LOGOWANIE | REJESTRACJA

Dyskusje tygodnia

pomoc 3

2014/11/22 16:44

Gas Box Aprilia rs 125 2

2014/11/21 22:22

Okleiny 1

2014/11/25 18:39

Pióra miesiąca

2 masti 6

5 AZ 4

Archiwum

Ogólnopolska Grupa Dyskusyjna pl.rec.motocykle « Powrót do listy grup

uszczernek na zdrowiu-doctor needed :-))

1

25/04/2007 22:18

songoku songoku_xxx_USUN_TO_@_USUN_TO_NOSPAMwp.pl

Dzisiaj odebralem pisemko od ubezpieczyciela i az mnie zamurowalo...za
zlamany kregoslup w wypadku, 6 wkretów i 2 tytanowe plytki do konca zycia
dostalem 12% trwalego uszczerbku na zdrowiu.. no poprostu parodia...to za
zlamana reke sie dostaje kilka ladnych procent.

Czy ktos mial podobne niemile wypadki? Jak to wygladalo, moze ktos mial cos
podobnego...chcialbym porównać :-)
Oczywiscie bede sie odwolywal i takie tam, a jak nie da rady to z checia
pojde do sądu...na razie dostalem 15 tys za uszczerbek ale to normalne ze na
poczatku chca dac jak najmniej i to mnie nie dziwi...tylko te 12%-az mam
ochote pojsc do tego lekarza orzecznika i my poprostu pare "kurew" w twarz
rzucic...
Moje roszczenie to 50 tys PLN myslicie ze jest to realne?

bede wdzieczny za kazde zdanie:-)))

p.s
mieliscie tak jezdzic zeby Was nie bylo widac...a tak to co raz mi sie glowa
kreci dookola i sie wkurwiam ze ja w puszce albo na piechote...ladnie to
tak???

--
pozdro

Songoku na piechote

2

25/04/2007 23:39

DCtor kalitam_USUN_TO_@_USUN_TO_autograf.pl

Witam,
po pierwsze NTG, ale pewnie nie ty pierwszy na tej grupie masz watpliwosci
wiec postaram sie je wyjasnic.
Odszkodowanie nalezy sie jak napisales za trwaly uszczerbek na zdrowiu -
wiec w skrocie za to co sie nie dalo wyleczyc (pomiajajac tzw szkody moralne
i psychiczne ale to inna bajka) wiec o to ze dostales tylko tyle % mozesz
miec pretensje do lekarza ktory cie za dobrze zoperowal :).
Nie wiem co ci sie stalo ani nie znam dokumentacji twojego leczenia wiec nie
moge powiedziec ile teoretycznie moglbys dostac - to ewentalnie na priv
mozemy przedyskutowac.
Acha i na koniec jeszcze jedno niektore firmy ubezpieczeniowe "odgornie"
zanizaja stawki odszkodowan - trzeba przy ubezpieczaniu sie trzy razy
zastanowic czy najtanszy ubezpieczyciel jest najlepszy...
Polecam lekture "ogonych warunkow ubezpieczenia" przy przeczytaniu tego bez
emocji wiele watpliwosci sie wyjasnia.
Vive valeque
DCtor
YaMucha TDM8,5

3

27/04/2007 23:47

Hansel hansel_USUN_TO_@_USUN_TO_gazeta.pl

Vive valeque
DCtor
YaMucha TDM8,5

DCtor, zagladasz czasem na priva? mam pewna sprawe zupełnie niezwiazana z
tematem. :)

pozdr.
Michał

4

28/04/2007 12:24

DCtor kalitam_USUN_TO_@_USUN_TO_autograf.pl

Witam,
DCtor, zagladasz czasem na priva? mam pewna sprawe zupełnie niezwiazana z
tematem. :)

Zagladam, zagladam ale moj spam filterek sie ostatnio wyglupia wiec napisz
na dwa adresy jednoczesnie (jak nizej) to napewno dojdzie
ATSD to twoja skrzynka odbija moje maile.
DCtor
YaMucha TDM8,5
dctor_USUN_TO_@_USUN_TO_epf.pl
kalitam_USUN_TO_@_USUN_TO_autograf.pl

5

25/04/2007 23:56

Alti tu.nie.ma_USUN_TO_@_USUN_TO_adresu.pl


Użytkownik "songoku" <songoku_xxx_USUN_TO_@_USUN_TO_NOSPAMwp.pl> napisał w wiadomości
news:f0od3m$btg$1atlantis.news.tpi.pl...
Dzisiaj odebralem pisemko od ubezpieczyciela i az mnie zamurowalo...za
zlamany kregoslup w wypadku, 6 wkretów i 2 tytanowe plytki do konca zycia
dostalem 12% trwalego uszczerbku na zdrowiu.. no poprostu parodia...to za
zlamana reke sie dostaje kilka ladnych procent.

