskich obrotach w terenach zamieszkalych. I tez nie bylo skarg. Pojeby, nie?


Ten Rajd MC. Tez bedzie trwal do czasu smiertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej grandy.
Wyscig po publicznych drogach !!!. Zastanowcie sie matoly. Malo w
zyciu widzieliscie . Albo macie plytka wyobraznie. Nie zdajecie
sobie tez sprawy , ze jak cos sie wydarzy , to zmiota ten bandycki
wyscig i was wszystkich do puchy.

O czym ty pierdolisz? Jakie drogi publiczne? Jaki wyscig? Posralo cie? Czy ty wiesz wogole na czym
polega rajd przeprawowy, jasnie specu od enduro z koziej dupy? Widac za mietki z ciebie siurek na
taka impreze, bo do takiej zabawy to jednak trzeba miec jaja.


I radze zastanow sie zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu.

Buchachacha. Nie dosc ze socjopata, to z mania wielkosci. No w sumie to widac nawet po ksywce.


Chocby w ramch rewanzu za ten watek.

O ja pierdole, urazona ksiezniczka bedzie sie mscic. Niesamowite. Bo w internecie smieli sie z jasnie
pania nie zgodzic. Co za bydlo. ROTFL


Endurowcy w gorach bandyci.   A na  mazurach cacy.

Debil zawsze jest debilem, niewazne gdzie jezdzi. Tych jezdzacych po gorach dotyczyl artykul. O MC
jakos zaden tego typu nie powstal, atmosfera wrecz byla diametralnie odmienna. Taki przyklad byl.
Ale widac oczka ci krwia zaszly i nie byles w stanie przez ta piane na pysku tego przeczytac i
zrozumiec. W sumie zadna strata.


Pa. I poprzymilaj sie do kolegow . Moze Ci humor poprawil ;- ))))

Tey, wez ze se moze kup juz nowa dmuchana lale, bo te twoje fantazje sa menczonce.



PS Podobno niekarmione trolle same zdychaja?
PPS Jak sie robi KF na gazeta.pl?

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

--
Wysano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

339

25/10/2006 20:19

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


de Fresz napisa(a):
Nosz kurwa nie zdzierzylem. Troche mnie menda zirytowala, wiec bedzie duzo przecinkow.

robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> raczyl z siebie wypluc:

> Glupia to ty jestes . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro poszedl w pisdu.


> Nalezy im pozakladac wiadome kamizelki .... Od razu stana sie
> porzadni.

Jak juz jestesmy przy zakladaniu, to tobie przydaloby wcisnac na to grube dupsko jakis kaftanik z
dlugimi rekawkami.


> > Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
> > challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
> > smieciowisk.

> Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
> innych.

Otrzyj sobie pianke, bo ci na rozporek kapie. I jakos tak bez ladu i skladu klepiesz w te klawisze.


> Mam nadzieje , ze sie pomodliliscie ?. Tania poprawnosc polityczna i
> wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

A moze poprostu umiejetnosc nawiazywania kulturalnych i cywilizowanych relacji pomiedzy
organizatorami a lokalnym samorzadem? Cuz, widac za glupi jestes zeby to zrozumiec. W seusie, zes
socjopata. Pewnie nie tylko.


> >Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
> > to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo
>
> Ale glebe zryliscie... Tylko tak ladniej ,niz te chamy ... inne bez
> kamizelek.Oni to be...

A zrylismy. I nawet nikt nie przyszedl sie skarzyc. Ani organizatorom, ani policji. Bo nie bylo tam
debili rozjezdzajacych czyjas ciezka prace. Reszta byla zawczasu ustalona.


> > ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
> > pozdrawiam

> Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakies c-mol .Mile dla ucha.
> Bo jak raz jacys motocyklisci w dzien zaryczeli endurakami ... . O
> boze ale gromy lecialy.................

No wiec wyobraz sobie tluku, ze organizator specjalnie wytyczyl nocne odcinki z dala od siedzib
ludzkich, a w regulaminie byl punkt i jednoczesnie goraca prosba organizatora o wolna jazde na
niskich obrotach w terenach zamieszkalych. I tez nie bylo skarg. Pojeby, nie?


> Ten Rajd MC. Tez bedzie trwal do czasu smiertelnego wypadku.  Wtedy
> wam zabronia tej grandy.
> Wyscig po publicznych drogach !!!. Zastanowcie sie matoly. Malo w
> zyciu widzieliscie . Albo macie plytka wyobraznie. Nie zdajecie
> sobie tez sprawy , ze jak cos sie wydarzy , to zmiota ten bandycki
> wyscig i was wszystkich do puchy.

O czym ty pierdolisz? Jakie drogi publiczne? Jaki wyscig? Posralo cie? Czy ty wiesz wogole na czym
polega rajd przeprawowy, jasnie specu od enduro z koziej dupy? Widac za mietki z ciebie siurek na
taka impreze, bo do takiej zabawy to jednak trzeba miec jaja.


> I radze zastanow sie zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
> problemu.

Buchachacha. Nie dosc ze socjopata, to z mania wielkosci. No w sumie to widac nawet po ksywce.


> Chocby w ramch rewanzu za ten watek.

O ja pierdole, urazona ksiezniczka bedzie sie mscic. Niesamowite. Bo w internecie smieli sie z jasnie
pania nie zgodzic. Co za bydlo. ROTFL


> Endurowcy w gorach bandyci.   A na  mazurach cacy.

Debil zawsze jest debilem, niewazne gdzie jezdzi. Tych jezdzacych po gorach dotyczyl artykul. O MC
jakos zaden tego typu nie powstal, atmosfera wrecz byla diametralnie odmienna. Taki przyklad byl.
Ale widac oczka ci krwia zaszly i nie byles w stanie przez ta piane na pysku tego przeczytac i
zrozumiec. W sumie zadna strata.


> Pa. I poprzymilaj sie do kolegow . Moze Ci humor poprawil ;- ))))

Tey, wez ze se moze kup juz nowa dmuchana lale, bo te twoje fantazje sa menczonce.



PS Podobno niekarmione trolle same zdychaja?
PPS Jak sie robi KF na gazeta.pl?

No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

340

25/10/2006 22:53

de Fresz defresz@NOSPAMgazeta.pl

On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

[...]
Naucz sie ciac cytaty.

No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Znowu bedziesz zgrywal urazona ksiezniczke? To takie troche niemeskie, wiesz?


Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

341

26/10/2006 08:42

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"de Fresz" <defresz@NOSPAMgazeta.pl> wrote in message
news:ehoiol$p30$1inews.gazeta.pl...
On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z  racji tego ze sporo
ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal chamstwa to IMVHO
przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)
PS sorry za podmiane posta - z racji zmiany klawiatury wale babole.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

342

26/10/2006 08:42

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"de Fresz" <defresz@NOSPAMgazeta.pl> wrote in message
news:ehoiol$p30$1inews.gazeta.pl...
On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z  racji tego ze sporo
ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal chamstwa to IMVHO
przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)
PS sorry za podmiane posta - z racji zmiany klawiatury wale babole.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

343

26/10/2006 12:09

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


de Fresz napisa(a):
> No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
> socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
> koziej dupy,mientki siurku bez jaj,  debil jest debilem, masz piane na
> pysku.
> Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Znowu bedziesz zgrywal urazona ksiezniczke? To takie troche niemeskie, wiesz?

No kurwa !
Ja tyle wam wszystkim  nie "nawsadzaem" przez ca moja kariere
tutaj.
Pieniem sie bdc niewybrednie atakowanym. Ale ,eby kogos tak
wyzywa ??
Za co.....?????
Kurwa powiedz mi . Czy odpowied twoja na mj post wymagaa naprawde
tylu niewybrednych wyzwisk.Czy jak typowa gnida z tej listy chcesz mnie
"od razu zabic jak Ci cos nie pasi"
Gdyby twoja wypowiedz bya moja . To byo by na to 200 odpowiedzi z
wyzwiskami w moja strone.
Ja jestem cham , ty normalny zdenerwowany kole.
Nie .  Jeste podym gnojkiem i przesadzie koleko. Bez
specjanego powodu. Niewymiernie przesadzie.
-- -- -
RobertBIG

344

26/10/2006 13:28

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Kefir napisa(a):
>> Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
>> adna rznica.
>> Frajerze.
>
> Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.

Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Moze jednak, wlasnei Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z
racji tego ze sporo ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal
chamstwa to IMVHO przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)


CZY KTO TU JESZCZE WIDZI SENS na mierzeniu sie na obelgi z
niedowartociowanym kolega KEFIREM.
Bo ja, nie obraziem adnym wyzwiskiem De Fresza a dostaem od niego
takie co:

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Tylko w 1  JEDNYM , watku

Poka mi teraz Kefir , gdzie ja mu tak nawytkaem ,e musia mi tak
odpisa.
I e ty wycign sowo FRAJERZE jakie uyem De Fresza .
Apelujc o zakoczenie "festiwalu chamstwa w wykonaniu pewnego
niedowartociowanego osobnika"(big-a)

A co z De Freszem. Skoro moja wina jest tu tak wielka ,to co znim.
Nabijemy go na pal ???
Czy mu wybaczymy BEZZASADNY stek wyzwisk . A mnie obarczymy jego win
?

Bo jak sie mozna sie nie wkurwic za co takiego ???
REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

Ten big to naprawde pojebanycham.Sam zaczynam tak myle ;-))))))

A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG

345

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

346

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

347

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

348

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

349

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

350

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

351

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

352

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

353

27/10/2006 09:09

de Fresz defresz@NOSPAMgazeta.pl

On 2006-10-26 15:28:05 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

A co z De Freszem. Skoro moja wina jest tu tak wielka ,to co znim.
Nabijemy go na pal ???
Czy mu wybaczymy BEZZASADNY stek wyzwisk . A mnie obarczymy jego win
?

Wywolany do tablicy odpowiem ci, juz po raz ostatni, tym razem na spokojnie.

Obserwuje sobie twoja radosna tfurczosc na prm od pewnego czasu i mam juz serdecznie dosc twoich chamskich i agresywnych tekstow tutaj, gdzie wystarczy zeby ktos mial odmienne zdanie lub wytknal ci delikatnie braki w wiedzy, zebys poczul sie atakowany i sam, w mniej lub bardziej zawoalowany sposob sugerowal mu glupote, debilizm etc (chocby w watku o regulatorze do VFR).

Bardzo szybko schodzisz z meritum do przytykow ad personam, straszysz rekoczynami (choc przyznam ubawilo mnie setnie to namierzanie przez kolezke kolezki czy jak to tam szlo) i tym podobne teksty rodem z podstawowki, naigrywasz sie w szczeniacki sposob z czyjegos nicka, insynuujesz jakies bzdury ludziom ktorych nie znasz, nie masz za grosz poczucia humoru i zartobliwa uwage obracasz w zniewage.

Taki poziom dyskusji wczesniej tu raczej nie goscil i mam nadzieje, ze bedzie tak dalej. Nie wiem czy jest to twoj normalny sposob wyrazania mysli, byc moze na zywo bardziej strawny, ale tu sie w ten sposob nie dyskutuje. Poprostu. Wpakowales sie ze swoimi zabloconymi buciorami do czyjegos salonu i rozstawiasz gosci po katach. Mnie to razi. Na zywo poslal bym ci zgrabna wiazanke nie przebierajac w slowach, tu napisalem na poziomie nie specjalnie odstajacym od twojego. Chamstwo mozna zwalczac jeszcze wiekszym chamstwem lub ostracyzmem. Nie jestes jedynym potrafiacym obrazac innych. Ubodlo? I dobrze, bo mialo.
A poniewaz poziom tej dyskusji osiagnal dno i zdaje sobie sprawe ze moze on byc niesmaczny dla wiekszosci uzytkownikow tej grupy, skupie sie na tej drugiej metodzie, podbnie zreszta jak juz uczynilo kilka innych osob. Nie potrafisz dyskutowac w cywilizowany sposob wedlug norm tu panujacych, to nie, przymusu brania udzialu w dyskusji nie ma.


Bo jak sie mozna sie nie wkurwic za co takiego ???
REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

Ciesze sie ze celnie trafilem. Przykro mi, ze poziom tej pseudodyskusji mogl urazic niezainteresowanych.

Za to ja sie wkurwilem w jednym tylko twoim poscie na:

Gupia to ty jeste . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja"

Za taki tekst publicznie do blizej nieznanej ci kobiety.


Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie innych.
Mam nadzieje , e sie pomodlilicie ?. Tania poprawnoc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

"Podpierdalaniem innych" nazywasz pomoc uczestnikow rajdu w likwidacji nielegalnych wysypisk smieci? Biorac pod uwage nasilenie emocji w tym okresleniu, mozna by uznac ze to jacys twoi koledzy...
Tak, to bylo tanie - bo nic nie kosztowalo uczestnikow ani organizatorow, a wojewoda sie ucieszyl, bo znikomym kosztem bedzie mogl powalczyc z bydlecym zwyczajem kilku okolicznych wsiurow (nie znajduje lepszych slow na cwokow wyrzucajcych odpadki w ilosciach hurtowych gdzies w lesie).
Taki drobny gest, aby lokalni samorzadowcy tez cos mieli za swoja wyrozumialosc wobec bandy wariatow taplajacych sie po okolicznym blocie. To ma byc ta "tania poprawnosc polityczna i wazeliniarstwo"?
Wolalbys zeby uczestnicy narobili bydla, rozorali sciezki i spieprzyli w sina dal? Jak prawdzili tfardziele. No to sorry, sa jeszcze ludzie, ktorzy wola budowac cywilizowane relacje. Jesli ty nazywasz takie dzialanie "podpierdalaniem", to dla mnie jestes nielepszy od tych smieciarzy. Mieszanie w to uczuc religijnych bylo conajmniej niesmaczne.


Ten Rajd MC. Te bdzie trwa do czasu miertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej
_grandy_
Wycig po publicznych drogach !!!. Zastanwcie sie
_matoy_
Mao w yciu widzielicie . Albo macie pytk wyobraznie. Nie zdajecie
sobie te sprawy , e jak co sie wydarzy , to zmiot ten
_bandycki wycig_
i was wszystkich do puchy.

W powyzszym tekscie nazwales mnie "uczestnikiem grandy", "matolem" i "bandyta". Mnie, oraz kilka innych znanych mi i szanowanych przeze mnie osob.
I wykazales sie totalnym brakiem zrozumienia zasad rajdu przeprawowego. Ty, ktory lansujesz sie tutaj na wielkiego speca od enduro. Brawo.


I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu. Choby w ramch rewanu za ten wtek.

To juz bylo conajmniej zalosne. Teksty rodem z podstawowki. A jakie z nich bija plenipotencje. Wzruszajace.

Nie chce mi sie juz szukac po innych twoich wypowiedziach czy watkach cytatow nie odstajacych od powyzszych poziomem, ale bylo ich niemalo. Poczules sie urazony tym co ci napisalem? I dobrze, ja sie tak czulem czytajace twoje ociekajace jadem i mania przesladowcza chamsko sformulowane posty. Mniejwiecej jestesmy kwita. Ciagu dalszego nie bedzie.


Ten big to naprawde pojebanycham.Sam zaczynam tak myle ;-))))))

To jeszcze zacznij cos z tym robic.


A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.

No przeciez ty nikogo tu nie obrazasz ani nie atakujesz. Wcale a wcale. to tylko oni sie zmowili i rzucaja sie, niczym mustangi. Taaaaa.

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

354

27/10/2006 00:50

lesor lesor@NSop.pl

de Fresz wrote:
robertbig raczyl z siebie wypluc:
... jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro
poszedl w pisdu.

Nic nie skminilesh, tam mialo byc zalotne do Miki ''-Baj!'',
czyli ''-do zobaczenia, -na razie, -bywaj''
:)
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

355

25/10/2006 15:18

de Fresz defresz.WYTNIJ@gazeta.pl

Nosz kurwa nie zdzierzylem. Troche mnie menda zirytowala, wiec bedzie duzo przecinkow.

robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> raczyl z siebie wypluc:

Glupia to ty jestes . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro poszedl w pisdu.