W którym odcinku złamałeś kręgosłup? To ważne bo np lędźwiowy będzie inaczej
wyceniony niż szyjny...


Oczywiscie bede sie odwolywal i takie tam, a jak nie da rady to z checia
pojde do sądu...na razie dostalem 15 tys za uszczerbek ale to normalne ze
na poczatku chca dac jak najmniej i to mnie nie dziwi...tylko te 12%-az
mam ochote pojsc do tego lekarza orzecznika i my poprostu pare "kurew" w
twarz rzucic...
Moje roszczenie to 50 tys PLN myslicie ze jest to realne?

Ale skąd ty chcesz pieniądze wyciągnąć? Z ubezpieczalni w ramach przyznanego
procenta trwałego uszczerbku na zdrowiu czy od sprawcy wypadku z jego OC?
Podstawa to musisz mieć udokumentowanie leczenie - szpital, neurolog itd.
Muszisz mieć udokumentowana rehabilitacje. Jeżeli tak na prawde nic cie nie
boli i dopiero teraz chcesz pojść na rehabilitacje to lipa.
Napisz coś więcej jak się rozwaliłeś, skąd chcesz uzyskać pieniądze (OC, NW
czy inne), na jaką kwote byłeś ubezpieczony.

Jak chcesz walczyć z ubezpieczycielem to pójdź i poproś o instrukcje a
tabelami orzeczniczymi. Może po prostu za takie uszkodzenie jakie masz
więcej ci się nie należy...
To jest wycinek z rozporządzenia MPiPS w którym wyznaczają procent trwałego
uszczerbku w przypoadku kregosłupa szyjnego:

89. Uszkodzenia kręgosłupa w odcinku szyjnym:
 a)ograniczenie ruchomości w zakresie rotacji lub zginania  powyżej 20
stopni 15
 b) całkowite zesztywnienie 35
 c) całkowite zesztywnienie z niekorzystnym ustawieniem głowy 50
90.Uszkodzenie kręgosłupa w odcinku piersiowym i lędźwiowym:
 a) ograniczenie ruchomości w zakresie rotacji powyżej 20  stopni lub
zginania do 50 cm 15
 b) całkowite zesztywnienie 25
 c) całkowite zesztywnienie z niekorzystnym ustawieniem tułowia 40
91.Izolowane uszkodzenia wyrostków poprzecznych, wyrostków ościstych - w
zależności
   od ich liczby i zaburzeń funkcji                3 - 10

Wojtek

6

26/04/2007 00:26

marider mariderCUT_USUN_TO_@_USUN_TO_go2.pl

songoku napisał(a):
Czy ktos mial podobne niemile wypadki? Jak to wygladalo, moze ktos mial cos podobnego...chcialbym porównać :-)

Mial, niestety. Kupa cierpliwosci, czasu i wylanego atramentu oraz $.

Oczywiscie bede sie odwolywal i takie tam, a jak nie da rady to z checia pojde do sądu...na razie dostalem 15 tys za uszczerbek ale to normalne ze na poczatku chca dac jak najmniej i to mnie nie dziwi...tylko te 12%-az mam ochote pojsc do tego lekarza orzecznika i my poprostu pare "kurew" w twarz rzucic...

Napisz odwolanie i niech Cie przebadaja raz jeszcze, lekarze maja zalecenie odgorne zeby nie wypisywac za wiele tych %. Ogolnie sprawa wyglada podobnie z "rzeczoznawcami" przy ogledzinach wraka i pozniej przy wycenie.

Moje roszczenie to 50 tys PLN myslicie ze jest to realne?

Za samo zdrowie? Watpie, beda robic wszystko zebys dostal jak najmniej bo taka polityka. Za zlamane zebro u mnie policzyli 2% i prawy lokiec (brak pelnego wyprostu) 6%. Tyle ze z NNW mi placili i dostalem ... cale 800zl (o reszcie uszkodzen ciala zapomnieli :/).