Nalezy im pozakladac wiadome kamizelki .... Od razu stana sie
porzadni.

Jak juz jestesmy przy zakladaniu, to tobie przydaloby wcisnac na to grube dupsko jakis kaftanik z
dlugimi rekawkami.


> Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
> challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
> smieciowisk.

Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
innych.

Otrzyj sobie pianke, bo ci na rozporek kapie. I jakos tak bez ladu i skladu klepiesz w te klawisze.


Mam nadzieje , ze sie pomodliliscie ?. Tania poprawnosc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

A moze poprostu umiejetnosc nawiazywania kulturalnych i cywilizowanych relacji pomiedzy
organizatorami a lokalnym samorzadem? Cuz, widac za glupi jestes zeby to zrozumiec. W seusie, zes
socjopata. Pewnie nie tylko.


>Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
> to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo

Ale glebe zryliscie... Tylko tak ladniej ,niz te chamy ... inne bez
kamizelek.Oni to be...

A zrylismy. I nawet nikt nie przyszedl sie skarzyc. Ani organizatorom, ani policji. Bo nie bylo tam
debili rozjezdzajacych czyjas ciezka prace. Reszta byla zawczasu ustalona.


> ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
> pozdrawiam

Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakies c-mol .Mile dla ucha.
Bo jak raz jacys motocyklisci w dzien zaryczeli endurakami ... . O
boze ale gromy lecialy.................

No wiec wyobraz sobie tluku, ze organizator specjalnie wytyczyl nocne odcinki z dala od siedzib
ludzkich, a w regulaminie byl punkt i jednoczesnie goraca prosba organizatora o wolna jazde na
niskich obrotach w terenach zamieszkalych. I tez nie bylo skarg. Pojeby, nie?


Ten Rajd MC. Tez bedzie trwal do czasu smiertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej grandy.
Wyscig po publicznych drogach !!!. Zastanowcie sie matoly. Malo w
zyciu widzieliscie . Albo macie plytka wyobraznie. Nie zdajecie
sobie tez sprawy , ze jak cos sie wydarzy , to zmiota ten bandycki
wyscig i was wszystkich do puchy.

O czym ty pierdolisz? Jakie drogi publiczne? Jaki wyscig? Posralo cie? Czy ty wiesz wogole na czym
polega rajd przeprawowy, jasnie specu od enduro z koziej dupy? Widac za mietki z ciebie siurek na
taka impreze, bo do takiej zabawy to jednak trzeba miec jaja.


I radze zastanow sie zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu.

Buchachacha. Nie dosc ze socjopata, to z mania wielkosci. No w sumie to widac nawet po ksywce.


Chocby w ramch rewanzu za ten watek.

O ja pierdole, urazona ksiezniczka bedzie sie mscic. Niesamowite. Bo w internecie smieli sie z jasnie
pania nie zgodzic. Co za bydlo. ROTFL


Endurowcy w gorach bandyci.   A na  mazurach cacy.

Debil zawsze jest debilem, niewazne gdzie jezdzi. Tych jezdzacych po gorach dotyczyl artykul. O MC
jakos zaden tego typu nie powstal, atmosfera wrecz byla diametralnie odmienna. Taki przyklad byl.
Ale widac oczka ci krwia zaszly i nie byles w stanie przez ta piane na pysku tego przeczytac i
zrozumiec. W sumie zadna strata.


Pa. I poprzymilaj sie do kolegow . Moze Ci humor poprawil ;- ))))

Tey, wez ze se moze kup juz nowa dmuchana lale, bo te twoje fantazje sa menczonce.



PS Podobno niekarmione trolle same zdychaja?
PPS Jak sie robi KF na gazeta.pl?

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

--
Wysano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

356

25/10/2006 20:19

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


de Fresz napisa(a):
Nosz kurwa nie zdzierzylem. Troche mnie menda zirytowala, wiec bedzie duzo przecinkow.

robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> raczyl z siebie wypluc:

> Glupia to ty jestes . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro poszedl w pisdu.


> Nalezy im pozakladac wiadome kamizelki .... Od razu stana sie
> porzadni.

Jak juz jestesmy przy zakladaniu, to tobie przydaloby wcisnac na to grube dupsko jakis kaftanik z
dlugimi rekawkami.


> > Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
> > challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
> > smieciowisk.

> Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
> innych.

Otrzyj sobie pianke, bo ci na rozporek kapie. I jakos tak bez ladu i skladu klepiesz w te klawisze.


> Mam nadzieje , ze sie pomodliliscie ?. Tania poprawnosc polityczna i
> wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

A moze poprostu umiejetnosc nawiazywania kulturalnych i cywilizowanych relacji pomiedzy
organizatorami a lokalnym samorzadem? Cuz, widac za glupi jestes zeby to zrozumiec. W seusie, zes
socjopata. Pewnie nie tylko.


> >Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
> > to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo
>
> Ale glebe zryliscie... Tylko tak ladniej ,niz te chamy ... inne bez
> kamizelek.Oni to be...

A zrylismy. I nawet nikt nie przyszedl sie skarzyc. Ani organizatorom, ani policji. Bo nie bylo tam
debili rozjezdzajacych czyjas ciezka prace. Reszta byla zawczasu ustalona.


> > ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
> > pozdrawiam

> Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakies c-mol .Mile dla ucha.
> Bo jak raz jacys motocyklisci w dzien zaryczeli endurakami ... . O
> boze ale gromy lecialy.................

No wiec wyobraz sobie tluku, ze organizator specjalnie wytyczyl nocne odcinki z dala od siedzib
ludzkich, a w regulaminie byl punkt i jednoczesnie goraca prosba organizatora o wolna jazde na
niskich obrotach w terenach zamieszkalych. I tez nie bylo skarg. Pojeby, nie?


> Ten Rajd MC. Tez bedzie trwal do czasu smiertelnego wypadku.  Wtedy
> wam zabronia tej grandy.
> Wyscig po publicznych drogach !!!. Zastanowcie sie matoly. Malo w
> zyciu widzieliscie . Albo macie plytka wyobraznie. Nie zdajecie
> sobie tez sprawy , ze jak cos sie wydarzy , to zmiota ten bandycki
> wyscig i was wszystkich do puchy.

O czym ty pierdolisz? Jakie drogi publiczne? Jaki wyscig? Posralo cie? Czy ty wiesz wogole na czym
polega rajd przeprawowy, jasnie specu od enduro z koziej dupy? Widac za mietki z ciebie siurek na
taka impreze, bo do takiej zabawy to jednak trzeba miec jaja.


> I radze zastanow sie zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
> problemu.

Buchachacha. Nie dosc ze socjopata, to z mania wielkosci. No w sumie to widac nawet po ksywce.


> Chocby w ramch rewanzu za ten watek.

O ja pierdole, urazona ksiezniczka bedzie sie mscic. Niesamowite. Bo w internecie smieli sie z jasnie
pania nie zgodzic. Co za bydlo. ROTFL


> Endurowcy w gorach bandyci.   A na  mazurach cacy.

Debil zawsze jest debilem, niewazne gdzie jezdzi. Tych jezdzacych po gorach dotyczyl artykul. O MC
jakos zaden tego typu nie powstal, atmosfera wrecz byla diametralnie odmienna. Taki przyklad byl.
Ale widac oczka ci krwia zaszly i nie byles w stanie przez ta piane na pysku tego przeczytac i
zrozumiec. W sumie zadna strata.


> Pa. I poprzymilaj sie do kolegow . Moze Ci humor poprawil ;- ))))

Tey, wez ze se moze kup juz nowa dmuchana lale, bo te twoje fantazje sa menczonce.



PS Podobno niekarmione trolle same zdychaja?
PPS Jak sie robi KF na gazeta.pl?

No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

357

25/10/2006 22:53

de Fresz defresz@NOSPAMgazeta.pl

On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

[...]
Naucz sie ciac cytaty.

No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Znowu bedziesz zgrywal urazona ksiezniczke? To takie troche niemeskie, wiesz?


Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

358

26/10/2006 08:42

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"de Fresz" <defresz@NOSPAMgazeta.pl> wrote in message
news:ehoiol$p30$1inews.gazeta.pl...
On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z  racji tego ze sporo
ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal chamstwa to IMVHO
przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)
PS sorry za podmiane posta - z racji zmiany klawiatury wale babole.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

359

26/10/2006 08:42

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"de Fresz" <defresz@NOSPAMgazeta.pl> wrote in message
news:ehoiol$p30$1inews.gazeta.pl...
On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z  racji tego ze sporo
ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal chamstwa to IMVHO
przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)
PS sorry za podmiane posta - z racji zmiany klawiatury wale babole.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

360

26/10/2006 12:09

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


de Fresz napisa(a):
> No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
> socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
> koziej dupy,mientki siurku bez jaj,  debil jest debilem, masz piane na
> pysku.
> Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Znowu bedziesz zgrywal urazona ksiezniczke? To takie troche niemeskie, wiesz?

No kurwa !
Ja tyle wam wszystkim  nie "nawsadzaem" przez ca moja kariere
tutaj.
Pieniem sie bdc niewybrednie atakowanym. Ale ,eby kogos tak
wyzywa ??
Za co.....?????
Kurwa powiedz mi . Czy odpowied twoja na mj post wymagaa naprawde
tylu niewybrednych wyzwisk.Czy jak typowa gnida z tej listy chcesz mnie
"od razu zabic jak Ci cos nie pasi"
Gdyby twoja wypowiedz bya moja . To byo by na to 200 odpowiedzi z
wyzwiskami w moja strone.
Ja jestem cham , ty normalny zdenerwowany kole.
Nie .  Jeste podym gnojkiem i przesadzie koleko. Bez
specjanego powodu. Niewymiernie przesadzie.
-- -- -
RobertBIG

361

26/10/2006 13:28

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Kefir napisa(a):
>> Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
>> adna rznica.
>> Frajerze.
>
> Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.

Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Moze jednak, wlasnei Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z
racji tego ze sporo ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal
chamstwa to IMVHO przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)


CZY KTO TU JESZCZE WIDZI SENS na mierzeniu sie na obelgi z
niedowartociowanym kolega KEFIREM.
Bo ja, nie obraziem adnym wyzwiskiem De Fresza a dostaem od niego
takie co:

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Tylko w 1  JEDNYM , watku

Poka mi teraz Kefir , gdzie ja mu tak nawytkaem ,e musia mi tak
odpisa.
I e ty wycign sowo FRAJERZE jakie uyem De Fresza .
Apelujc o zakoczenie "festiwalu chamstwa w wykonaniu pewnego
niedowartociowanego osobnika"(big-a)

A co z De Freszem. Skoro moja wina jest tu tak wielka ,to co znim.
Nabijemy go na pal ???
Czy mu wybaczymy BEZZASADNY stek wyzwisk . A mnie obarczymy jego win
?

Bo jak sie mozna sie nie wkurwic za co takiego ???
REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

Ten big to naprawde pojebanycham.Sam zaczynam tak myle ;-))))))

A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG

362

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

363

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

364

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

365

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

366

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

367

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

368

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

369

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

370

27/10/2006 09:09

de Fresz defresz@NOSPAMgazeta.pl

On 2006-10-26 15:28:05 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

A co z De Freszem. Skoro moja wina jest tu tak wielka ,to co znim.
Nabijemy go na pal ???
Czy mu wybaczymy BEZZASADNY stek wyzwisk . A mnie obarczymy jego win
?

Wywolany do tablicy odpowiem ci, juz po raz ostatni, tym razem na spokojnie.

Obserwuje sobie twoja radosna tfurczosc na prm od pewnego czasu i mam juz serdecznie dosc twoich chamskich i agresywnych tekstow tutaj, gdzie wystarczy zeby ktos mial odmienne zdanie lub wytknal ci delikatnie braki w wiedzy, zebys poczul sie atakowany i sam, w mniej lub bardziej zawoalowany sposob sugerowal mu glupote, debilizm etc (chocby w watku o regulatorze do VFR).

Bardzo szybko schodzisz z meritum do przytykow ad personam, straszysz rekoczynami (choc przyznam ubawilo mnie setnie to namierzanie przez kolezke kolezki czy jak to tam szlo) i tym podobne teksty rodem z podstawowki, naigrywasz sie w szczeniacki sposob z czyjegos nicka, insynuujesz jakies bzdury ludziom ktorych nie znasz, nie masz za grosz poczucia humoru i zartobliwa uwage obracasz w zniewage.

Taki poziom dyskusji wczesniej tu raczej nie goscil i mam nadzieje, ze bedzie tak dalej. Nie wiem czy jest to twoj normalny sposob wyrazania mysli, byc moze na zywo bardziej strawny, ale tu sie w ten sposob nie dyskutuje. Poprostu. Wpakowales sie ze swoimi zabloconymi buciorami do czyjegos salonu i rozstawiasz gosci po katach. Mnie to razi. Na zywo poslal bym ci zgrabna wiazanke nie przebierajac w slowach, tu napisalem na poziomie nie specjalnie odstajacym od twojego. Chamstwo mozna zwalczac jeszcze wiekszym chamstwem lub ostracyzmem. Nie jestes jedynym potrafiacym obrazac innych. Ubodlo? I dobrze, bo mialo.
A poniewaz poziom tej dyskusji osiagnal dno i zdaje sobie sprawe ze moze on byc niesmaczny dla wiekszosci uzytkownikow tej grupy, skupie sie na tej drugiej metodzie, podbnie zreszta jak juz uczynilo kilka innych osob. Nie potrafisz dyskutowac w cywilizowany sposob wedlug norm tu panujacych, to nie, przymusu brania udzialu w dyskusji nie ma.


Bo jak sie mozna sie nie wkurwic za co takiego ???
REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

Ciesze sie ze celnie trafilem. Przykro mi, ze poziom tej pseudodyskusji mogl urazic niezainteresowanych.

Za to ja sie wkurwilem w jednym tylko twoim poscie na:

Gupia to ty jeste . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja"

Za taki tekst publicznie do blizej nieznanej ci kobiety.


Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie innych.
Mam nadzieje , e sie pomodlilicie ?. Tania poprawnoc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

"Podpierdalaniem innych" nazywasz pomoc uczestnikow rajdu w likwidacji nielegalnych wysypisk smieci? Biorac pod uwage nasilenie emocji w tym okresleniu, mozna by uznac ze to jacys twoi koledzy...
Tak, to bylo tanie - bo nic nie kosztowalo uczestnikow ani organizatorow, a wojewoda sie ucieszyl, bo znikomym kosztem bedzie mogl powalczyc z bydlecym zwyczajem kilku okolicznych wsiurow (nie znajduje lepszych slow na cwokow wyrzucajcych odpadki w ilosciach hurtowych gdzies w lesie).
Taki drobny gest, aby lokalni samorzadowcy tez cos mieli za swoja wyrozumialosc wobec bandy wariatow taplajacych sie po okolicznym blocie. To ma byc ta "tania poprawnosc polityczna i wazeliniarstwo"?
Wolalbys zeby uczestnicy narobili bydla, rozorali sciezki i spieprzyli w sina dal? Jak prawdzili tfardziele. No to sorry, sa jeszcze ludzie, ktorzy wola budowac cywilizowane relacje. Jesli ty nazywasz takie dzialanie "podpierdalaniem", to dla mnie jestes nielepszy od tych smieciarzy. Mieszanie w to uczuc religijnych bylo conajmniej niesmaczne.


Ten Rajd MC. Te bdzie trwa do czasu miertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej
_grandy_
Wycig po publicznych drogach !!!. Zastanwcie sie
_matoy_
Mao w yciu widzielicie . Albo macie pytk wyobraznie. Nie zdajecie
sobie te sprawy , e jak co sie wydarzy , to zmiot ten
_bandycki wycig_
i was wszystkich do puchy.

W powyzszym tekscie nazwales mnie "uczestnikiem grandy", "matolem" i "bandyta". Mnie, oraz kilka innych znanych mi i szanowanych przeze mnie osob.
I wykazales sie totalnym brakiem zrozumienia zasad rajdu przeprawowego. Ty, ktory lansujesz sie tutaj na wielkiego speca od enduro. Brawo.