Z 5 lat temu byl przelicznik z OC srednio za 1% uszczerbku na zdrowiu cos ok. 1500zl, warto wiedziec poniewaz regionalnie stawka jest rozna wiec sprawdz jaka jest u Ciebie. Mozesz powalczyc o zadoscuczynienie i szkody moralne (w koncu to ktos cie tak urzadzil..). Jesli sam nie dasz rady, bierz dobrego prawnika i skladaj pozew do sadu (to juz nie te czasy gdy takie sprawy sie przegrywalo "z urzedu" i bac sie nie ma co).

Pzdr
--
marider
R1 + dodatki ;)
http://tinyurl.com/a83mu (4 sale)

7

26/04/2007 06:50

Budyń budyn_USUN_TO_@_USUN_TO_wywalto.riders.pl

Użytkownik "marider" <mariderCUT_USUN_TO_@_USUN_TO_go2.pl> napisał w wiadomości
news:f0okj2$mas$1news.onet.pl...
| Za samo zdrowie? Watpie, beda robic wszystko zebys dostal jak najmniej
| bo taka polityka. Za zlamane zebro u mnie policzyli 2% i prawy lokiec
| (brak pelnego wyprostu) 6%. Tyle ze z NNW mi placili i dostalem ... cale
| 800zl (o reszcie uszkodzen ciala zapomnieli :/).


A ja świadomie nie wykupuję NNW tego typu - 800zł odszkodowania nie jest
warte czasu poswieconego na bieganie za sprawą. I wkurw... sie na
ubezpieczycieli.



b.

8

26/04/2007 15:12

Kuczu p.kuczynski_USUN_TO_@_USUN_TO_jim-satnet.pl

marider napisał(a):

Za samo zdrowie? Watpie, beda robic wszystko zebys dostal jak najmniej bo taka polityka. Za zlamane zebro u mnie policzyli 2% i prawy lokiec (brak pelnego wyprostu) 6%. Tyle ze z NNW mi placili i dostalem ... cale 800zl (o reszcie uszkodzen ciala zapomnieli :/).

Obiekt: ja
Uszkodzenie: zlamany lewy obojczyk, na dodatek krzywo zlozony co skutkuje minimalnym skroceniem reki lewej.

Lekarz: za obojczyk nalezy sie 2%
Ja: ale to lewy obojczyk a ja jestem leworeczny
Lekarz: no to 5%. Nastepny !!!

;)

--
        Kuczu
LOUD PIPES SAVE LIVES !!
GSX Big Block 65 cui (666 Products) + BMW K100 Basic

9

26/04/2007 22:12

Tomy M. tomy_USUN_TO_@_USUN_TO_tomy.webd.pl


Użytkownik "Kuczu" <p.kuczynski_USUN_TO_@_USUN_TO_jim-satnet.pl> napisał w wiadomości
news:f0q8el$89c$1news.wp.pl...

Obiekt: ja
Uszkodzenie: zlamany lewy obojczyk, na dodatek krzywo zlozony co
skutkuje minimalnym skroceniem reki lewej.

Lekarz: za obojczyk nalezy sie 2%
Ja: ale to lewy obojczyk a ja jestem leworeczny
Lekarz: no to 5%. Nastepny !!!

Hehe ... niezłe

Tomy M.

10

26/04/2007 11:59

Sauron11 sauron11_USUN_TO_@_USUN_TO_yahoo.com

Dzisiaj odebralem pisemko od ubezpieczyciela i az mnie zamurowalo...za
zlamany kregoslup w wypadku, 6 wkretów i 2 tytanowe plytki do konca zycia
dostalem 12% trwalego uszczerbku na zdrowiu.. no poprostu parodia...to za
zlamana reke sie dostaje kilka ladnych procent.

Jeśli po wypadku, mimo złamanego kręgosłupa, wkrętów i płytek możesz, jak
sam piszesz, chodzić i jeździć puszką i jeszcze kręcić głową, to chyba nie
masz aż tak znowu dużego uszczerbku, więc możliwe, że 12% oddaje realia,
nawet jeśli o tę parę punktów zaniżyli. Może gdyby to się wiązało z trwałym
lub częściowym inwalidztwem, ale (chyba na szczęście) jest inaczej.