I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu. Choby w ramch rewanu za ten wtek.

To juz bylo conajmniej zalosne. Teksty rodem z podstawowki. A jakie z nich bija plenipotencje. Wzruszajace.

Nie chce mi sie juz szukac po innych twoich wypowiedziach czy watkach cytatow nie odstajacych od powyzszych poziomem, ale bylo ich niemalo. Poczules sie urazony tym co ci napisalem? I dobrze, ja sie tak czulem czytajace twoje ociekajace jadem i mania przesladowcza chamsko sformulowane posty. Mniejwiecej jestesmy kwita. Ciagu dalszego nie bedzie.


Ten big to naprawde pojebanycham.Sam zaczynam tak myle ;-))))))

To jeszcze zacznij cos z tym robic.


A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.

No przeciez ty nikogo tu nie obrazasz ani nie atakujesz. Wcale a wcale. to tylko oni sie zmowili i rzucaja sie, niczym mustangi. Taaaaa.

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

371

27/10/2006 00:50

lesor lesor@NSop.pl

de Fresz wrote:
robertbig raczyl z siebie wypluc:
... jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro
poszedl w pisdu.

Nic nie skminilesh, tam mialo byc zalotne do Miki ''-Baj!'',
czyli ''-do zobaczenia, -na razie, -bywaj''
:)
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

372

25/10/2006 15:18

de Fresz defresz.WYTNIJ@gazeta.pl

Nosz kurwa nie zdzierzylem. Troche mnie menda zirytowala, wiec bedzie duzo przecinkow.

robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> raczyl z siebie wypluc:

Glupia to ty jestes . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro poszedl w pisdu.


Nalezy im pozakladac wiadome kamizelki .... Od razu stana sie
porzadni.

Jak juz jestesmy przy zakladaniu, to tobie przydaloby wcisnac na to grube dupsko jakis kaftanik z
dlugimi rekawkami.


> Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
> challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
> smieciowisk.

Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
innych.

Otrzyj sobie pianke, bo ci na rozporek kapie. I jakos tak bez ladu i skladu klepiesz w te klawisze.


Mam nadzieje , ze sie pomodliliscie ?. Tania poprawnosc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

A moze poprostu umiejetnosc nawiazywania kulturalnych i cywilizowanych relacji pomiedzy
organizatorami a lokalnym samorzadem? Cuz, widac za glupi jestes zeby to zrozumiec. W seusie, zes
socjopata. Pewnie nie tylko.


>Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
> to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo

Ale glebe zryliscie... Tylko tak ladniej ,niz te chamy ... inne bez
kamizelek.Oni to be...

A zrylismy. I nawet nikt nie przyszedl sie skarzyc. Ani organizatorom, ani policji. Bo nie bylo tam
debili rozjezdzajacych czyjas ciezka prace. Reszta byla zawczasu ustalona.


> ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
> pozdrawiam

Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakies c-mol .Mile dla ucha.
Bo jak raz jacys motocyklisci w dzien zaryczeli endurakami ... . O
boze ale gromy lecialy.................

No wiec wyobraz sobie tluku, ze organizator specjalnie wytyczyl nocne odcinki z dala od siedzib
ludzkich, a w regulaminie byl punkt i jednoczesnie goraca prosba organizatora o wolna jazde na
niskich obrotach w terenach zamieszkalych. I tez nie bylo skarg. Pojeby, nie?


Ten Rajd MC. Tez bedzie trwal do czasu smiertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej grandy.
Wyscig po publicznych drogach !!!. Zastanowcie sie matoly. Malo w
zyciu widzieliscie . Albo macie plytka wyobraznie. Nie zdajecie
sobie tez sprawy , ze jak cos sie wydarzy , to zmiota ten bandycki
wyscig i was wszystkich do puchy.

O czym ty pierdolisz? Jakie drogi publiczne? Jaki wyscig? Posralo cie? Czy ty wiesz wogole na czym
polega rajd przeprawowy, jasnie specu od enduro z koziej dupy? Widac za mietki z ciebie siurek na
taka impreze, bo do takiej zabawy to jednak trzeba miec jaja.


I radze zastanow sie zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu.

Buchachacha. Nie dosc ze socjopata, to z mania wielkosci. No w sumie to widac nawet po ksywce.


Chocby w ramch rewanzu za ten watek.

O ja pierdole, urazona ksiezniczka bedzie sie mscic. Niesamowite. Bo w internecie smieli sie z jasnie
pania nie zgodzic. Co za bydlo. ROTFL


Endurowcy w gorach bandyci.   A na  mazurach cacy.

Debil zawsze jest debilem, niewazne gdzie jezdzi. Tych jezdzacych po gorach dotyczyl artykul. O MC
jakos zaden tego typu nie powstal, atmosfera wrecz byla diametralnie odmienna. Taki przyklad byl.
Ale widac oczka ci krwia zaszly i nie byles w stanie przez ta piane na pysku tego przeczytac i
zrozumiec. W sumie zadna strata.


Pa. I poprzymilaj sie do kolegow . Moze Ci humor poprawil ;- ))))

Tey, wez ze se moze kup juz nowa dmuchana lale, bo te twoje fantazje sa menczonce.



PS Podobno niekarmione trolle same zdychaja?
PPS Jak sie robi KF na gazeta.pl?

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

--
Wysano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

373

25/10/2006 20:19

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


de Fresz napisa(a):
Nosz kurwa nie zdzierzylem. Troche mnie menda zirytowala, wiec bedzie duzo przecinkow.

robertbig <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> raczyl z siebie wypluc:

> Glupia to ty jestes . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro poszedl w pisdu.


> Nalezy im pozakladac wiadome kamizelki .... Od razu stana sie
> porzadni.

Jak juz jestesmy przy zakladaniu, to tobie przydaloby wcisnac na to grube dupsko jakis kaftanik z
dlugimi rekawkami.


> > Mi sie np. podobal pomysl Michala Mazurka na ostatnim rajdzie mamry
> > challenge gdzie zdobywalismy dodatkowe punkty za odkrycie nielegalnych
> > smieciowisk.

> Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie
> innych.

Otrzyj sobie pianke, bo ci na rozporek kapie. I jakos tak bez ladu i skladu klepiesz w te klawisze.


> Mam nadzieje , ze sie pomodliliscie ?. Tania poprawnosc polityczna i
> wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

A moze poprostu umiejetnosc nawiazywania kulturalnych i cywilizowanych relacji pomiedzy
organizatorami a lokalnym samorzadem? Cuz, widac za glupi jestes zeby to zrozumiec. W seusie, zes
socjopata. Pewnie nie tylko.


> >Spisywalismy namiary z gps'ow a organizatorzy przekazali
> > to do starostwa i wszyscy byli do nas bardzo dobrze nastawieni pomimo
>
> Ale glebe zryliscie... Tylko tak ladniej ,niz te chamy ... inne bez
> kamizelek.Oni to be...

A zrylismy. I nawet nikt nie przyszedl sie skarzyc. Ani organizatorom, ani policji. Bo nie bylo tam
debili rozjezdzajacych czyjas ciezka prace. Reszta byla zawczasu ustalona.


> > ryku motocyki i quadow do switu w nocnym etapie rajdu.
> > pozdrawiam

> Ryki motocykli po nocy ??? Chyba takie jakies c-mol .Mile dla ucha.
> Bo jak raz jacys motocyklisci w dzien zaryczeli endurakami ... . O
> boze ale gromy lecialy.................

No wiec wyobraz sobie tluku, ze organizator specjalnie wytyczyl nocne odcinki z dala od siedzib
ludzkich, a w regulaminie byl punkt i jednoczesnie goraca prosba organizatora o wolna jazde na
niskich obrotach w terenach zamieszkalych. I tez nie bylo skarg. Pojeby, nie?


> Ten Rajd MC. Tez bedzie trwal do czasu smiertelnego wypadku.  Wtedy
> wam zabronia tej grandy.
> Wyscig po publicznych drogach !!!. Zastanowcie sie matoly. Malo w
> zyciu widzieliscie . Albo macie plytka wyobraznie. Nie zdajecie
> sobie tez sprawy , ze jak cos sie wydarzy , to zmiota ten bandycki
> wyscig i was wszystkich do puchy.

O czym ty pierdolisz? Jakie drogi publiczne? Jaki wyscig? Posralo cie? Czy ty wiesz wogole na czym
polega rajd przeprawowy, jasnie specu od enduro z koziej dupy? Widac za mietki z ciebie siurek na
taka impreze, bo do takiej zabawy to jednak trzeba miec jaja.


> I radze zastanow sie zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
> problemu.

Buchachacha. Nie dosc ze socjopata, to z mania wielkosci. No w sumie to widac nawet po ksywce.


> Chocby w ramch rewanzu za ten watek.

O ja pierdole, urazona ksiezniczka bedzie sie mscic. Niesamowite. Bo w internecie smieli sie z jasnie
pania nie zgodzic. Co za bydlo. ROTFL


> Endurowcy w gorach bandyci.   A na  mazurach cacy.

Debil zawsze jest debilem, niewazne gdzie jezdzi. Tych jezdzacych po gorach dotyczyl artykul. O MC
jakos zaden tego typu nie powstal, atmosfera wrecz byla diametralnie odmienna. Taki przyklad byl.
Ale widac oczka ci krwia zaszly i nie byles w stanie przez ta piane na pysku tego przeczytac i
zrozumiec. W sumie zadna strata.


> Pa. I poprzymilaj sie do kolegow . Moze Ci humor poprawil ;- ))))

Tey, wez ze se moze kup juz nowa dmuchana lale, bo te twoje fantazje sa menczonce.



PS Podobno niekarmione trolle same zdychaja?
PPS Jak sie robi KF na gazeta.pl?

No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

374

25/10/2006 22:53

de Fresz defresz@NOSPAMgazeta.pl

On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

[...]
Naucz sie ciac cytaty.

No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Znowu bedziesz zgrywal urazona ksiezniczke? To takie troche niemeskie, wiesz?


Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

375

26/10/2006 08:42

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"de Fresz" <defresz@NOSPAMgazeta.pl> wrote in message
news:ehoiol$p30$1inews.gazeta.pl...
On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z  racji tego ze sporo
ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal chamstwa to IMVHO
przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)
PS sorry za podmiane posta - z racji zmiany klawiatury wale babole.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

376

26/10/2006 08:42

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"de Fresz" <defresz@NOSPAMgazeta.pl> wrote in message
news:ehoiol$p30$1inews.gazeta.pl...
On 2006-10-25 22:19:23 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
adna rznica.
Frajerze.

Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.


Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z  racji tego ze sporo
ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal chamstwa to IMVHO
przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)
PS sorry za podmiane posta - z racji zmiany klawiatury wale babole.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ

377

26/10/2006 12:09

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


de Fresz napisa(a):
> No moe co mocniejszego .Ni-- -> debilu, lanserze, gupi jeste,
> socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
> koziej dupy,mientki siurku bez jaj,  debil jest debilem, masz piane na
> pysku.
> Dorzu kilka sowek uznanych za obrazliwe...

Znowu bedziesz zgrywal urazona ksiezniczke? To takie troche niemeskie, wiesz?

No kurwa !
Ja tyle wam wszystkim  nie "nawsadzaem" przez ca moja kariere
tutaj.
Pieniem sie bdc niewybrednie atakowanym. Ale ,eby kogos tak
wyzywa ??
Za co.....?????
Kurwa powiedz mi . Czy odpowied twoja na mj post wymagaa naprawde
tylu niewybrednych wyzwisk.Czy jak typowa gnida z tej listy chcesz mnie
"od razu zabic jak Ci cos nie pasi"
Gdyby twoja wypowiedz bya moja . To byo by na to 200 odpowiedzi z
wyzwiskami w moja strone.
Ja jestem cham , ty normalny zdenerwowany kole.
Nie .  Jeste podym gnojkiem i przesadzie koleko. Bez
specjanego powodu. Niewymiernie przesadzie.
-- -- -
RobertBIG

378

26/10/2006 13:28

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Kefir napisa(a):
>> Jak za kade z nich dostaniesz po ryju , to i tak juz dla twojej mordy
>> adna rznica.
>> Frajerze.
>
> Sie doczekac nie moge jak mi to powtorzysz prosto w oczy. Naprawde.

Czy ktos jeszcze widzi sens w mierzeniu sie na obelgi z niedowartosciowanym
kolega? Moze jednak, wlasnei Rozne rzeczy sie tu wypisuje, czesto, chocby z
racji tego ze sporo ludzi sie zna IRL, mocno offtopiczne, lecz festiwal
chamstwa to IMVHO przesada. To nie bazar - ledwie slup ogloszeniowy ;o)


CZY KTO TU JESZCZE WIDZI SENS na mierzeniu sie na obelgi z
niedowartociowanym kolega KEFIREM.
Bo ja, nie obraziem adnym wyzwiskiem De Fresza a dostaem od niego
takie co:

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.
Tylko w 1  JEDNYM , watku

Poka mi teraz Kefir , gdzie ja mu tak nawytkaem ,e musia mi tak
odpisa.
I e ty wycign sowo FRAJERZE jakie uyem De Fresza .
Apelujc o zakoczenie "festiwalu chamstwa w wykonaniu pewnego
niedowartociowanego osobnika"(big-a)

A co z De Freszem. Skoro moja wina jest tu tak wielka ,to co znim.
Nabijemy go na pal ???
Czy mu wybaczymy BEZZASADNY stek wyzwisk . A mnie obarczymy jego win
?

Bo jak sie mozna sie nie wkurwic za co takiego ???
REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

Ten big to naprawde pojebanycham.Sam zaczynam tak myle ;-))))))

A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG

379

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

380

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

381

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

382

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

383

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

384

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

385

26/10/2006 15:44

Ireneusz Dy³a #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa w wiadomoci

debilu, lanserze, gupi jeste, socjopata i pewnie nie tylko,debilu
, tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siurku bez jaj, debil jest debilem, masz piane na
pysku.

REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

***no teraz to przegiales Robert - debilem Cie nie nazwal.
--
Pozdrawiam
ID
GSX 1300 R '00

386

26/10/2006 15:51

Rzep #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig wrote:
A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.
-- -
RobertBIG


Ro, po co si wysilasz, przecie i tak zostanie to uyte przeciwko Tobie, to
norma taka.

--
Pozdr
"rzep"

387

27/10/2006 09:09

de Fresz defresz@NOSPAMgazeta.pl

On 2006-10-26 15:28:05 +0200, "robertbig" <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> said:

A co z De Freszem. Skoro moja wina jest tu tak wielka ,to co znim.
Nabijemy go na pal ???
Czy mu wybaczymy BEZZASADNY stek wyzwisk . A mnie obarczymy jego win
?

Wywolany do tablicy odpowiem ci, juz po raz ostatni, tym razem na spokojnie.

Obserwuje sobie twoja radosna tfurczosc na prm od pewnego czasu i mam juz serdecznie dosc twoich chamskich i agresywnych tekstow tutaj, gdzie wystarczy zeby ktos mial odmienne zdanie lub wytknal ci delikatnie braki w wiedzy, zebys poczul sie atakowany i sam, w mniej lub bardziej zawoalowany sposob sugerowal mu glupote, debilizm etc (chocby w watku o regulatorze do VFR).

Bardzo szybko schodzisz z meritum do przytykow ad personam, straszysz rekoczynami (choc przyznam ubawilo mnie setnie to namierzanie przez kolezke kolezki czy jak to tam szlo) i tym podobne teksty rodem z podstawowki, naigrywasz sie w szczeniacki sposob z czyjegos nicka, insynuujesz jakies bzdury ludziom ktorych nie znasz, nie masz za grosz poczucia humoru i zartobliwa uwage obracasz w zniewage.