Czy ktos mial podobne niemile wypadki? Jak to wygladalo, moze ktos mial
cos podobnego...chcialbym porównać :-)

Ja miałem wypadek na moto w 1998, typowe wymuszenie pierwszeństwa przez
puszkarza. Potocznie jak się to mówi - złamane kolano. Czyli zerwane
więzadło przednie i tylne kolana prawego, głęboki uraz pod tymże kolanem,
wstrząśnienie mózgu połączone z utratą przytomności. Dokładnie nie pamiętam,
ale uszczerbku na zdrowiu miałem orzeczone na pewno poniżej 10%, pomimo
niebezpieczeństwa trwałego inwalidztwa aparatu ruchowego w przysżłości. W
moim przypadku dwie operacje artroskopii miałem w państwowym szpitalu na ul.
Lindeya w W-wie, były nieudane i musiałem szukać prywatnej kliniki, gdzie za
kilkanaście tysięcy złotych (licząc koszty operacji i półrocznej
specjalistycznej rehabilitacji, paliwa na dojazdy na drugi koniec miasta,
zakupu urządzeń do treningu w domu - na wszystko rachunki) zrobiono pierwszą
udaną operację, a w sumie trzecią. Być może w przyszłości będą kolejne
operacje i dalsza rehabilitacja, połączone z utratą możliwości pracy w
określonych warunkach, na określonych stanowiskach, np. pracy fizycznej, czy
wykonywania pewnych czynności, np. pewnych dziedzin sportu i rekreacji - to
wszystko są okoliczności dla których warto się ubiegać o odszkodowanie od
ubezpieczyciela. Rachunki są dla sądu, a do adwokata i powoda należy
udowodnienie: dlaczego operację wykonywało się prywatnie, czemu nie
kontynuowało się leczenia w państwowej służbie zdrowia, czemu nie wykonywało
się tam rehabilitacji, czemu jeździło się na rehabiltację samochodem
(podwożenie przez członka rodziny, 60 km dziennie) a nie autobusem, po co
kupiło się sprzęt rehabilitacyjny do domu, na czym polegają moje straty
moralne, o rekompensatę których występuję, itp itd. Wszystko do
udowodnienia, rachunki im więcej tym lepiej. W moim przypadku proces był z
PZU z powództwa cywilnego, o zwrot wszystkich kosztów leczenia i związanych
z nimi, plus odszkodowanie za straty moralne i odsetki. Proces wygrałem i
odszkodowanie wysokie dostałem. Wysokie głównie dlatego, że przez kilka lat
trwania procesu kwota odszkodowania właściwie podwoiła się o odsetki
ustawowe :). A koszta procesu pokryło PZU.

Oczywiscie bede sie odwolywal i takie tam, a jak nie da rady to z checia
pojde do sądu...na razie dostalem 15 tys za uszczerbek ale to normalne ze
na poczatku chca dac jak najmniej i to mnie nie dziwi...tylko te 12%-az
mam ochote pojsc do tego lekarza orzecznika i my poprostu pare "kurew" w
twarz rzucic.

Imo nic nie da poza wątpliwą chwilową satysfakcją, a może potem byc użyte
przeciwko Tobie w sądzie ;). Lepiej idź do adwokata i się z nim rozmów.
Papuga weźmie w sumie parę tysięcy (na wstępie jest to ok. 1-2 tys.) ale
może pomóc wygrać kilkadziesiąt więcej, więc warto :)

Moje roszczenie to 50 tys PLN myslicie ze jest to realne?

Ja myślę że realne, lepiej ubiegać sie o bardzo dużo i dostać mniej niż o
mało i nic nie dostać ;). Jak dobrze umotywujesz, udowodnisz straty obecne i
te spodziewane w przyszłości (trzeba wyobrazić sobie co realnie stracisz - w
pracy, w normalnym życiu), przedstawisz rachunki, a co najważniejsze -
weźmiesz dobrego adwokata, to masz szansę na odszkodowanie. Tylko droga do
tego daleka i usłana kolcami.

bede wdzieczny za kazde zdanie:-)))
Mam nadzieję, że coś Ci sie przyda, ja miałem do pomocy Rodzinę, ale wiem,
że czasem w takiej sytuacji człowiek jest pozostawiony samemu sobie i cięzko
liczyć na jakąś pomoc. A ona bardzo się przydaje :).
--
Pozdrawiam
Tomek
XVS650