Taki poziom dyskusji wczesniej tu raczej nie goscil i mam nadzieje, ze bedzie tak dalej. Nie wiem czy jest to twoj normalny sposob wyrazania mysli, byc moze na zywo bardziej strawny, ale tu sie w ten sposob nie dyskutuje. Poprostu. Wpakowales sie ze swoimi zabloconymi buciorami do czyjegos salonu i rozstawiasz gosci po katach. Mnie to razi. Na zywo poslal bym ci zgrabna wiazanke nie przebierajac w slowach, tu napisalem na poziomie nie specjalnie odstajacym od twojego. Chamstwo mozna zwalczac jeszcze wiekszym chamstwem lub ostracyzmem. Nie jestes jedynym potrafiacym obrazac innych. Ubodlo? I dobrze, bo mialo.
A poniewaz poziom tej dyskusji osiagnal dno i zdaje sobie sprawe ze moze on byc niesmaczny dla wiekszosci uzytkownikow tej grupy, skupie sie na tej drugiej metodzie, podbnie zreszta jak juz uczynilo kilka innych osob. Nie potrafisz dyskutowac w cywilizowany sposob wedlug norm tu panujacych, to nie, przymusu brania udzialu w dyskusji nie ma.


Bo jak sie mozna sie nie wkurwic za co takiego ???
REPLAY:
debilu, lanserze, gupi jeste,
socjopata i pewnie nie tylko,debilu , tuku,posrao ci, specu z
koziej dupy,mientki siuer bez jaj,debil jest debilem, masz piane na
pysku.

Ciesze sie ze celnie trafilem. Przykro mi, ze poziom tej pseudodyskusji mogl urazic niezainteresowanych.

Za to ja sie wkurwilem w jednym tylko twoim poscie na:

Gupia to ty jeste . I brzydka jak lampy w twojej XR Baja"

Za taki tekst publicznie do blizej nieznanej ci kobiety.


Ciekawa forma odwracania od siebie uwagi. Podpierdalac w tym czasie innych.
Mam nadzieje , e sie pomodlilicie ?. Tania poprawnoc polityczna i
wazeliniarstwo u "was "w modzie ?

"Podpierdalaniem innych" nazywasz pomoc uczestnikow rajdu w likwidacji nielegalnych wysypisk smieci? Biorac pod uwage nasilenie emocji w tym okresleniu, mozna by uznac ze to jacys twoi koledzy...
Tak, to bylo tanie - bo nic nie kosztowalo uczestnikow ani organizatorow, a wojewoda sie ucieszyl, bo znikomym kosztem bedzie mogl powalczyc z bydlecym zwyczajem kilku okolicznych wsiurow (nie znajduje lepszych slow na cwokow wyrzucajcych odpadki w ilosciach hurtowych gdzies w lesie).
Taki drobny gest, aby lokalni samorzadowcy tez cos mieli za swoja wyrozumialosc wobec bandy wariatow taplajacych sie po okolicznym blocie. To ma byc ta "tania poprawnosc polityczna i wazeliniarstwo"?
Wolalbys zeby uczestnicy narobili bydla, rozorali sciezki i spieprzyli w sina dal? Jak prawdzili tfardziele. No to sorry, sa jeszcze ludzie, ktorzy wola budowac cywilizowane relacje. Jesli ty nazywasz takie dzialanie "podpierdalaniem", to dla mnie jestes nielepszy od tych smieciarzy. Mieszanie w to uczuc religijnych bylo conajmniej niesmaczne.


Ten Rajd MC. Te bdzie trwa do czasu miertelnego wypadku.  Wtedy
wam zabronia tej
_grandy_
Wycig po publicznych drogach !!!. Zastanwcie sie
_matoy_
Mao w yciu widzielicie . Albo macie pytk wyobraznie. Nie zdajecie
sobie te sprawy , e jak co sie wydarzy , to zmiot ten
_bandycki wycig_
i was wszystkich do puchy.

W powyzszym tekscie nazwales mnie "uczestnikiem grandy", "matolem" i "bandyta". Mnie, oraz kilka innych znanych mi i szanowanych przeze mnie osob.
I wykazales sie totalnym brakiem zrozumienia zasad rajdu przeprawowego. Ty, ktory lansujesz sie tutaj na wielkiego speca od enduro. Brawo.


I radze zastanw si zanim odpowiesz . Bo ja wam zamkne ten rajd. Bez
problemu. Choby w ramch rewanu za ten wtek.

To juz bylo conajmniej zalosne. Teksty rodem z podstawowki. A jakie z nich bija plenipotencje. Wzruszajace.

Nie chce mi sie juz szukac po innych twoich wypowiedziach czy watkach cytatow nie odstajacych od powyzszych poziomem, ale bylo ich niemalo. Poczules sie urazony tym co ci napisalem? I dobrze, ja sie tak czulem czytajace twoje ociekajace jadem i mania przesladowcza chamsko sformulowane posty. Mniejwiecej jestesmy kwita. Ciagu dalszego nie bedzie.


Ten big to naprawde pojebanycham.Sam zaczynam tak myle ;-))))))

To jeszcze zacznij cos z tym robic.


A ty masz intelekt IQ 13 .
A sumienie i elementarne poczucie sprawiedliwoci , zastepuje Ci
spowiedz w niedziele i "tanie" moralizatorstwo.

No przeciez ty nikogo tu nie obrazasz ani nie atakujesz. Wcale a wcale. to tylko oni sie zmowili i rzucaja sie, niczym mustangi. Taaaaa.

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy Adwenczer ;-)
Kawa GT550 na wydaniu

388

27/10/2006 00:50

lesor lesor@NSop.pl

de Fresz wrote:
robertbig raczyl z siebie wypluc:
... jak lampy w twojej XR Baja.

Tylko ze Mika nie jezdzi Baja pierdolo. I caly lans znaffcy enduro
poszedl w pisdu.

Nic nie skminilesh, tam mialo byc zalotne do Miki ''-Baj!'',
czyli ''-do zobaczenia, -na razie, -bywaj''
:)
--
pozdrawiam,
lesor,
CB750 chinskie ''s''

389

25/10/2006 12:10

robertbig #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Mika napisa(a):
Hmmmm zastanowmy sie, moze

  I co tam ble, ble , ble    .   Halo ,  moe mi kto to strecic
,nie chce mi sie czyta .....


Jeszcze raz uprzejmie pozdrawiam kulturalna elit ...zawaluowanego ,
twardodowego , chamstawa.
Tzw. TWA. Czyli nie waszych krajowych lini lotniczych .  Nie ,nie.  Ale
towarzystwa wzajemnej adoracji.
-- -
Big-u
figlarne gacie XL

390

25/10/2006 18:43

Kuczu #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

robertbig napisa(a):

Jeszcze raz uprzejmie pozdrawiam kulturalna elit ...zawaluowanego ,
twardodowego , chamstawa.

Rewelacja :)

Tzw. TWA. Czyli nie waszych krajowych lini lotniczych .  Nie ,nie.  Ale
towarzystwa wzajemnej adoracji.

Po prostu swietne :)

Big-u
figlarne gacie XL

Jeszcze lepsze !!

PS: Przypominam ze czytanie pl.rec.motocykle poki co nie jest obowiazkowe i za nieudzielanie sie tutaj nie groza sankcje karne ani skarbowe :)

PS2: Ninejszym, jako 1 osobowe i samozwancze jury, uznaje iz nalezy Ci sie mega swieczka miesiaca !!

[']
[ ]
[ ]
[ ]

Przyjecie nagrody nie jest obowiazkowe :)

--
        Kuczu
LOUD PIPES SAVE LIVES !!
GSX Big Block 65 cui (666 Products)

391

25/10/2006 19:34

masti #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia piknego 2006-10-25 o 18:43:27 osobnik zwany Kuczu wystuka:


PS2: Ninejszym, jako 1 osobowe i samozwancze jury, uznaje iz nalezy Ci sie
mega swieczka miesiaca !!

[']
[ ]
[ ]
[ ]

Przyjecie nagrody nie jest obowiazkowe :)


ale do takiej wiecy to koniecznie wiadro wazeliny :)

\           /
\         /
  \       /
   -- -- -

--
mst <at> gazeta <.> pl
BMW R1100GS '94 (DC)
- Mam lk gruntu - Chyba wysokoci? - Wiem co mwi. To grunt zabija!.
Terry Pratchett

392

25/10/2006 19:45

Captor #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia Wed, 25 Oct 2006 19:34:13 +0200, masti <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

PS2: Ninejszym, jako 1 osobowe i samozwancze jury, uznaje iz nalezy Ci  sie
mega swieczka miesiaca !!

[']
[ ]
[ ]
[ ]

Nie za dua jak na pierwsz wiec?

ale do takiej wiecy to koniecznie wiadro wazeliny :)

\           /
\         /
  \       /
   -- -- -

Nie za due jak na pierwsze wiadro?

--
Pozdrawiam!
Captor + Nowa WFM "poeracz grzybiarzy" 125 + KTM
www.captor.prv.pl Turstycznie zapraszam!

393

25/10/2006 20:07

masti #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia piknego 2006-10-25 o 19:45:07 osobnik zwany Captor wystuka:

Dnia Wed, 25 Oct 2006 19:34:13 +0200, masti <#_USUN_TO_@_USUN_TO_#> napisa:

> > PS2: Ninejszym, jako 1 osobowe i samozwancze jury, uznaje iz nalezy Ci
> > sie mega swieczka miesiaca !!
> >
> > [']
> > [ ]
> > [ ]
> > [ ]

Nie za dua jak na pierwsz wiec?

> ale do takiej wiecy to koniecznie wiadro wazeliny :)
>
> \           /
> \         /
>  \       /
>   -- -- -

Nie za due jak na pierwsze wiadro?

takie WIADRO jak wieca :)

--
mst <at> gazeta <.> pl
BMW R1100GS '94 (DC)
- Mam lk gruntu - Chyba wysokoci? - Wiem co mwi. To grunt zabija!.
Terry Pratchett

394

25/10/2006 23:00

WIADRO #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

"masti" napisa
Dnia piknego 2006-10-25 o 19:45:07 osobnik zwany Captor wystuka:
Dnia Wed, 25 Oct 2006 19:34:13 +0200, masti > napisa:

> ale do takiej wiecy to koniecznie wiadro wazeliny :)
>
> \           /
> \         /
>  \       /
>   -- -- -

Nie za due jak na pierwsze wiadro?

takie WIADRO jak wieca :)

Ekhm...
wazelin to sobie wsadcie w:
-misk
-puszk
-garnek
-kocio
-kube
-putni
-waz
-butl
-wok
-sj
-beczk
czy cu wedug uznania
a mnie w to nie miesza.
dzikuj

--

Pozdrawiam
Wiadro (SoldierAK)
Hayabusa Dragon
http://www.bikepics.com/members/soldierak/

395

25/10/2006 23:03

masti #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Dnia piknego 2006-10-25 o 23:00:56 osobnik zwany WIADRO wystuka:


a mnie w to nie miesza.
dzikuj

posz :)

--
mst <at> gazeta <.> pl
BMW R1100GS '94 (DC)
- Mam lk gruntu - Chyba wysokoci? - Wiem co mwi. To grunt zabija!.
Terry Pratchett

396

25/10/2006 21:33

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Kuczu napisa(a):
PS2: Ninejszym, jako 1 osobowe i samozwancze jury, uznaje iz nalezy Ci sie mega swieczka miesiaca !!

[']
[ ]
[ ]
[ ]

kuuurwa, Kuczu, a miasto? ja pierdole, ale lameria z Ciebie wylaza. fstyt

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

397

25/10/2006 22:21

Kuczu #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

gildor napisa(a):

kuuurwa, Kuczu, a miasto? ja pierdole, ale lameria z Ciebie wylaza. fstyt

Daj szanse...

Kto jest za przyznaniem nagrody miesiaca koledze ? Wszystkie miasta niech siem wpisujom :)

PS: Zaznaczam iz wszystkie nominacje miesieczne biora udzial w konkursie   noworocznym !

--
        Kuczu
LOUD PIPES SAVE LIVES !!
GSX Big Block 65 cui (666 Products)

398

25/10/2006 22:57

gildor gildor@NOSPAM.gazeta.pl

Kuczu napisa(a):
gildor napisa(a):
kuuurwa, Kuczu, a miasto? ja pierdole, ale lameria z Ciebie wylaza. fstyt

Daj szanse...

oke

Kto jest za przyznaniem nagrody miesiaca koledze ? Wszystkie miasta niech siem wpisujom :)

PS: Zaznaczam iz wszystkie nominacje miesieczne biora udzial w konkursie  noworocznym !

wodawa
yelonky
    '
[denso]

--
- gildor
ZX9R'99 niebieeeeska, a nie zielona
FAQ:
ARCH: http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle?hl=pl&lr=

399

25/10/2006 13:44

rychoo rysiek24.WYTNIJ@gazeta.pl

niema co bic piany ,koledzy plastikowcy na swych blyszczacych sportach nie
zrozumieja nas endurowcow .Oni przeta twierdza ze silnik sporta, przy 13 tys/
obr pracuje jak skuter na luzie , ze jazda na gumie w miescie to tez nic
nadzwyczajnego, ze jazda 150 w miescie to normlane i mozna by tak jezcze
wymyslac wy nam, my wam itd...

--
Wysano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

400

25/10/2006 15:51

Magic #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

rychoo wrote:
niema co bic piany ,koledzy plastikowcy na swych blyszczacych sportach nie zrozumieja nas endurowcow

Zwaszcza e sporo z nich ma po dwa i wicej motocykli, w tym zazwyczaj ten drugi to endurak.

--
Pozdrawiam - Maciek,SRX250 i VFR800 i p mapki.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

401

25/10/2006 16:57

Mika #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Magic napisa(a):
Zwaszcza e sporo z nich ma po dwa i wicej motocykli, w tym zazwyczaj
ten drugi to endurak.
Pozdrawiam - Maciek,SRX250 i VFR800 i p mapki.
A wlasnie czy Ty tu nie powinienes jeszcze czegos dopisac, cos mi sie
tak o uszy obilo :)

pzdr
Mika
FZ6S+XR250R

402

25/10/2006 21:53

Magic #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Uytkownik "Mika" wrotki:

A wlasnie czy Ty tu nie powinienes jeszcze czegos dopisac

Jeszcze nie. Ty by se wpisaa jedno koo i p kanapy ?

--
Pozdrawiam - Maciek, SRX 250 i VFR 800 fi.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl

403

25/10/2006 22:01

Mika #_USUN_TO_@_USUN_TO_#


Uytkownik "Magic"  napisa w wiadomoci
Jeszcze nie. Ty by se wpisaa jedno koo i p kanapy ?
buuu myslalam ze juz komplecik, przekaz doszedl do mnie widocznie
niekompletny ;)
pozdr

--
Mika
Figlarny Zadek (rozmiar) 6 S-ka
Potforka XR250 :-D
Praga Zdroj:http://www.prmpraga.prv.pl/

404

25/10/2006 15:57

Kefir #_USUN_TO_@_USUN_TO_#

Elou!
"rychoo" <rysiek24.WYTNIJ@gazeta.pl> wrote in message
news:ehnpnt$a4g$1inews.gazeta.pl...
niema co bic piany ,koledzy plastikowcy na swych blyszczacych sportach nie
zrozumieja nas endurowcow .Oni przeta twierdza ze silnik sporta, przy 13
tys/
obr pracuje jak skuter na luzie , ze jazda na gumie w miescie to tez nic
nadzwyczajnego, ze jazda 150 w miescie to normlane i mozna by tak jezcze
wymyslac wy nam, my wam itd...

Zdziwilbys sie, kolego Rysku, ilu "kolegow plastikowcow" posiada i uzywa
takze endurkow. Dwa razy tyle zas nosi sie z takim zamiarem, wiec nie bij
piany wlasnie i nie tworz podzialow tam gdzie ich nie ma. Poczytaj archiwum
i zobacz jak czesto padaja stwierdzenia: : i tak wszyscy spokamy sie w
blocie" czy tez "enduro uczy najwiecej". Jesli wiec jakies kompleksy to zly
a-dresik - 150 na gumie po miescie to retoryka fucktow i innych hien
dziennikarskich - nie stawaj z nimi w jednym szeregu.

--
Pozdrawiam, Artur / Kefir, CHlor eksportowy w Piesecznie
Ceska 350 &  [cenzored] 955i
".. wypuklosc wieczka jest naturalnym stanem kefiru.."
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ





na górê