11

26/04/2007 18:15

balth balth_USUN_TO_@_USUN_TO_o2.wyrznijto.pl

Użytkownik "Sauron11" <sauron11_USUN_TO_@_USUN_TO_yahoo.com> napisał w wiadomości
news:f0pta1$eb0$1nemesis.news.tpi.pl...
[..]


geezas, sauron, jestem przeraziłeś mnie. :-o zwłaszcza teksty o udowadnianiu
prywatnych klinik, dojazdów, itp. ja p..olę taki świat. a pewnie będzie
gorzej.....
swoją droga twardy jesteś i konsekwentny. i to chyba jedyna droga, bo do
normalności w sprawach podstawowych to jeszcze chyba nam daleko... :-\ a
może to ja mam problem?

ale przed euro2012 będzie być może lepiej w kwestii dróg przynajmniej :->


--
bye

balth

12

26/04/2007 22:16

Tomy M. tomy_USUN_TO_@_USUN_TO_tomy.webd.pl


Użytkownik "balth" <balth_USUN_TO_@_USUN_TO_o2.wyrznijto.pl> napisał w wiadomości
news:f0qj6p$26e8$1news2.ipartners.pl...

ale przed euro2012 będzie być może lepiej w kwestii dróg przynajmniej :->

W 2012 koniec Świata wiec ta robota i tak nie ma sensu
zwłaszcza ze wykonawcy dróg też zbudują je tylko tak aby
do końca Świata wytrzymały :-)

Tomy M.

13

26/04/2007 22:21

zbigi zbiegusek_USUN_TO_@_USUN_TO_gdzies.w.wirtualnej.Polszcze.pl

Tomy M. napisał(a):
Użytkownik "balth" <balth_USUN_TO_@_USUN_TO_o2.wyrznijto.pl> napisał w wiadomości

ale przed euro2012 będzie być może lepiej w kwestii dróg przynajmniej :->

W 2012 koniec Świata wiec ta robota i tak nie ma sensu
zwłaszcza ze wykonawcy dróg też zbudują je tylko tak aby
do końca Świata wytrzymały :-)

....i ani dnia dluzej ;)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

14

26/04/2007 22:13

songoku songoku_xxx_USUN_TO_@_USUN_TO_NOSPAMwp.pl



Jeśli po wypadku, mimo złamanego kręgosłupa, wkrętów i płytek możesz, jak
sam piszesz, chodzić i jeździć puszką i jeszcze kręcić głową, to chyba nie
masz aż tak znowu dużego uszczerbku, więc możliwe, że 12% oddaje realia,
nawet jeśli o tę parę punktów zaniżyli. Może gdyby to się wiązało z
trwałym lub częściowym inwalidztwem, ale (chyba na szczęście) jest
inaczej.

na szczescie...

Ja miałem wypadek na moto w 1998, typowe wymuszenie pierwszeństwa przez
puszkarza. Potocznie jak się to mówi - złamane kolano. Czyli zerwane
więzadło przednie i tylne kolana prawego, głęboki uraz pod tymże kolanem,
wstrząśnienie mózgu połączone z utratą przytomności. Dokładnie nie
pamiętam, ale uszczerbku na zdrowiu miałem orzeczone na pewno poniżej 10%,
pomimo niebezpieczeństwa trwałego inwalidztwa aparatu ruchowego w
przysżłości. W moim przypadku dwie operacje artroskopii miałem w
państwowym szpitalu na ul. Lindeya w W-wie, były nieudane i musiałem
szukać prywatnej kliniki, gdzie za kilkanaście tysięcy złotych (licząc
koszty operacji i półrocznej specjalistycznej rehabilitacji, paliwa na
dojazdy na drugi koniec miasta,
....ciach...

Generalnie palcem robiony nie jestem, potyczki urzedowe mi nie straszne i
wojowanie z papierami...za wszystkie koszty leczenia i dojazdow juz ich
naliczylem i mi to oddali wiec tu jest sprawa zamknieta...pozostaje tylko
"zadoscuczynienie za doznaną krzywde, bol i cierpienie"
Generalnie wyszedlem z zalozenia ze sam troszke powalcze a jak sprawa trafi
na etap sadowy wtedy wezme jakas firme do pomocy. Firmy najczesciej biora
jakis % od kwoty wywalczonej wiec wole sam wywalczyc na zasadzie odwolan 25
tys a tylko od pozostalej kwoty ewentualnie zaplacic jakies wynagrodzenie
firmie. Sadow sie nie boje bo ostatnio juz nabralem sporo wprawy w tym
temacie dzieki ciekawemu zyciu :-)))

Z drugiej strony zastanawiam sie czy wogole warto brac jakas firme czy
adwokata do sadu...w sumie sprowadza sie to do noszenia papierkow do sadu.
Jezeli chodzi o dokumentacje to mam doslownie wszystko co mozna
miec-wlacznie z historia choroby ze szpitala. Gromadze wszystko wlasnie na
ewentualny proces. Tak jak w Twoim przypadku ja tez do konca zycia bede
wykluczony z pewnych zawodow itp. Mam spiete na stale 3 kregi kregoslupa
ledzwiowego wiec tu i tam sie juz nie zginam...:-(
Uważam wiec ze 50tys pln to nie jest wygorowana kwota, jak pojde do sadu to
zaczne ze 100 tys pln-bedzie z czego schodzic.
Chodzilem na rehabilitacje, mam zalecone codzienne cwiczenia w domu i mnie
codziennie plery bola...co tu gadac nie zamierzam odpuszczac...za moto mi
oddali tyle co chcialem to mam nadzieje ze z tym tez mi sie uda...



--
pozdro

Songoku na piechote

15

26/04/2007 22:43

Tomy M. tomy_USUN_TO_@_USUN_TO_tomy.webd.pl


Użytkownik "songoku" <songoku_xxx_USUN_TO_@_USUN_TO_NOSPAMwp.pl> napisał w wiadomości
news:f0r1dj$et8$1nemesis.news.tpi.pl...

Z drugiej strony zastanawiam sie czy wogole warto brac jakas firme czy
adwokata do sadu...w sumie sprowadza sie to do noszenia papierkow do sadu.
Jezeli chodzi o dokumentacje to mam doslownie wszystko co mozna
miec-wlacznie z historia choroby ze szpitala. Gromadze wszystko wlasnie na
ewentualny proces. Tak jak w Twoim przypadku ja tez do konca zycia bede
wykluczony z pewnych zawodow itp. Mam spiete na stale 3 kregi kregoslupa
ledzwiowego wiec tu i tam sie juz nie zginam...:-(
Uważam wiec ze 50tys pln to nie jest wygorowana kwota, jak pojde do sadu to
zaczne ze 100 tys pln-bedzie z czego schodzic.
Chodzilem na rehabilitacje, mam zalecone codzienne cwiczenia w domu i mnie
codziennie plery bola...co tu gadac nie zamierzam odpuszczac...za moto mi
oddali tyle co chcialem to mam nadzieje ze z tym tez mi sie uda...

Walcz sam. Adwokata weźmiesz na apelację jeżeli
źle poprowadzisz sprawę. Sędzie przychyklnie patrzy
na biednego schorowanego motocyklistę ... a jak
trafisz na mlodą sędzinę to już całkiem OK :-)
Dasz radę i wiele się przy tym nauczysz, jest
to wiedza któa przyda się życiu więc będzie
pożyteczna.

Tomy M.

16

27/04/2007 16:16

Sauron11 sauron11_USUN_TO_@_USUN_TO_yahoo.com

Sędzie przychyklnie patrzy
na biednego schorowanego motocyklistę ... a jak
trafisz na mlodą sędzinę to już całkiem OK :-)

I tak i nie, różnie to z tym bywa. Można trafić na młodego urzędasa, który
dopiero co zdobył aplikację i załatwia sprawy wyłącznie wg przepisów. A
można i na sędzinę, co patrzy przychylniej na poszkodowanego niz na tego
wrednego ubezpieczyciela-krwiopijcę ;)
Ja miałem do czynienia na początku z tym młodym, a na końcu - apelacja od
wyroku - z sędziną. Może dlatego wygrałem :D.
Btw. nie jestem taki twardy by sam to wszystko załatwiać. Jak pisałem -
bardzo dużo pomogła mi rodzina, no i mieliśmy całkiem dobrą panią adwokat
(choć bez rewelacji - przepalona papierosami od stóp do głowy ;) ).
--
Pozdrawiam
Tomek
XVS650.

POLECAMY

NAJNOWSZE

SKLEP MOTOCYKLOWY

.